Hobby
Moje przemyślenia.
Czytając wypowiedzi na naszym Forum zdaję sobie często pytanie czy to czemu poświęcamy czas i pieniądze można nazwać HOBBY ? Odpowiedź okazuje się nie taka prosta ,chociaż wielu czytających ten tekst nie będzie miało żadnych wątpliwości, że uprawa storczyków w domu ‘na parapecie’ to oczywiście pasja, konik w więc nic innego tylko hobby. No bo przecież jest to zajęcie praco i czasochłonne ,nie prowadzone w celach zarobkowych : sama przyjemność /jak sukcesy / i zmartwienia jak / porażki/ Ale istnieje też ALE!!!
Wikipedia pod hasłem ‘hobby’ podaje -
„Hobby (pasja, pot. konik) – czynność wykonywana dla relaksu w czasie wolnym od obowiązków. Może łączyć się ze zdobywaniem wiedzy w danej dziedzinie, doskonaleniem swoich umiejętności w pewnym określonym zakresie, albo też nawet z zarobkiem — głównym celem pozostaje jednak przyjemność płynąca z uprawiania hobby.”
Dziedzin, które są przedmiotem zainteresowań hobbystów trudno zliczyć. Od zupełnie poważnie brzmiących jak „czytelnictwo” ,”rekonstrukcja historyczna” do wydawałoby się zabawnych /przepraszam osoby pasjonujące się tym zagadnieniem/ jak "zbieranie etykiet od zapałek", czy też ‘gromadzenie suszonych płatków róż’
Jednakże wspólną cechą ludzi zajmujących się tymi ‘konikami’ jest pogłębianie swojej wiedzy w danej dziedzinie i prawie zawsze wymiana tej wiedzy w określonej społeczności zainteresowanej określonym tematem.
Swego czasu zamieściłem na Forum wątek - viewtopic.php?f=3&t=235#p1442
sprowokowany wypowiedziami uczestników forum nie wychodzących z obszaru uprawy kolejnych hybryd Phalaenopsisów różniących się kolorem, kropkami itp. cechami.
Prześledźcie wypowiedzi komentujące.
Zasady / tajniki uprawy tych roślin/ opanowane zostały i nie pozostawiają żadnych tajemnic .Ich opisy zajmują całe strony książek o uprawie storczyków a w ‘sieci’ tyle, że nie do przeczytania. Kłopoty mogą mieć tylko Ci, którzy po raz pierwszy stanęli ‘oko w oko’ z tą rośliną. Tym czasem czytając nasze Forum odnosi się odmienne wrażenie. Ciągły problem z podlewaniem, usychającymi pąkami ,nawożeniem itp. .zajmuje 80 ,a nawet więcej, procent wypowiedzi. Czyżby świat zainteresowań uprawą storczyków kończył się na tych hybrydach? Nie sądzę bo gdy pojawi się informacja – zdjęcie jakiegoś przedstawiciela innego gatunku, pozytywnych komentarzy i zachwytów nie brakuje.
Sumując :
- Powstała na stronie Storczyki.pl biblioteczka umożliwiająca zamieszczanie opisów własnych doświadczeń z domowych upraw. Uważam to za świetny ukłon Sponsora w kierunku rozwoju zainteresowań pasjonatów Storczykowców. Mamy możliwość zapisywania i dzielenia się naszą wiedza z innymi, którzy tej wiedzy mają mniej.
- Dział Galeria wejście od - http://www.storczyki.pl/?pokaz=gallery jest bardzo dużym ‘magazynem’ przedstawicieli orchidei możliwych do uprawy na parapetach. Pod każdym zdjęciem pismem ‘obrazkowym’ opisane są warunki uprawy. Nic tylko korzystać.
- Dział Forum ‘Gatunki botaniczne’ w części dyskusje stwarza warunki do pogłębiania wiedzy z zakresu ‘ zaklętych rewirów’ .
Cóż więcej potrzeba poza chęciami i pragnieniem pogłębiania wiedzy i przeżywania radości z powodu sukcesów a także smutków przy potknięciach w trakcie prowadzenia uprawy. Ale te błędy opisywane na Forum wzbogacają wiedzę wszystkich Nas i także dają pozytywne efekty.
I na koniec względy finansowe. Podobno o pieniądzach się nie mówi ‘je się ma’ . Niewątpliwie hobby storczykowe nie jest tanie ale jak można wydać na zakup, któregoś z kolei , niewątpliwie ślicznego ‘hybydziaka’ za kolejne 30 zł, to czyż nie lepiej odłożyć i w następnym miesiącu kupić ‘gatunkowca’ za 45 zł z kosztami przesyłki. Ryzyko duże ,czas oczekiwania na kwitnienia spory ,stresy podczas uprawy straszne ale jaka SATYSFAKCJA gdy w końcu się UDA i jesteśmy o jeden stopień wtajemniczenia wyżej.
Ważnym jest też eliminacja monotonii. Niech mi nikt nie zechce wmówić, przekonać ,że uprawa jednego gatunku /hybrydy/ jest , przy ogromnej ilości równie pięknych a także ciekawszych w ‘hodowli’ storczyków, może na dłuższą metę przynosić zadowolenie .Gdyby to była prawda nigdy człowiek ,nie będąc ciekawym, nie odkryłby Ameryki i ogromnej ilości rodzajów i gatunków orchidei.
Jednak ,możliwe, że nie mam racji. Porozmawiajmy.
Czytając wypowiedzi na naszym Forum zdaję sobie często pytanie czy to czemu poświęcamy czas i pieniądze można nazwać HOBBY ? Odpowiedź okazuje się nie taka prosta ,chociaż wielu czytających ten tekst nie będzie miało żadnych wątpliwości, że uprawa storczyków w domu ‘na parapecie’ to oczywiście pasja, konik w więc nic innego tylko hobby. No bo przecież jest to zajęcie praco i czasochłonne ,nie prowadzone w celach zarobkowych : sama przyjemność /jak sukcesy / i zmartwienia jak / porażki/ Ale istnieje też ALE!!!
Wikipedia pod hasłem ‘hobby’ podaje -
„Hobby (pasja, pot. konik) – czynność wykonywana dla relaksu w czasie wolnym od obowiązków. Może łączyć się ze zdobywaniem wiedzy w danej dziedzinie, doskonaleniem swoich umiejętności w pewnym określonym zakresie, albo też nawet z zarobkiem — głównym celem pozostaje jednak przyjemność płynąca z uprawiania hobby.”
Dziedzin, które są przedmiotem zainteresowań hobbystów trudno zliczyć. Od zupełnie poważnie brzmiących jak „czytelnictwo” ,”rekonstrukcja historyczna” do wydawałoby się zabawnych /przepraszam osoby pasjonujące się tym zagadnieniem/ jak "zbieranie etykiet od zapałek", czy też ‘gromadzenie suszonych płatków róż’
Jednakże wspólną cechą ludzi zajmujących się tymi ‘konikami’ jest pogłębianie swojej wiedzy w danej dziedzinie i prawie zawsze wymiana tej wiedzy w określonej społeczności zainteresowanej określonym tematem.
Swego czasu zamieściłem na Forum wątek - viewtopic.php?f=3&t=235#p1442
sprowokowany wypowiedziami uczestników forum nie wychodzących z obszaru uprawy kolejnych hybryd Phalaenopsisów różniących się kolorem, kropkami itp. cechami.
Prześledźcie wypowiedzi komentujące.
Zasady / tajniki uprawy tych roślin/ opanowane zostały i nie pozostawiają żadnych tajemnic .Ich opisy zajmują całe strony książek o uprawie storczyków a w ‘sieci’ tyle, że nie do przeczytania. Kłopoty mogą mieć tylko Ci, którzy po raz pierwszy stanęli ‘oko w oko’ z tą rośliną. Tym czasem czytając nasze Forum odnosi się odmienne wrażenie. Ciągły problem z podlewaniem, usychającymi pąkami ,nawożeniem itp. .zajmuje 80 ,a nawet więcej, procent wypowiedzi. Czyżby świat zainteresowań uprawą storczyków kończył się na tych hybrydach? Nie sądzę bo gdy pojawi się informacja – zdjęcie jakiegoś przedstawiciela innego gatunku, pozytywnych komentarzy i zachwytów nie brakuje.
Sumując :
- Powstała na stronie Storczyki.pl biblioteczka umożliwiająca zamieszczanie opisów własnych doświadczeń z domowych upraw. Uważam to za świetny ukłon Sponsora w kierunku rozwoju zainteresowań pasjonatów Storczykowców. Mamy możliwość zapisywania i dzielenia się naszą wiedza z innymi, którzy tej wiedzy mają mniej.
- Dział Galeria wejście od - http://www.storczyki.pl/?pokaz=gallery jest bardzo dużym ‘magazynem’ przedstawicieli orchidei możliwych do uprawy na parapetach. Pod każdym zdjęciem pismem ‘obrazkowym’ opisane są warunki uprawy. Nic tylko korzystać.
- Dział Forum ‘Gatunki botaniczne’ w części dyskusje stwarza warunki do pogłębiania wiedzy z zakresu ‘ zaklętych rewirów’ .
Cóż więcej potrzeba poza chęciami i pragnieniem pogłębiania wiedzy i przeżywania radości z powodu sukcesów a także smutków przy potknięciach w trakcie prowadzenia uprawy. Ale te błędy opisywane na Forum wzbogacają wiedzę wszystkich Nas i także dają pozytywne efekty.
I na koniec względy finansowe. Podobno o pieniądzach się nie mówi ‘je się ma’ . Niewątpliwie hobby storczykowe nie jest tanie ale jak można wydać na zakup, któregoś z kolei , niewątpliwie ślicznego ‘hybydziaka’ za kolejne 30 zł, to czyż nie lepiej odłożyć i w następnym miesiącu kupić ‘gatunkowca’ za 45 zł z kosztami przesyłki. Ryzyko duże ,czas oczekiwania na kwitnienia spory ,stresy podczas uprawy straszne ale jaka SATYSFAKCJA gdy w końcu się UDA i jesteśmy o jeden stopień wtajemniczenia wyżej.
Ważnym jest też eliminacja monotonii. Niech mi nikt nie zechce wmówić, przekonać ,że uprawa jednego gatunku /hybrydy/ jest , przy ogromnej ilości równie pięknych a także ciekawszych w ‘hodowli’ storczyków, może na dłuższą metę przynosić zadowolenie .Gdyby to była prawda nigdy człowiek ,nie będąc ciekawym, nie odkryłby Ameryki i ogromnej ilości rodzajów i gatunków orchidei.
Jednak ,możliwe, że nie mam racji. Porozmawiajmy.