Strona 1 z 1

Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 26-03-2011, 11:36
Autor Zabka_Monis
Storczyk stoi na półce, około metr od południowego okna. Jest po kwitnięciu, ma ładne korzenie. Zaczął wyrastać mu świeży listek co mnie mocno ucieszyło. Wczoraj spojrzałam do niego... i co?! I zobaczyłam takie oto plamy na świeżym listku. Właściwie plama jest jedna - dosłownie czarna. Dotknęłam go by zobaczyć czy rozmiękcza się w palcach... nie! Ma strukturę jak normalny świeży listek - gładki, lśniący. Co jest grane?? Poczytałam troszkę o plamach i do opisu pasuje mi jedynie antraknoza. Jednak jedno mi się nie zgadza... w antraknozie plamy są wgłębione. U tej plamy nie zauważam wgłębień.Proszę oceńcie sami.... co to może być?

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 26-03-2011, 12:55
Autor Mery
Zabka_Monis pisze: Poczytałam troszkę o plamach i do opisu pasuje mi jedynie antraknoza. Jednak jedno mi się nie zgadza... w antraknozie plamy są wgłębione.

Czy jest to antraknoza nie potrafię powiedzieć. Zapewne nikt tego nie powie bez badań.

Może to być też coś mniej groźnego np . Choroba fizjologiczna. I tu nie ma możliwości określenia z całą pewnością.

Myślę, że lepiej zacząć leczenie pod kątem antraknozy.
Zwalczanie środkami: Score 250 EC- 0,05%, Discus 500 WG- 0,03% ze strony:
http://www.storczyki.pl/?dzial=6&pokaz=uprawa#43
Chociaż na stronie : http://www.storczyki.org.pl/uprawa/prob ... ybowe.html
podane są jeszcze inne środki :
Amistar 250 SC 0,1 ,Bravo 500 SC 0,2 , Dithane M 45 WP 0,2 , Gwarant 500 SC 0,2 ,Penncozeb 80 WP 0,2 , Sancozeb 80 WP 0,2 , Sarfun 500 SC 0,1 , Topsin M 500 SC 0,1 ,

Przy podejrzeniu choroby fizjologicznej trzeba by się zastanowić, czy storczyk nie był przenawożony, przelany, nadmiernie nasłoneczniony, czy nie było mu za gorąco, za zimno.
Ja osobiście podejrzewałabym jednak antraknozę.

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 26-03-2011, 13:22
Autor Zabka_Monis
Mery storczyka mam od niedawna. Dostałam go na Święto Zakochanych w tym roku. Więc nie zdążyłabym go przenawozić. Przelany także nie był. Jego korzenie są w dobrym stanie :) nadmiernie nasłoneczniony także nie, bo od samego początku stał na półce z dala od bezpośredniego słoneczka, którego i tak było jak na lekarstwo... I także nie było mu za gorąco ani za zimno gdyż w miejscu gdzie stoi temperatura wynosi około 21 stopni. Więc chorobę fizjologiczną odsunęła bym na bok.
Widzę, że i Ty obstawiasz antraknozę.. czy ona działa jak wirus tzn. czy jest przenoszona drogą powietrzną? Czy może tylko bezpośredni kontakt z inną rośliną zaraża pozostałe rośliny? Pytam,bo to dla mnie istotne. Sam storczyk ma dla mnie wartość sentymentalną...
Oczywiście mam niektóre specyfiki chemiczne i zastosuję odpowiednio.

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 26-03-2011, 14:33
Autor Mery
Moim zdaniem, storczyk wcześniej został dotknięty chorobą.
Antraknoza ,jest chorobą grzybową. Zarodniki przenoszone są przez szkodniki., przez powietrze , przez ręce, narzędzia....
Należny go odizolować od innych. A nawet opryskałabym inne zapobiegawczo. Lub trzeba bacznie je obserwować.
Grzyby mogą długo czekać na innej roślinie , na odpowiednie warunki, aby rozpocząć rozwój.
Ale bez paniki.
Tego trzeba potraktować jak chorego.
Nie należy go spryskiwać.
Swojemu , wycięłabym tę chorą część, tnąc po zdrowej tkance.[Tak głęboko jak się da. ] Ta zmieniona część liścia nie odzyska już świetnego koloru, więc nie ma co go żałować..
Miejsce cięcia trzeba zasypać sproszkowanym węglem drzewnym.

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 26-03-2011, 15:08
Autor Ryszard410
Zabka_Monis pisze:Mery storczyka mam od niedawna. Dostałam go na Święto Zakochanych w tym roku.

'Miłość Ci wszystko wybaczy ......... ' stprczykowi NIE . :!:
Zabka_Monis pisze:Ty obstawiasz antraknozę.. czy ona działa jak wirus tzn. czy jest przenoszona drogą powietrzną?

Zobacz jak ja cirpiałem :cry:
http://www.storczyki.pl/forum/view.php3 ... rst=&last=
Jak to jest co podejrzewa nasz storczykowy medyk to sentyment nie pomoże. :oops: :oops:

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 26-03-2011, 16:46
Autor Wanda
Myślę, że to zgnilizna stożka, może się woda dostała i dlatego jest plama? Ten listek pewnie ugnije, jak odpadnie, musisz stożek zasypać węglem, żeby się nie rozłaziło na resztę rośliny.

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 30-03-2011, 20:48
Autor Zabka_Monis
Mery dziękuję za wszelkie podpowiedzi i pomoc ;)
Wando woda do stożka na pewno nie wleciała. Tego jestem pewna :)
Rysiu masz rację... sentyment tu nie wiele pomaga. Więc zacisnęłam zęby i walczę.. :evil:


Liść oczywiście wyjęłam pęsetą . Mocno i sztywno trzymał się w roślinie. Wyciągnęłam co się dało. Czuć było specyficzny zapach zgnilizny.... Stożek zasypałam węglem drzewnym. Oto jak wyglądał liść:
P1080100.JPG


I teraz czekam... i obserwuję.

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 31-03-2011, 00:22
Autor Mery
Bardzo nieciekawie to wygląda. Zmiana sięga głęboko.
Może przelać podłoże stosując np.Previcur 607 SL.
Naprawdę nie wiem.
Mam nadzieję, że odezwie się Jan lub Robert.
Przykro mi.

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 01-04-2011, 17:15
Autor Robert
Witam.
Wodniste plamy, niemiły zapach z dużym prawdopodobieństwem wskazują na zgniliznę bakteryjną :-(
Jeśli nawet jest inaczej proponuję roślinę [oraz inne ] opryskać i podlać [2-3 krotnie co 7 dni] Miedzianem lub innym preparatem miedziowym.
Dodatkowo stożek wzrostu zasypać niewielką ilością Miedzianu.
Parapet umyć wodą ze środkiem zawierającym podchloryn [lub chloran] np. Clorox, Bielinka, Domestos lub in.
Roślinę odizolować od innych, zwiększyć wokół niej ruch powietrza.
W następnej kolejności, po ok. 10 dniach od ostatniego oprysku Miedzianem podlać Previcurem.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z chorobą, r.
:-)

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 24-06-2011, 21:29
Autor Zabka_Monis
Uprzejmie donoszę, że storczykowi wyrosły dwa małe listka i dużo korzeni. Nie wiem nadal co było przyczyną tej czarnej plamy wyrastającej ze stożka na liściu.
Dla zainteresowanych i "niedowiarków" zdjęcia będą niebawem :P

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 24-06-2011, 22:04
Autor Marta
Ja takie coś miałam w kilku storczykach równocześnie i nagle w miesiąc, do półtora, po zastosowaniu niewłaściwego nawozu (Agrekol). Nic nie wycinałam, kąpałam doniczki w garnku z wodą aby wyługować te sole. Następne przyrosty były właściwe ale u niektórych storczyków korzenie bardzo ucierpiały. Zachciało :x mi się eksperymentów! Może to sprawka nawozu, może był przeterminowany? Marta

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 25-06-2011, 07:46
Autor Mery
Zabka_Monis pisze:Uprzejmie donoszę, że storczykowi wyrosły dwa małe listka i dużo korzeni. Nie wiem nadal co było przyczyną tej czarnej plamy wyrastającej ze stożka na liściu.
Dla zainteresowanych i "niedowiarków" zdjęcia będą niebawem :P

Bardzo proszę, napisz co zastosowałaś , aby go ratować. Czy też roślina sama dała sobie radę z taką straszną zmianą.

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 27-06-2011, 17:31
Autor Zabka_Monis
Marto nawozy mam w terminie. A jeśli było coś z nawozem to u sprzedawcy, bo u mnie ten storczyk był nowy. Dostałam w prezencie :)

Mery wiele nie zrobiłam przy tym storczyku. Opryskałam go (roztworem z Grevitu, bo tylko to miałam pod ręką). Zasypałam stożek sporą ilością węgla drzewnego robionego przez forumową koleżankę. Później odstawiłam go na parapet w kuchni i zapomniałam o nim. Nie podlewałam około miesiąca. Później namoczyłam raz w czystej wodzie destylowanej i znów na jakieś 2-3 tygodnie zapomniałam. No i potem zauważyłam, że wyrasta nowy liść i nowe korzenie.. Jakie było moje zdumienie! :)

Re: Antraknoza??

Nieprzeczytany postNapisane: 27-06-2011, 19:21
Autor Mery
Zabka_Monis pisze:Mery Opryskałam go (roztworem z Grevitu, bo tylko to miałam pod ręką). Zasypałam stożek sporą ilością węgla drzewnego .... Później odstawiłam go na parapet w kuchni i zapomniałam o nim. Nie podlewałam około miesiąca. Później namoczyłam raz w czystej wodzie destylowanej i znów na jakieś 2-3 tygodnie zapomniałam.

Dziękuję za informację.
Pomogło mu opryskanie i zasuszenie węglem.[Grevit zwalcza wiele chorób bakteryjnych i grzybowych, szczególnie polecany jest do ochrony ziół i warzyw liściowych.]
Storczyk nie był też potem moczony .
Trzeba uważać i nie opryskiwać go. Choroba możne powrócić gdy zostanie woda między liśćmi.
Mam nadzieję, że patogeny zostały zniszczone doszczętnie i będzie już zdrowy..