Strona 1 z 1

Wypukłe czarne pęcherzyki na felku

Nieprzeczytany postNapisane: 18-05-2011, 00:51
Autor zzztoppl
Witam
Zwracam się do Was o pomoc bo już nie wiem co robić. W ostatnią sobotę kupiłam takie cudo:
P5182198.JPG

I chyba okazało się puszką Pandory :( .
Wydawało się, że kwiatek jest ok., ale jednak……… po bliższym przyjrzeniu (w domu) dojrzałam coś takiego:
lisc1.JPG
widok ogólny zmienionych lisci

lisc2.JPG

lisc3.JPG

Niestety nie spotkałam się w internecie z opisem zmian : czarne plamki z białą kropką w środku.
Oczywiście pierwsze co zrobiłam to „eksmitowałam" mojego drugiego Felka kochającego życie (normalnie skacze mi po parapecie- non stop kwitnie, wypuszcza liście i nowe korzonki) do drugiego pomieszczenia. Teraz jest czas aby zając się tą puszką Pandory.
Ale do rzeczy:
Co to jest i jak się tego pozbyć? Czy usunięcie np. częściowe liścia wystarczy?(Zbyt dużo liści to on nie ma... :cry: )

Co do widocznej na zdjęciu czarnej plamy (wżeru)- jako, że jest to pojedynczy (jak na razie) wżer zastanawiam się, czy nie jest to przypadkiem ślad po jakiejś historii Felka z przeszłości lub liźnięcie przez promień słońca- co myślicie?
wzer.JPG
"wżer"

Czy to choróbsko (zarówno jedno jak i drugie) może przejść na inne kwiatki np. paproć, drzewko bonsai ( po prostu cierpię na chroniczny brak miejsca na parapecie i nie jestem w stanie opróżnić całkowicie parapetu), lub po przez te rośliny na innego Felka (tzn pośrednio)
A tak na deser: przy bliższym przyglądaniu się temu Felkowi zauważyłam na spodzie najmniejszego liścia- Co to jest pleśń czy osad od wody??? Co z tym zrobić? Wyciąć???
maly lisc 1.JPG

maly lisc 2.JPG
spód małego liścia

Będę wdzięczna za każdą poradę.

Re: Wypukłe czarne pęcherzyki na felku

Nieprzeczytany postNapisane: 18-05-2011, 09:50
Autor titus1
Te "bąbelki" są nieszkodliwe, to samo dotyczy wżerów, powstały z przyczyn mechanicznych. Natomiast zmieniony, stary liść wyciął bym, zasypujące cięcie węglem.
Proszę, nie nazywaj phalaenopsis Felkiem, brzmi ohydnie...

titus