Problem ze światłem
Witam,
storczyki to moja nowa pasja, douczam się gdzie mogę, ale dalej głupia chodzę. Ogólnie zrozumiałam, że żaden storczyk nie lubi być przemoknięty, niektóre wymagają odpoczynku, chłodu do zainicjowania kwitnięcia, niektóre rosną non stop, ale nie wiem, co zrobić ze światłem. Więc tak: mam 5 nieoznaczonych hybryd falków, 5 phalaenopsis botanicznych, jedną hybrydę cattlei, jedną hybrydę vandy, niedługo będę mieć 3 cymbidia, 2 dendrobia, ludisię, rossioglossum grande, cycnoches (śmieszna nazwa
) i asconopsis. I mam 2 cambrie, ale przeglądając forum nikt nie uważa ich za storczyki, tylko podróbki-jednorazówki
. Dodatkowo choruję na potinary, coelogyne cristatę, ascocendę i ogólnie vandy... Mam pytanie, czy promienie słoneczne muszą padać na rośliny, kiedy ta wymaga pełnego rozproszonego słońca? w pomieszczeniu, gdzie mam kolekcję okna są od południa i zachodu, storczyki mają siedzibę pod ścianą(wschód bez okien) ogólnie jest bardzo jasno, natomiast promienie słoneczne nie padają na rośliny. Na parapetach wytrzymują bez szkody tylko kaktusy i hoje(nie wiem dlaczego) wszystko inne jest poparzone łącznie z pelargoniami, no i postawiłam vandę, bo rzekomo jej to nie przeszkadza?... Określenia w luksach w "instrukcjach obsługi" poszczególnych gatunków kompletnie do mnie nie docierają, nie umiem sobie tego przełożyć nawet na zwykłe żarówki :/. Ogólnie zastosowałam metodę - lubią światło - stoją bliżej okien, nie lubią - stoją w dalszej odległości. Czy ktoś mi coś doradzi w tej sprawie?
storczyki to moja nowa pasja, douczam się gdzie mogę, ale dalej głupia chodzę. Ogólnie zrozumiałam, że żaden storczyk nie lubi być przemoknięty, niektóre wymagają odpoczynku, chłodu do zainicjowania kwitnięcia, niektóre rosną non stop, ale nie wiem, co zrobić ze światłem. Więc tak: mam 5 nieoznaczonych hybryd falków, 5 phalaenopsis botanicznych, jedną hybrydę cattlei, jedną hybrydę vandy, niedługo będę mieć 3 cymbidia, 2 dendrobia, ludisię, rossioglossum grande, cycnoches (śmieszna nazwa