logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Żółknięcie liści. Po przeprowadzce?

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Żółknięcie liści. Po przeprowadzce?

Nieprzeczytany post Autor: SzaraMyszka Data » 20-06-2011, 09:39

Witam wszystkich serdecznie.

Uprzedzam, jestem kompletnym storczykowym laikiem, ot, lubię kwiaty i jakieś strczykowe egzemplarze jakoś sie u mnie znalazły. Jednym z nich jest popularny phalenopsis, a drugi... No właśnie. CHYBA jakaś odmiana dendrobium. W poprzednim mieszkaniu oba rosły zdrowo, o dziwo od czasu do czasu kwitnąć. Jednak ostatnio przeprowadzałam się. Nowe lokum jest widniejsze, większość dnia jest to światło rozproszone, mocniejsze po południu (wystawa zachodnia). Z wilgotnością raczej nie ma problemu, z uwagi na dość dużą ilość kwiatów sądzę, że wytworzył się jakiś mikroklimat, tym bardziej, ze minimum raz dziennie wszystkie rośliny spryskuję,poza tym większość stanowią paprocie i rośliny lubiące wilgoć.
Po przeprowadzce jednaj moje dendrobium (?) zaczęło marnieć. stopniowo zaczęły żółknąć kolejne liście, w tej chwili już niemal wszystkie są żółte lub widać że zaczynają żółknąć.

Z góry przepraszam za nieskładność wypowiedzi, jednak nie wiem, co tak naprawdę jest istotne, a żal mi patrzeć, jak kwiat marnieje w oczach... Bardzo prosze o wyrozumiałość i może jakąś podpowiedź?

Pozdrawiam, Aga
SzaraMyszka
 
Posty: 3
Z nami od: 20-06-2011, 09:25
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Żółknięcie liści. Po przeprowadzce?

Nieprzeczytany post Autor: titus1 Data » 20-06-2011, 10:44

Ok, jeśli to jest dendrobium, to na jakich psedobulwach zrzuca liście? Czy są to młode przyrosty, czy takie, które już kwitły? Dendrobium lubi zrzucać liście na starych pseudobulwach. Proszę sprawdzić, czy na liściach nie ma przędziorków.
titus1
 
Posty: 893
Z nami od: 13-03-2011, 23:11
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Żółknięcie liści. Po przeprowadzce?

Nieprzeczytany post Autor: SzaraMyszka Data » 20-06-2011, 11:21

Żółkną dosłownie wszystkie liście, na dodatek marnieją pędy. Na pewno nie jest to zwykle ogałacanie się, to jest w miarę naturalne i nie wzbudziłoby mojego niepokoju. Żadnych szkodników, przynajmniej tych widocznych gołym okiem nie widzę, nie ma ich też na bezpośrednio sąsiadujących kwiatach więc przypuszczam, że to nie to. Jednak na bulwach korzeniowych (?) można gołym okiem dostrzec coś dziwnego. Jakby skupiska hm... grubo zmielonej mąki, białego piasku? Po roztarciu w palcach taką ma to właśnie formę.

Dodam, że mam ten storczyk parę ładnych lat i do tej pory nie sprawiał kłopotów. Poznałam też już jego naturalne procesy, takie jak ogałacanie czy nawet zamieranie starych pędów. Tym razem jednak, niestety, nie jest to coś, co przypominało jakiekolwiek wcześniejsze sytuacje... :(

Okiem laika zaczynam podejrzewać przyplątanie się jakiegoś grzyba (?) Jaki środek zastosować, które są bezpieczne dla storczyków? Czy jeśli moje przypuszczenie jest mylne i podleję go środkiem grzybobójczym, może mu to zaszkodzić?
SzaraMyszka
 
Posty: 3
Z nami od: 20-06-2011, 09:25
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Żółknięcie liści. Po przeprowadzce?

Nieprzeczytany post Autor: titus1 Data » 20-06-2011, 13:47

Proponuję Previcur Energy, który działa układowo, czyli można podlać roślinę, przy okazji odkażając podłoże. Dodatkowo można roślinę spryskać Previcurem, mniejszym stężeniem, tak jak w tabeli dawkowania.
titus1
 
Posty: 893
Z nami od: 13-03-2011, 23:11
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Żółknięcie liści. Po przeprowadzce?

Nieprzeczytany post Autor: SzaraMyszka Data » 20-06-2011, 18:57

Bardzo dziękuję za radę. A teraz relacja. Znaleźć previcur nie było najłatwiej, jakoś mniej popularny, ale w końcu mieszkam w Wawce, więc wystarczyło poszukać. Przy okazji zakupów nabyłam też świeże podłoże storczykowe oraz specjalne dla nich doniczki - zarówno to wewnętrzne, przeźroczyste, jak i odpowiednie osłonki. Zostały wyparzone i przemyte zaleconym środkiem i zabrałam się do przesadzania. Ku mojemu zdziwieniu, mimo, że widoczne wcześniej korzenie wydawały się zdrowe, w środku bryły korzeniowej ujrzałam wyraźne oznaki zalania - najwidoczniej przyczynę kłopotów. Wszystko starannie wycięłam, oczyściłam ze starego podłoża i zafundowałam kąpiel w środku antygrzybiczym. Potem po osuszeniu wsadziłam do nowego podłoża i postawiłam w rozproszonym świetle. N wszelki wypadek zabiegi te zastosowałam wobec obu moich storczyków. Po przeschnięciu ziemii zamierzam jeszcze raz podlać roztworem Previcura.

Bardzo dziękuję za radę, a osobiście mam nauczkę, że w zamieszaniu lepiej podsuszyć, niż przelać. Troszkę w tym pechowego zbiegu okoliczności - zamieszanie związane z przeprowadzką, upały, które przesuszały wierzchnią warstwę ziemii i błędne przypisanie początkowych objawów z kłopotami aklimatyzacyjnymi. No, ale mam nadzieję, że się uda odratować moje dendronium. Z pewnością zdam relację.

Pozdrawiam, Aga
SzaraMyszka
 
Posty: 3
Z nami od: 20-06-2011, 09:25
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET