Agnieszka Dobek pisze:Za Pani radą sprawdziłam stan korzeni w/w equestris. Nie był zadowalający

Tylko wyrastąjace od góry młode były zdrowe. Reszta pognita, a niektóre wyschnięte na wiór. To efekt moich nieudolnych wczesniejszych zabiegów: dodatkowego namaczania w tygodniu, gdy stwierdzałam, że po kilku dniach w doniczce jest sucho. Obcięłam chore korzenie, na chwilę zanurzyłam w roztworze Previcur, wymieniłam podłoże i doniczkę na taką bez bocznych otworów. Mam nadzieję, że teraz gorące i suche powietrze zza okna nie zaszkodzi, gdy roślina jest przy nim zawieszona.
Pozdrawiam Aga
Witam Serdecznie,
Opis wskazuje, iż korzenie pod nadmiarem wody częściowo obumarły;
Stąd zapewne pomarszczone liście; Przy utracie korzeni roślina nie jest w stanie 'zaciągnąć'
wystarczającej ilości wody. W takich wypadkach kiedy biorę pod opiekę przelane phalaenopsisy,
stosuję całkowite moczenie rośliny, łącznie z liśćmi, nawet do kilku godzin. Przy małej ilości
korzeni, pobieranie/wchłanianie wody jest bardzo ograniaczone, a dodatkowo zanużone liście
stopniowo nabierają wigoru. Istotą tych zabiegów jest bardzo przewiewne podloże (duże bryły
keramzytu bądź mała doniczka z mieszanką dużych kawalków kory, keramzytu, chipsów kokosowych);
Proszę mi wierzyć, zanurzenie rośliny na kilka godzin, nie zrobi jej krzywdy;
Co do doniczki i dodatkowych otworów, uważam że to świetny pomysł;
Proszę jeszcze pamiętać o niecyklicznym podlewaniu storczyków, zwłaszcza np: co 7 dni;
W mieszkaniu, domu jednorodzinnym, balkonie, czy gdziekolwiek, warunki rzadko
kiedy są jednakowe, a więc wymagają niejednostajnego podlewania;
pozdr. Michał