Generalnie jeśli kupione jako bezimienna hybryda,to jest bezimienną hybrydą i nie powinno się go określać żadną nazwą,nawet jeśli ma identyczny z 'nazwanym' storczykiem wygląd.Podobnie z prezentowanymi hybrydami Phalaenopsis - można je 'dopasować' do zdjęć w internecie i nazywać np.Pixie,ale tylko na własny użytek i nie do sprzedaży.Co bynajmniej nie obniża ich wartości i nie odbiera im uroku

.
Po kwitnieniu radzę zdecydowanie zajrzeć w korzenie dendrobium (jest piękne

) - bardzo często są tam malutkie ślimaczki,które powodują okropne szkody,obgryzając wszystkie rosnące końce korzeni.Zanim przekwitnie,można sprawdzać ich obecność przy podlewaniu - namoczyć doniczkę do samych brzegów na pół godziny albo dłużej i potem,przed wyjęciem z wody obejrzeć,czy nie wylazły na brzeg doniczki lub pseudobulwy.Nieraz są b.małe -2mm średnicy.
Gdyby miało marne lub pognite korzonki - przesadzić do średniej lub grubej kory i przezroczystej doniczki,z wypalonymi przy dnie dziurkami i dobrym drenażem.Będzie widać czy korzenie rosną,czy ewentualnie coś się z nimi złego dzieje.Te dendrobia uwielbiają taką grubszą korę - korzenie rosną grubsze,zdrowsze i nie gniją,a potem jest więcej kwiatów.Ma to jedną małą wadę - trzeba częściej podlewać w okresie wzrostu i kwitnienia.