Strona 1 z 1

Dendrobium chrysotoxum

Nieprzeczytany postNapisane: 05-02-2011, 18:52
Autor Ryszard410
Pójdę za ciosem i będę wykorzystywał Waszą obecność i wiedzę. Mam w swej zagrodzie Dendrobium chrysotoxum. Roślina dorosła ,taką kupiłem. Z informacji wyczytanych w necie wynika, że mogę dotrzymać takie parametry jak - temperatura i światło w zasadzie w okresie letnim D/N 26-27 st.C / 18-20 st.C z wilgotnością już gorzej bo tylko w przedziale 50-65 % /względna/.
Ale w okresie zimy /okresie spoczynku/ temperatura dnia winna osiągać 28-29 st.C a w nocy spadać do 10-12 st.
Nie daję rady. Biegam przenosząc roślinę w tą i powrotem z pod HPS do nieogrzewanego pokoju na parapet, gdzie temperatura spada do 7 st przy dużych mrozach.Przeciętnie jest 15 st.

PICT0009.JPG
PICT0009.JPG (63.61 KiB) Przeglądane 1645 razy

Moje samozaparcie wynika z faktu skomentowania na innym forum ,prośby o radę jak postępować, który to komentarz zamknął się, w niewątpliwie słusznej treści, że trzeba kupować takie rośliny, którym jest się w stanie zapewnić odpowiednie warunki uprawy.Ale gdzie trzeźwość myślenia u hobbysty ,szczególnie ‘zielonego’ :mrgreen:
Czy jest szansa na kwitnienie ,jak sądzicie.

Re: Dendrobium chrysotoxum

Nieprzeczytany postNapisane: 05-02-2011, 20:01
Autor Bożena
Rysiu - ja też mam parę takich (bez obrazy) zakalców. Specjalnie z nimi nie wydziwiam,
natomiast mój sposób na róznicę temperatur między dniem a nocą to:
znależć w domu południowe, słoneczne okno to samo się nagrzeje w ciągu dnia do żądanej temp., natomiast w nocy
bez przenoszenia trochę rozszczelniam okno. Jeśli roślina jest ustawiona bliziutko szyby powinno wystarczyć.
Nie należy aż tak bardzo się przejmować, w końcu w naturalnym środowisku też nie zawsze są wzorcowe
warunki ( w końcu mamy anomalie pogodowe :lol: )
Przy braku słońca, odkręcam w dzień kaloryfer, bo takowy pod parapetem mam + mokry ręcznik - oczywiście...

Z dendrobiami to różnie bywa. Uważam, że niektóre potrzebują aklimatyzacji i w pierwszym roku
pobytu na nowym miejscu mogą nie zakwitnąć. Tak miałam z D. unicum i niektórymi D. phalaenopsis.
Pierwszemu dobrze zrobiły wakacje na działce i dopiero w drugim roku pojawiły się kwiaty.

Re: Dendrobium chrysotoxum

Nieprzeczytany postNapisane: 05-02-2011, 20:16
Autor Ryszard410
Bożena pisze:Rysiu

Najcenniejszym w tym głosie jest to,że wreszcie zabrała głos Kobieta. :) :lol:
Jednocześnie dzieki za podniesienie poziomu nadziei na pozytywny efekt moich zabiegów.Gdy zbliżam się do tego kwiatka to zakładam kaptur by nie zobaczył moich barw :mrgreen: opisujących wiedzę praktyczną. ;)