Chcialam zamienić dendrobium na innego storczyka, bo u mnie nie chce rosnącć. Ta roślinka ma trzy lata i przeszła już wszystko. Co urośnie to zaschnie.
Według mnie to skończone frajerstwo oferować na sprzedaż/wymianę roślinę ze szkodnikami lub chorobą. Prośba do moderatorów, żeby usunąć stąd ten wątek a założyć w Gadu-Gadu inny o tym jak roślinie pomóc.
Przepraszam za chaos, mam kłopoty z internetem. Niewykluczone, że roślina ma przędziorki, chociaż ja nic tam nie wypatrzyłam. Usiłuję wymienić dwa dendrobia, ale ostatnim razem ciągle zrywało mi połączenie i weszła tylko połowa. Roślina ze zdjęcia to tylko pospolite białe dendrobium nobile, więc żadna gratka. Mi szkoda rośliny, bo ma się jej na życie, ale ciągle coś nie wychodzi i wolę ją oddać komuś, u kogo będzie rosła.
Skoro mowa o przędziorkach to na swiatkwiatow.pl jest napisane, że można pryskać wodą z mydłem lub zastosować wyciąg z czosnku, cebuli lub pokrzywy. Co Pani Marto sądzi o tym ???
,,Nic naprawdę, nic nie pomoże,jeśli Ty nie,, zastosujesz chemii. Proszę stosować stężenie o maksimum połowę mniejsze, niż zaleca producent. Natomiast rytmiczność oprysków jest b. ważma. Stosowałam różne cuda i nic. Marta