Moje dendrobium nareszcie zakwitło. Jest u mnie od 3 lat, ale radykalna zmiana warunków jesienią wywołała kwitnienie. Miała zakwitnąć na niebiesko z białymi środkami kwiatów, a jest taka jak na zdjęciu. Nie wiem czy to "wina" moich eksperymentów z nawozami.
Nie potnę się z tego powodu, że jest to inna roślina. Kupiłem ją w Akerne, w Belgii. Nie chce mi się wierzyć, że popełnili takiego babola i wsadzili inną fiszkę do doniczki . Wybierałem ją osobiście. Była wśród innych młodych roślin, niektóre kwitły i wyglądały jak victoria-reginae. Akurat wybrałem tą, bo wyglądała dorodnie. Dzięki za pomoc w identyfikacji.
Roślina jest posadzona w koszyczku zrobionym z siatki do ociepleń ścian. Koszyczek wykonała żona. Przesadziłem roślinę do koszyczka, ponieważ roślinie wywracała się w doniczce. Hmmm, dzięki pomyłce starałem się ją prowadzić jak dendrobium victoria-reginae. Podłoże grube, z dodatkiem mchu. Roślinę podlewam, co 2-3 dni. W pokoju gdzie rośnie, jest około 45-50% wilgotności, jednak roślina jest bardzo blisko wylotu nawilżacza. Temperatura w zimie 18-22. Ostatnie lato, od lipca do początku września spędziła na dworze, ze słońcem od wschodu. Część zimy spędziła w piwnicy, na południowym oknie i chyba to spowodowało, że zakwitła. W nocy temperatura spadała do około 14 stopni. W dzień, miała cieplej, kiedy przyświecało słońce. Ograniczyłem jej podlewanie. Nawożenie, standardowe jak dla innych storczyków. Uwaga przy podlewaniu, młode przyrosty są wrażliwe na zamoczenie. Zabiłem tak dwa przyrosty, lejąc wodę z góry lub spryskując podłoże. Kiedy pojawiają się maluchy, wstawiam roślinę do wiaderka z niewielką ilością wody, która jest podciągana przez podłoże. Niestety, roślina jest lubiana przez przędziorki.