Uprawa parapetowa. Chyba trochę dziwny termin sądząc z tablic... Poza tym to zeszłoroczny jesienny zakup w dodatku po wiosennym podziale, więc jestem zaskoczona. Zakwitł na psbulwie, z którą był kupiony, zaczątki nowych pojawiły się dopiero niedawno. Ciekawe, czy przeżyje przy tej mojej kulawej opiece Aparat znów w podróży, więc zdjęcia robione podręczną kamerą. Poprawię, jeśli zdąży wrócić przed końcem kwitnienia.
Dendrobium griffithianum, o ile dobrze pamiętam, generalnie kwitnie w lecie, co nie znaczy, że nie może zakwitnąć z początkiem jesieni. Ale tam, pal licho terminy, najważniejsze, że kwitnie i to całkiem ładnie. Ania, gratuluję kwitnienia. Szkoda, że kwiaty nie pachną. Pozdrawiam, r.