Dendrobium nobile
Roślina trafiła do mnie w zeszłym roku na wystawie stoczyków w Krakowie dzięki uprzejmości Ryszarda. Miałem już wcześniej ten gatunek, ale wypadł z mojej kolekcji razem z wieloma innymi okazami (osobna historia, nieistotne). W czerwcu nobile pojechało do moich rodziców. Całe lato spędziło na schodach prowadzących na strych, gdzie miało temperatury takie, jak na zewnątrz, ale było osłonięte od deszczu i wiatru. W listopadzie wniosłem je na słabo ogrzewany ganek (10-15 stopni w ciągu dnia). Zakwitło w pełni zimy 5 kwiatami (pąków było 7 na trzech kwiatostanach). Kwiaty nie pachniały, ale były bardzo długotrwałe. Teraz Dendrobium stoi na zewnątrz i bardzo szybko rośnie. Na początku przyszłego roku powinno być znacznie więcej kwiatów, bo dwie zeszłoroczne pseudobulwy prezentują się imponująco.
Przepraszam za jakość zdjęć, ale w dniu ich wykonania było fatalne światło
Pozdrawiam,
Michał
Przepraszam za jakość zdjęć, ale w dniu ich wykonania było fatalne światło
Pozdrawiam,
Michał