Dziękuję za odpowiedzi

Jeśli chodzi o phal. braceana, to też już rozważałam postawienie rośliny na zimę na (północnym) parapecie w sąsiedztwie nawilżacza. Na razie postepuję tak z niektórymi sabotkami, które większość roku rosną w orchidarium, ale zimę spędzają na chłodniejszym parapecie. Znalazlam kilka informacji na temat uprawy phal. stobartiana, myślę, że to jest prawie wykonalne w moich warunkach

Wg danych na stronie orchidspecies.com zakres temperatury dla obydwu (braceana i stobartiana) jest podobny, co mnie trochę dziwi, bo stobartiana rośnie w naturze na wysokości do 1000m n.p.m., zaś braceana na ok. 2000m n.p.m. Ale, jak to mówią, kto nie ryzykuje ten nie ma, więc pewnie spróbuję z tą braceaną, na razie z niewielką rośliną, która może przy odrobinie szczęścia lepiej sie zaadaptuje do moich warunków, jeśli w ogóle je zniesie
Jeśli chodzi o moje orchidarium (terrarium), to mam je dopiero od ok. pół roku. Ma standardowe wymiary 120x50x60cm. Na razie rosną w nim głównie phalaenopsisy botaniczne i ich hybrydy, w tym sporo młodziutkich roślin, ale jest też angreacum leonis, bulbophyllum echinolabium i kilka sabotków. Naczytałam się kiedyś, że aerangisy są dość wrażliwe więc na razie sobie je odpuściłam. Na wiosnę część roślin posadzę na podkładkach korkowych i wprowadzę pień epifityczny, bo oczywiście dno orchidarium obstawione doniczkami nie jest moim zamierzeniem, a jedynie stanem przejściowym

Na pniu planuję też posadzic kilka miniaturowych hybryd phalaenopsis. Jedynie sabotki pozostaną w czarnych doniczkach. U mnie podstawowym źródłem światła są właśnie 2 świetlówki T8 OSRAM Fluora 30W, które świecą 11-16 godzin na dobę, stąd moje pytanie o gatunki, które będą tam dobrze rosły właśnie z uwagi na brak światła naturalnego. W przyszłości orchidarium będzie stało bliżej okna, ale północnego, więc stan oświetlenia się drastycznie nie zmieni. Zamierzam np. "odchować' tam młodą coelogyne chloroptera (póki jej rozmiar na to pozwoli), tylko nie spotkałam się jeszcze z coelogyne w orchidarium (może z uwagi na ich gabaryty), stąd moje wątpliwości. Mam też młodego cycnodesa Wine Delight 'Jem', na razie jedna psb, która wypuściła niedawno nowy przyrost. Jak nowy przyrost trochę podrośnie, roślinę postawię w orchidarium. O ceratostylis rubra i pteroceras semiteriterifolim wiem, że w sztucznym świetle rosną. Mam masdevallię Sugar Baby, to moja pierwsza masdevallia, "na próbę". Niestety dostałam ją z kilkoma plamami na starszych liściach, które wygladają jak bakteryjne, jednakże od 4m-cy w ogóle sie nie zmieniły, są takie jak były w dniu, w którym ją dostałam. Masdevallia stała do zeszłego tygodnia w pomieszczeniu, gdzie przy największych mrozach na parapecie była temperatura 9-13stopni (rano), teraz przeniosłam ją w cieplejsze, ale bardziej wilgotne pomieszczenie (55-70%). Przy okazji przy podlewaniu chyba zalałam dwa młode przyrosty, co nie było zbyt trudne, bo była od nowości zbyt głęboko posadzona. Przesadziłam ją znacznie płycej do sphagnum. Z uwagi na te plamy, choć nie postępujące, boję się ją umieścić w orchidarium. Ale cieszę się, że ktoś odnosi sukcesy w uprawie masdevalli w umiarkowanym/ciepłym orchidarium

Może kiedyś nabędę Selphi Orion lub angulatę, której nie umiem dostać...

Strasznie mi się podobają masdevallie, ale na razie testuję swoje umiejętności na jednej
Zastanawiam się tylko czy jakiś gatunek ewidentnie źle rośnie przy sztucznym oświetleniu?