Bożena pisze:Darboch - jak już tak sobie piszemy nie na temat,
to nigdy żadnego storczyka nie kupiłam na allegro, moje internetowe zakupy ograniczyły się
do dwóch "pewnych i wychwalanych" źródeł, mianowicie u Manuela i J. Dziedzica. Może miałam pecha...
Oto jeden z"namacalnych" przykładów ( a jest tego więcej)- roślina od Manuela
- miało to być paphiopedilum delenati... ( fotka do wglądu w dużym powiększeniu, dla pewności)
Dlatego nikt mnie nie przekona.... obecnie kupuję tylko i wyłącznie na wystawach rośliny kwitnące, bo
wtedy w 100% wiem co mam![]()
Jak znam życie Ty też kiedyś dojdziesz do podobnych wniosków![]()
I ja kupuję od kilku lat wyłącznie "na żywo". Unikam wtedy rozczarowań. Choć mam w kolekcji parę storczyków z Ekwadoru sprowadzonych przez Dziedzica. Część padła, ale gdzieś 50% rośnie całkiem, całkiem i kwitnie, choć jeszcze nie wszystkie. Mogę tu wymienić choćby Myrmecophille i Schomburgkie. To gatunki nieosiągalne w Europie i jedyną drogą na zaspokojenie chciejstwa jest zamówienie u importera, w zasadzie wyłącznie u Dziedzica. Można jeszcze importować indywidualnie lub, co bardziej opłacalne, zbiorowo. Takich importów zbiorowych w kraju było sporo.
Niestety niektórzy nie potrafią się powstrzymać ( też znam to uczucie) kupują bez rozeznania no i potem rozczarowania