Strona 1 z 1

Rossioglossum grande - "wczoraj" i dziś

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2013, 10:18
Autor Ryszard410
Chcę pokazać jak rośliny reagują na warunki klimatyczne na moim parapecie.

Rosso1.jpg

Pierwszy od lewej obrazek, przedstawia nowy przyrost po miesiącu od momentu zaobserwowania rozpoczęcia wegetacji (zdjęcie z 2 maja 12 r.) , drugie zdjęcie zrobione 29.06.13 pokazuje stan zaawansowania wzrostu psb. Przyrosty jednakowej wielkości, a różnica w czasie dwa miesiące. Myślę, że na taki stan miały wpływ dwa czynniki :

- przedłużony okres zimy - w kwietniu śniegi i mrozy, w poprzednim roku już w kwietniu 'rosso' rozpoczął wegetację,
- przestałem doświetlać rośliny lampą HPS przez co zmniejszyła się dawka światła i temperatura w moim 'ogródku' o około 2-3*C.

Odbiło się to na wegetacji moich storczyków, obserwuję zdecydowane spowolnienie w ich rozwoju. Co gorsze, to nadal pogoda, skąpa w ciepło i słońce, nie sprzyja nadrobieniu opóźnienia. :( :(
Martwi mnie też obserwowane odbarwienie liści jednej, najstarszej, psb ( trzecia fotka). Ich kolor, najpierw żółty, przybiera barwę białą. Patrzę już nie tylko przez okulary, ale dość 'mocną' lupę i nic nie dostrzegam. ;) Także w sieci nie znalazłem opisu takiego przypadku. Może ktoś z Was podpowie co to jest i czy się martwić, czy też machnąć ręką. :roll:

Re: Rossioglossum grande - "wczoraj" i dziś

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2013, 11:36
Autor SureLooksGoodToMe
Nie ma się czym przejmować, liść odbarwił się od nadmiaru światła.

Pozdrawiam,

Michał

Re: Rossioglossum grande - "wczoraj" i dziś

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2013, 12:27
Autor Robert
Michał ma rację, nie ma się czym przejmować, o ile plamy nie przybierają np. wodnistej postaci i nie zaczynają brzydko pachnieć. Nie ma się co przejmować każdą plamką, bo człowiek mógłby szybko zwariować. ;-)
Natomiast nie mogę się zgodzić z Michałem, że odbarwienie spowodowane jest nadmiarem światła. Ryszard wyraźnie napisał, że cyt. „przestałem doświetlać rośliny lampą HPS przez co zmniejszyła się dawka światła”, więc takie zmiany nie są możliwe... no chyba, że Ryszard wyniósł roślinę z innymi do ogródka i nie pochwalił się tym faktem, wtedy sytuacja zmienia postać rzeczy i Michał ma rację.
Z pozdrowieniami , r.

Re: Rossioglossum grande - "wczoraj" i dziś

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2013, 13:09
Autor SureLooksGoodToMe
Zrobiłem skrót myślowy i założyłem, że roślina jest na dworze, gdzie nawet w cieniu natężenie światła jest wielokrotnie większe niż w "cieniu", który mamy w mieszkaniu, np. na północnym parapecie.

Pozdrawiam,

Michał

Re: Rossioglossum grande - "wczoraj" i dziś

Nieprzeczytany postNapisane: 02-07-2013, 07:49
Autor Elazet
To Rossioglossum to przepiękna roślina,ale jest chłodnolubne.Może potrzebować w czasie wzrostu wyższych temperatur,ale,gdy są niższe,nie koniecznie mu to musi przeszkadzać.Tak nieraz jest.Ja mam maleńkie i albo ślimak mi zeżre,albo co innego.Ale niższe temperatury nie mają na niego aż tak negatywnego wpływu.
Takie jak Twoje to bym chciała,ale już sama nie wiem,bo kolekcjonuję głównie masdevallie. :geek: