Strona 1 z 1

Zawijanie liści u Gongora fulva

Nieprzeczytany postNapisane: 27-09-2013, 18:26
Autor manys
Witam :)

Jestem nowy na forum, mam na imię Maciek.
Moją Gongore mam od lipca. W wakacje ładnie rosła, nawet dosyć szybko, ale od jakiegoś miesiąca zaczęły jej się zawijać liście do środka i bardzo spowolniła swój rozwój.
Trzymam ją na biurku niecały metr od południowego okna, nie jest doświetlana. Wilgotność powietrza pokojowa ( ok. 50%, wieczorami teraz skacze do 70% ), nie zraszam jej ani nie zamgławiam, zresztą na aukcji sprzedawca napisał, żeby jej nie zraszać ( kupiona na allegro, ale sprzedawał orchidion.pl ). Podlewam co tydzień lub nawet trochę rzadziej, dopiero jak podłoże przeschnie. Podłoże to mieszanka drobnej kory, sphagnum, styropianu, perlitu, trochę torfu i takiego czegoś co ma postać szarych, ostrych kamyczków. Czy może to być wina grzyba, który zalągł się w dziurkach na spodzie doniczki?
To mój pierwszy botaniczny gatunek, chciałbym kupić jeszcze kilka gongor, ale jest niestety bardzo mało informacji o poszczególnych gatunkach w Internecie, o fulvie wręcz prawie nic nie znalazłem oprócz miejsca występowania, podłoża i temperatur.
Żadnych szkodników nie zauważyłem na roślinie.

Re: Zawijanie liści u Gongora fulva

Nieprzeczytany postNapisane: 27-09-2013, 20:19
Autor Marta
Szkoda że nie można powiększyć zdjęć. Musisz przez lupę sprawdzić czy nie występują na liściach przędziorki. Przez kilka wieczorów z rzędu trzeba sprawdzać czy na powierzchnię podłoża nie wyszły ślimaki. Takie jak małe amonity. Grzybki napewno jej nie szkodzą. Po czasie zaginą. Wilgotność powietrza powinna jej wystarczyć. Każdą nową roślinę natychmiast przesadzam po swojemu tzn. daję drenaż i wyskubuję cierpliwie sphagnum spomiędzy korzeni. Jest zabójcze w uprawie parapetowej. Może ma sphagnum i korzenie jej gniją. Przy następnym przesadzaniu dałabym podłoże bardziej gruboziarniste. Podlewaj ją teraz raz na tydzień. Nie może stać w przeciągu. Marta

Re: Zawijanie liści u Gongora fulva

Nieprzeczytany postNapisane: 27-09-2013, 21:00
Autor manys
Dziękuję za odpowiedź i rady :)
Pod kątem przędziorka już sprawdzałem, ani pajęczynek, ani samych przędziorków nie zauważyłem.
Wszędzie, gdzie znalazłem jakiekolwiek informacje o podłożu dla tego gatunku i ogólnie rodzaju, jest wymieniane sphagnum, sam też pierwszy raz słyszę, żeby było zabójcze w uprawie parapetowej, a dosyć często go używam ( uprawiam w nim swoje dzbaneczniki ), ale usłucham porady i przy przesadzaniu wyskubię ;)
Korzenie chyba jej nie gniją, ani razu jej nie przelałem, zawsze przesychała przed następnym podlaniem, choćby i 2 tygodnie stała bez podlewania i przez dziurkę od spodu w doniczce wychodzi mały, ładny korzonek. W zasadzie to mogę ją jutro wyjąć i sprawdzić, czy na pewno nie gnije.

Re: Zawijanie liści u Gongora fulva

Nieprzeczytany postNapisane: 28-09-2013, 11:54
Autor Jan Ciepłucha
manys pisze: chciałbym kupić jeszcze kilka gongor,

Ostrożnie z tymi Gongorami. Jest taka Gongora galeata, uważana za nie do zabicia przez niektórych.Miałem ja kilka lat. Kupiona jako mala roślina. Rosła i kwitła niezmordowanie kilka lat. W końcu zaczęła marnieć i żadne reanimacje jej nie pomogły. Tak to bywa.
Według mnie ta na zdjęciu ma za suche powietrze. Liście tak reagują, broniąc się przed utratą wilgoci.

Re: Zawijanie liści u Gongora fulva

Nieprzeczytany postNapisane: 28-09-2013, 17:19
Autor manys
Też myślałem, że ma za suche powietrze, ale kilkukrotnie zrosiłem deszczówką i nic to nie dało, nawet trochę się nie rozwinęły. Wiem, że kilka razy to trochę mało, szczególnie, że zroszenie na krótko podnosi wilgotność, ale kierowałem się wskazówkami sprzedającego, żeby tego nie robić. Poza tym, tylko jeden liść by się zawinął, drugi tylko leciutko podwinął kawałeczek brzegu, a pozostałe to nie obeszło ? W lato tak się nie działo, a wilgotność powietrza jest w tedy niższa niż teraz.

Re: Zawijanie liści u Gongora fulva

Nieprzeczytany postNapisane: 02-10-2013, 07:58
Autor manys
Jednak chodziło o to suche powietrze :)
Zacząłem ją zraszać po parę razy dziennie i już po 2 dniach było widać postęp, mały ale zawsze :D Ten najmniejszy liść na zdjęciu, zaczął się rozwijać, a cała roślina ogółem ruszyła ze wzrostem. Ten najbardziej zawinięty liść coś tak trochę próbuje się prostować, ale powoli mu to idzie. Przynajmniej rośnie na długość.
Jeszcze tylko zostało sprawdzić stan korzeni, podłoże strasznie wolno przesycha. Nie podlewałem jej już jakieś 2 tyg., a doniczka jakaś specjalnie lekka nie jest, Gongora też na przesuszoną nie wygląda.
Dziękuję wszystkim za rady i podpowiedzi :)

Re: Zawijanie liści u Gongora fulva

Nieprzeczytany postNapisane: 02-10-2013, 12:46
Autor Agnieszka i Marek
manys pisze:Jednak chodziło o to suche powietrze :)
Zacząłem ją zraszać po parę razy dziennie i już po 2 dniach było widać postęp, mały ale zawsze :D Ten najmniejszy liść na zdjęciu, zaczął się rozwijać, a cała roślina ogółem ruszyła ze wzrostem. Ten najbardziej zawinięty liść coś tak trochę próbuje się prostować, ale powoli mu to idzie. Przynajmniej rośnie na długość.
Jeszcze tylko zostało sprawdzić stan korzeni, podłoże strasznie wolno przesycha. Nie podlewałem jej już jakieś 2 tyg., a doniczka jakaś specjalnie lekka nie jest, Gongora też na przesuszoną nie wygląda.
Dziękuję wszystkim za rady i podpowiedzi :)

Teraz już niech zostanie tam gdzie jest a wiosną w połowie kwietnia przestaw na północne okno. Będzie jej łatwiej a gongora światła dużo nie potrzebuje.