SŁABE KORZONKI Bulbophyllum, POMOCY...
Jakieś 3 tyg. temu kupiłam młode roślinki bulbophyllum, lobbii, pectenveneris, annandalei. Przyjechały w malutkich doniczkach w sphagnum, które było dość mocno wilgotne, wiec przez kilka dni nie potrzebowały wody. Potem co 2-3 dni (bo to małe doniczki więc szybko traciły wilgoć) lekko zraszałam od góry.
Dzisiaj uniosłam lekko 1 warstwę sphagnum, a tam widok przerażający
korzonki ciemno beżowe, jakby zszarzałe, wyjęłam je, wypłukałam pod kranem i stało się coś dziwnego.... Wierzchnia warstwa z nich poodpadała w wielu miejscach, a pokazały się tego samego koloru twarde włókna grubości nici
Nic zielonego, a nawet nic w odcieniu zieleni nie widać.
Jestem zła że nie zajrzałam wcześniej, ale sądziłam, że kupując u prawdziwych storczykarzy wszystko będzie ok, a tu nie.... zamiast podłoża pod wierzchnią warstwą sphagnum okazało się że do samego dna jest tylko sphagnum i to dość mocno wciśnięte
Co dalej robić??? POMÓŻCIE NOWEJ NA FORUM. Nie chcę ich stracić....
Pozdrawiam.
Dzisiaj uniosłam lekko 1 warstwę sphagnum, a tam widok przerażający
Jestem zła że nie zajrzałam wcześniej, ale sądziłam, że kupując u prawdziwych storczykarzy wszystko będzie ok, a tu nie.... zamiast podłoża pod wierzchnią warstwą sphagnum okazało się że do samego dna jest tylko sphagnum i to dość mocno wciśnięte
Co dalej robić??? POMÓŻCIE NOWEJ NA FORUM. Nie chcę ich stracić....
Pozdrawiam.