Przejrzałem tu na forum wypowiedzi na temat uprawy przedstawicieli tego rodzaju i poza przeciągami poczynam sobie podobnie. Efekt nieszczególny.
Uważam jednak, że wśród miłośników storczykowych motyli są tacy, którzy spotkali się z zamieraniem pędu kwiatowego chociażby z powodu 'starości' ' - wyeksploatowania psb, która go wydała. Proszę napiszcie jak to przebiegało i co dalej, czy nowe pędy kwiatowe pojawiły się w tym samym czasie, czy też dużo później. Tak w ogóle jak sobie roślina radziła, na zimowe czasy temacik ciekawy.