Czy jest po dobry pomysl, aby wykorzystac swiezy snieg, tzn przynies go w pojemniku, trzymac w pokojowej temperaturze (ewentualnie lekko podgrzac), a nastepnie podlac storczyki. Zaznaczam, ze mieszkam w okolicy gdzie nie ma zadnego przemyslu.
Witam, moze byc do podlewania pod warunkiem , ze sie zagotuje . Ja juz tak robilam roslinom nic nie bylo , ale zagotowac i oczywiscie wystudzic Pozdrawiam
Jest dobry ale tylko wtedy gdy atmosfera nie jest skażona pyłami, dwutlenkiem siarki itp. W dużych miastach woda z zbieranego śniegu może spowodować nadmierne zakwaszenie podłoża, zaś w pobliżu cementowni nadmierną zasadowość. Nawet w górach śnieg może zawierać skażenia. Przykładem może być wymieranie lasów w górach Izerskich, na wschód od Turoszowa, spowodowane zbyt dużym stężeniem fluoru w powietrzu. Snieg świetnie zbiera zanieczyszczenia. O stanie środowiska może świadczyć obecność porostów na korze okolicznych drzew.Może Mazury, Tatry są naprawdę czyste? Kilkurazowe podlanie wodą ze śniegu, sądzę że nie wyrządzi szkody. Marta
Śnieg jest to najczystsza postać wody, która spada nam z nieba. O ile w deszczu mogą rozpuszczać się związki chemiczne zawarte w powietrzu (jeżeli są to w minimalnych ilościach), to w śniegu to zjawisko nie występuje. Oczywiście czystego śniegu nie ma w okolicach dymiących kominów Jakoś wody uzyskanej z czystego śniegu niewiele się różni od wody destylowanej
Witam Od kilku lat zbieram deszczówkę i śnieg do podlewania storczyków, pomimo, że mieszkam...na warszawskim blokowisku . Kiedyś kupowałam demineralizowaną, ale zbiedniałam i wychodziło mi za drogo, poza tym za ciężko wozić 5 litrowe butle z Castoramy czy Carrefoura, jestem niezmotoryzowana, nie wolno mi dużo dźwigać. Tak więc rośliny przyzwyczaiły się do takiej deszczówki zza okna (na szczeście mam od podwórza a nie od ulicy), przed podlaniem przelewam ja w dzbanku Brita. Wolę taki sposób niż gotowanie kranówki, zresztą sama jej nie piję, przywożę wózeczkiem z osiedlowego ujęcia oligoceńską.