Już jesień ,prawie zima a na forum kanikuła . Mam przekonanie,że wielu z nas nie zna tematu i dyskusji jak się wtedy rozwinęła.Może spróbowaliby do tych rozmów wrócić i rozwinąć je dalej. viewtopic.php?f=3&t=637#p4398
Jak to się stało że ja tego nie czytałem Albo też mam już tak daleko posuniętą amnezję? Pasjonująca lektura Tylko jakoś nam się te dziewczyny gdzieś się zapodziały... Pewnie gdzieś galopują po stepach, albo i odkrywają nowe pasje Łapią motyle, skaczą po falach, czy tez żeglują po chmurach To niespokojne dusze, trudno je ujarzmić, a i byłoby to nikczemne. To tak jakby skowronka trzymać w klatce. Są osoby które cenią sobie stabilizację i za nic nie dadzą się namówić żeby w następnym roku pojechać na wczasy w inne miejsce. Należy to uszanować. Ja z kolei żeby nawet jakiś rejon zachwycił mnie najbardziej, to więcej tam nie wracam, chyba że muszę. To taki charakter odkrywcy. Najbardziej pasjonuje to,co jeszcze nie odkryte. Czasem to przeszkadza, kiedy trzeba mozolnie realizować rozpoczęte przedsięwzięcia. Ale to zawodowo. Choć właściwie robię to co lubię, wiec nie muszę pracować. A skoro nie muszę pracować, to mogę realizować swoje pasje