No,no. Na północnym oknie takie kwitnienie! Wspaniały przychówek, jeno pozazdrościć. Gratuluję. Widzę też niczego sobie Zygopetalum i Cymbidium w pąkach. Proszę o więcej zdjęć. Na zimowe i szare wieczory będę jak znalazł. Patrząc na kondycję roślin wnioskuję, że wilgotność powietrza byłaby wystarczająca, aby Vanda zawisła w oknie 'luzakiem'. Z pewnością zyska jeszcze więcej na swej urodzie. Pozdrawiam, r.