Ta roślina, jak wiele innych, została kupiona w ramach przeceny w Obi, z którym współpracuję. Byłem w szoku, że trafiła mi się fiszka od producenta o.O Dalej ciąg dalszy zdjęć (rośliny w nieprzejrzystych, plastikowych doniczkach czekają na przesadzenie).
"Komozycja" z hybrydowych Phalaenopsis będzie potrójnie kwitła, co mnie bardzo cieszy Mam nadzieję, że zwiedzających też zaszczycą na wiosnę ;] Do tego zaczynam wdrażać podwieszanie roślin. W tym celu użyte są i będą: koszyczki ażurowe, łupiny orzecha kokosowego, koszyki druciane czy też specjalne podkładko-doniczki (prowizorka ze sznurkiem zostanie zastąpiona łańcuszkami).
Na razie tyle, jak będzie się coś działo to oczywiście zdjęcia się pojawią w miarę rozwoju sytuacji i przychówku Liczę na uwagi i krytykę, jeśli takowa jest konieczna.
Aktualnie czekam na zamianę tego "tasiemca", jak to Pan Jan słusznie określił, w coś bardziej przystępnego ale nie mogę się powstrzymać przed wstawieniem tutaj aktualności. Tym razem mało na szczęście
Kwitnąca wreszcie Beallara Peggy Ruth Carpenter Cierpki zapach jakoś specjalnie mi się nie podoba. Natomiast druga roślina zaintrygowała mnie baaardzo w Obi. Stała pośród wielu innych, podobnych do siebie hybrydowych Cattleyi. Ta jednak różniła się tym, że jej pączki były niezwykle długie i nie podbarwione kolorem specjalnie jakoś. Zaciekawiony załatwiłem szybko przecenę i tak oto jest. Czy ktoś jest mi w stanie podpowiedzieć, cóż to takiego może być? Kwiat przypomina mi trochę jakąś Brassavolę. Same pseudobulwy i liście również są dość specyficzne (ta ogólna "smukłość" mnie zastanawia). Czekam na jakieś sugestie.
Z okazji świąt dla wszystkich kilka kwitnień, co by oczy ucieszyły Aktualnie kwitnie już w pełnej krasie Beallara Peggy Ruth Carpenter oraz rozkwitł przepięknie Pleurothallis yuccatanensis A największą niespodziankę sprawiła mi przepiękna hybryda Cattleyi, nie spodziewałem się aż tak oryginalnego kwiatu Będzie też kwitło wielkokwiatowe Paphiopedillum. WSZYSTKIM ŻYCZĘ WSPANIAŁYCH ŚWIĄT !
Dzisiaj otworzono Ogród Botaniczny dla zwiedzających. Zaraz też trudniej było zaparkować . Podsyłam Wam kilka zdjęć, niestety bez opisów bo nie wypadało mi buszować pomiędzy roślinami. Główne kwitnienia przed nami ale już teraz miło było popatrzeć jak rośliny urosły. Marta