kasiaj110 pisze:U mnie niestety jedynym rozwiązaniem okazało się zdejmowanie na stół - mam problemy w domu z sporą wilgocią i nieszczelnymi nowymi oknami ( MASAKRA!!!!!!) po nocy skroplona para zamarza mi na parapecie tuż przy oknie i to w każdym pokoju . Czekam na wiosnę co bierzemy się za remont - albo to jest nasza ostatnia zima w"rodzinnym" domu
titus1 pisze:Gościu, liczy się efekt, potem można upiększyć.
Sprawa zamarzający nowych okien i parapetów. Tworzy się tzw mostek termiczny, czyli zimno wnika do mieszkań przez materiał, który nie izoluje. Proponuję przyjrzeć się murom po zewnętrznej stronie budynku, tuż pod oknami. W połączeniu z izolacjami budynków, która blokują skutecznie wydostawanie się pary wodnej na zewnątrz, źle działającą wentylacją dostajemy lód na oknach i parapetach. Nie chcę straszyć, ale dalej mogą się pojawić kłopoty z pleśnią w kątach pokoju.
Może za bardzo straszę, bo my celowo "wprowadzamy" parę wodną, aby nasze rośliny czuły się dobrze, a opisywana sytuacja dotyczy "normalnych" domów.
Mam sąsiada, który tak przedobrzył z izolacją styropianem, że po wejściu do domu czuć było specyficzny zapach. Zawalił sprawę z ruchem powietrza pomiędzy płytami styropianowymi a murem. Nie zostawił żadnej przestrzeni, walił klej na całej powierzchni płyty, bo miało być solidnie...
Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"