Wiem, że na to pytanie trudno podać jednoznaczną odpowiedź, ale może Państwo, bardziej doświadczeni w uprawie storczyków, będziecie ją znali.
Zaczęło się wszystko od Zygopetalum- na młodych przyrostach zaczęły pojawiać się czarne plamki, które po pewnym czasie zajmowały cały młody przyrost, który obumierał. Tu przyznaję się, nie zareagowałam w porę i plamki przeniosły się na inne rośliny, min: D.Berry Oda, L.discolor (wstawiam zdjęcia poglądowe). Plamki są ciemno brązowe, tkanka jakby zapadła i sucha- nic się z nich nie sączy.
I teraz najważniejsze pytanie, czym to świństwo potraktować? Mnie się wydaje, że to chyba grzyb- więc myślałam o namoczeniu w Topsinie i oprysku Bioseptem/Biochicolem. Dodam, że feralnego Zygopetalum się pozbyłam, reszty szkoda mi na razie wyrzucać nie spróbowawszy wcześniej wyleczyć.
Bardzo proszę Państwa o rady.
Pozdrawiam,
Gosia.