Witam,
Nazywam się Piotr i od niedawna zająłem się dwoma storczykami Phalaenopsis. Tymi najpopularniej spotykanych w sklepach ogrodniczych. Jeden z nich właśnie zaczął pleśnieć. Strzępki szarej pleśni pojawiły się na dolnym "kikucie" i niektórych kamyczkach keramzytu.
Jakieś 2 tygodnie temu reanimowałem go tak jak w artykule z tej strony http://storczyki.wikia.com/wiki/Reanimacja_storczyka. Z tą różnicą, że nie użyłem żadnych środków przeciw szkodnikom czy grzybom, ani nawozów. A jako podłoże zastępcze użyłem sam keramzyt bez węgla drzewnego, wstępnie po przegotowaniu w roztworze octu.
Od tamtej pory podlewałem po raz w tygodniu lekko zwilżając parę kamieni keramzytu minimalną ilością wody. Przez parę dni doniczkę trzymałem w większej doniczce z odrobiną wody na dnie. Tak by spód doniczki nie sięgał do lustra wody. To dla utrzymania wilgotności.
Dziś paru kamykach znalazłem szarą pleśń i ślady jakby glonów. Po wysypaniu keramzytu okazało się duży kożuch szarej pleśni rośnie na dolnym "kikucie" storczyka.
Jako początkujący w hodowaniu storczyków proszę o radę. Czy mój błąd polegał na użyciu złego podłoża czy to w wilgotność korzeni jest problemem.
Piotr07