SureLooksGoodToMe pisze:Ja poza tematem, jednak w przytoczonych słowach znajduje się błąd: nie stosuje się nazwy azotany i azotyny, tylko azotany(V) i azotany (III).
Pozdrawiam, Michał
Argo pisze:Dziękuję Ci Romku i proszę abyś podzielił się z nami doświadczeniem jakiej firmy preparaty bakteryjne są najlepsze.
Argo pisze:
Ps. Mery, masz jak widzę niezwykłą pamięć, mój wkład był więcej niż skromny, pamiętam tylko, że stanęłam w obronie jednego przemiłego pożytecznego roztocza, nazywa się Hypoaspis miles. Mam go do dzisiaj czuje się świetnie i dzielnie patroluje moje storczyki, ziemiórki nie są już takie straszne jak niegdyś, no i chemii nie trzeba. Chciałabym Cię prosić abyś zechciałam nam bardziej szczegółowo opisać jakich naturalnych sposobów używałaś w swojej uprawie storczyków. To przykre, że Twoim storczykom przydarzył się najazd "konkwistadorów" ale mam nadzieję, że je już wyleczyłaś?. Proszę zwracać się do mnie po imieniu.Pozdrawiam serdecznie Barbara
Argo pisze: że roślina zaczyna się bronić przed utratą wody, ogranicza transpirację, zamyka aparaty szparkowe co skutkuje zahamowaniem wymiany gazowej i pobieraniem dwutlenku węgla niezbędnego do fotosyntezy. To z kolei prowadzi do deficytu energii niezbędnej do podtrzymywania procesów życiowych rośliny, roślina zaczyna głodować, ba... nawet zaczyna "zjadać siebie samą"
Mery pisze:
Kilka moich storczyków nasadzonych na korze akacji umieściłam w szerokich, szklanych naczyniach . Na dnie naczynia jest stale woda więc kora podsiąka i mech jest stale wilgotny, a mikroklimat w naczyniach pozwala korzeniom swobodnie się rozrastać. Co kilka dni spryskuję górną cześć mchu.
Mery pisze:
Ten sposób nie jest jeszcze dobrze sprawdzony, ale jak na razie kilka miesięcy korzenie zachowują się prawidłowo . Stożki wzrostu żywe i nowe też się pojawiają.
Ważne jest by kora cienkim końcem zanurzona był a wodzie, a nawet by czasem woda była poniżej, by nie było styczności wody z korą przez 1, 2 dni , co jakiś czas.
Storczyki mają zdrowe liście i mam nadzieję, że zakwitną....
Ryszard410 pisze:
W jednej, jak i drugiej metodzie wykorzystywany jest odpowiedni granulat
( keramzyt) umożliwiający podsiąkanie.
Czy nie bardziej prosta jest hydroponiczna uprawa, ba, mniej kosztowna. ....
Ryszard410 pisze:
Zastosowany przez Ciebie opis z wykorzystaniem knota jako transportera wody do podłoża wyżej położonego jest, jak piszesz działaniem sprawdzonym, ale w mojej ocenie, komplikuje sprawę. ....
Ryszard410 pisze:
Poruszasz jeszcze bardzo istotne zagadnienie związane z uprawą storczyków –
„ bufor temperaturowy” jaki spełnia woda w pojemniku.
Zapewne takie zjawisko zachodzi, ale czy aż w takim nasileniu. ....
Ryszard410 pisze:
Ja mając ‘smykałkę’ pomysłowego Dobromira urządziłem swój ogródek taniej i w sposób równie dobrze zapewniający komfort moim roślinom.... ....Nie oznacza to, że Twoje podejście jest niedobre, a moje lepsze. Oba spełniają, tak mniemam swoje funkcje, a ich wybór zależy tylko od "wyborców" i ich potrzeb.....
I tu pozwolę sobie dać pewną uwagę: nie radzę wpadać w związku z tą całą moją pisaniną w 'hurra optymizm" i przestawianiu hurtem wszystkich storczyków z parapetu na nową metodę. Tym, którzy odważą się, radzę na początku spróbować na jednym storczyku i zobaczyć przynajmniej przez jeden sezon jak to pracuje w naszych rękach. Warunek storczyk musi być zdrowy a do tego trochę przed tym przygotowany.
Argo pisze:Woda ma bardzo dużą pojemność wodną. Aby ogrzać 1ml wody o 1 stopień C, trzeba dostarczyć 1cal ciepła tzn na litr potrzeba 1000cal czyli 1 kcal. Część z tej energii i to nie mała jest pochłaniana podczas parowania.
Argo pisze:.... od czasu do czasu taki pojemnik trzeba oczyścić bo łatwo lęgną sie w nim glony, .....
Ryszard410 pisze:,,,, eliminowania glonów i zapaszku emanującego z osłonek (mam to sprawdzone), utrzymywanie poziomu wody w osłonkach.
MarzenaNM pisze:Jaki materiał nadaje się na knot...
Renia T pisze:chyba nadeszła pora na kilka słów o stosowanym podłożu, bo wiadomo, że w zależności od jego składu zmienia się "tempo nasiąkania"...
Mery pisze:Wnioskuję, że podłoże to nie jest równomiernie, mocno nasiąknięte wodą i, że są różne warstwy - obszary o różnym nasyceniu, i to pozwala storczykowi na korzystanie z warstwy suchej i wilgotnej i tak buduje swój system korzeniowy by było to dla niego korzystne. ..
Mery pisze:nie będą narastały w nim glony....
.......Wracam do tematu glonów. Doszedł też zapach wody stojącej...
Ryszard410 pisze:Przyznaję, że rozwiązanie ciekawe, ale dość kłopotliwe. Wymagające, zamiast dbania o podlewanie, stosowania zabiegów innej natury : eliminowania glonów i zapaszku emanującego z osłonek (mam to sprawdzone), utrzymywanie poziomu wody w osłonkach. Nic za darmo...
Renia T pisze:poproszę o kilka słów na czym takie przygotowanie (wstępne storczyków) ma polegać
........Większość osób stosuje nawozy mineralne, wiemy, że Ty naturalne, czyli jakie?
My przepłukujemy podłoża, bo bez tego rośliny czeka szybki zgon
Jak to wygląda w zastosowanej przez Ciebie metodzie?..
Ryszard410 pisze:Zaskakuje mnie, co podkreślasz, sprawność tworzenia buforu wodno-powietrznego jaki wytwarza się przy doniczkach utrzymywanych w osłonkach. Obserwując od roku zachowanie się poziomu wody w miskach ....
....że poziom jej obniża się o trzy, góra cztery centymetry - nie dużo...
Ryszard410 pisze: Może wynika to z faktu, iż w moim ogródku na wyłożonej nim folii kubełkowej cały czas stoi woda, która także paruje zwiększając wilgotność powietrza otaczającego rośliny. A i tak różnica pomiarów wilgotności, wybacz to moja skaza uprawowa, jest znaczna . Na poziomie 15 cm od powierzchni wody 50-80% , a już na 30 cm 40-50% , a w słoneczne dni (wzrost temperatury otoczenia) spada nawet do 30 %. Spryskuję wtedy rośliny bez umiaru...
Ryszard410 pisze:Z tego też powodu bardzo ciekaw jestem 'klimatu' jaki utrzymujesz na 'parapetach' .......Opisz proszę warunki panujące w Twojej mini oranżerii, bo tak można traktować obudowany balkon. Ciekawi mnie też jak dajesz sobie radę z ekstremalnymi warunkami pogodowymi (minusowymi temperaturami zimą i wysokimi latem gdy słońce 'wali' bezlitośnie).
Jestem przekonany, że na czas chłodów zimowych przenosisz rośliny do mieszkania. ...
Argo pisze:Tu chciałabym niedługo przedstawić swoją metodę nawadniania storczyków a do znalezienia tej metody zmusiło mnie... samo życie. Latem wyjeżdżam bardzo często i zostawiam swoje storczyki na "pastwę losu".
Tym losem są oczywiście warunki w jakich mieszkam: bardzo małe pomieszczenie w jakim uprawiam storczyki (jest to obudowana loggia, nie całe 2mkw) z wystawą zachodnią ( w letnie upały mieszkanie zamienia się w piekarnik, temp powyżej 30 stopni nie jest wtedy rzadkością), brak wentylacji (zamykam okna, na wypadek burzy i huraganu), wyłączam wszelkie urządzenia elektryczne (wentylatory nie chodzą, nigdy nie wiadomo, o pożar nie trudno a licho nie śpi). Czy można sobie wyobrazić bardziej okropne warunki dla storczyków? No cóż w takich warunkach rozsądniej byłoby zrezygnować z hodowli storczyków w ogóle .......
Ryszard410 pisze:....I jeszcze, pochwal się jakie rodzaje /gatunki znajdują miejsce w Twojej kolekcji, część widzieliśmy ale ...... apetyt rośnie w miarę patrzenia...
Argo pisze:Coś nie uważaliście na lekcji drodzy forumowicze.
Argo pisze: zapewniam nic nie śmierdzi, a to dzięki utrzymywaniu równowagi biologicznej, która jest tu najważniejsza.
Argo pisze:Mylisz Ryszardzie dwa zjawiska: parowanie z wilgotnością powietrza. Oczywiście są to zjawiska współzależne (do tego dochodzi jeszcze temperatura).
Ryszard410 pisze:Zaskakuje mnie, co podkreślasz, sprawność tworzenia buforu wodno-powietrznego jaki wytwarza się przy doniczkach utrzymywanych w osłonkach. ...
Ryszard410 pisze: ..... w moim ogródku na wyłożonej nim folii kubełkowej cały czas stoi woda, która także paruje zwiększając wilgotność powietrza otaczającego rośliny.. Na poziomie 15 cm od powierzchni wody 50-80% , a już na 30 cm 40-50% , a w słoneczne dni (wzrost temperatury otoczenia) spada nawet do 30 %. Spryskuję wtedy rośliny bez umiaru...
Argo pisze:Nie wiem jakie nasilenie masz na myśli. ......Gdy woda jest stale obecna w naczyniu i wokół korzeni, i ona paruje nie ma takich drastycznych różnic temperatury w doniczce jak wtedy gdy mamy cykl sucho-mokro. Metoda dopiero przestaje działać gdy wilgotność względna osiąga 100% bo woda nie ma gdzie parować. Może to by problem w orchidarium lub w oranżerii bez wentylacji ale na parapecie raczej trudno o takie warunki....
Ryszard410 pisze:Argo pisze:Mylisz Ryszardzie dwa zjawiska: parowanie z wilgotnością powietrza. Oczywiście są to zjawiska współzależne (do tego dochodzi jeszcze temperatura).
Nie mylę się. Sprawdziłem wiele źródeł podręcznikowych i encyklopedycznych też - wilgotność jest wynikiem parowania wody. ....."Mianem wilgotności powietrza określa się zawartość pary wodnej w powietrzu. Para wodna w powietrzu pochodzi z parowania ..." ...
Argo pisze:Chciałam tylko zwrócić uwagę na fakt, że im większa jest wilgotność tym większa jest temperatura punktu rosy. http://www.crophouse.co.nz/files/Gr_E14 ... -_view.pdf
Gościu pisze:A ja nieśmiało zapytam: po co to wszystko? Czy nie można storczyków uprawiać normalnie, bez knotów, osłonek i tych wymyślnych (i wg mnie całkowicie zbędnych) sztuczek?
piroman pisze:(...)normalnie byłoby posadzić drzewo poczekać aż urośnie i na gałęziach zaszczepić storczyka. Wszystko inne łącznie ze storczykami na podkładkach jest oddalone od normalności i trzeba się z tym pogodzić. Jedyne co możemy zrobić to szukać sposobów na ułatwienie sobie życia. I pomysł z knotem, jeśli faktycznie się sprawdza to dla mnie jest rewelacyjnym. Bo przede wszystkim zwalnia mnie od nieustannego myślenie czy już można podlać czy jeszcze za wcześnie. Po prostu dolewam wody, jeśli się kończy i tyle. Dodatkowo rozwiązuje problem wakacyjnych wyjazdów. Jak dla mnie jest to bardzo prosty sposób na rozwiązanie jednego z największych problemów, czyli częstości podlewania. A to, że trzeba raz się wysilić i dobrać osłonkę to jest wręcz śmieszny problem w porównaniu do tego co końcowe rozwiązanie oferuje. Zapewne tym sposobem nie powiedzie się uprawa wszystkich gatunków storczyków, ale pewnie większość sobie poradzi.
titus1 pisze:...a czy czasem nie przeceniasz roli glonów? Niektóre produkują substancje toksyczne. ..
Argo pisze:Do "qrt". Michale,proszę o sprecyzowanie swoich zarzutów, jak dotąd są dla mnie zbyt ogólnikowe i nie jestem w stanie się do nich ustosunkować. Tylko do jednego: ja z nudnymi książkami robię tak: po prostu ich nie czytam. Barbara
Zadanie nr1: Przy najbliższej okazji pójść do lasu, wziąć garść wilgotnej ściółki leśnej i powąchać. Najlepiej z różnych siedlisk: lasu liściastego i szpilkowego. Dla porównania można powąchać muł z bajorka. Zapamiętać te zapachy i podzielić się wrażeniami na forum.
Zadanie 2: Przygotować dwa jednakowe(!) naczynia najlepiej o równych ściankach(!), mogą być kubeczki kuchenne (najlepiej przezroczyste). Do jednego z nich nasypać keramzytu. Do obu naczyń nalać równą (!) ilość wody ale tyle aby nie pokrywała ona keramzytu całkowicie np. tylko do połowy. Oba naczynia ustawić blisko siebie w dowolnym miejscu i obserwować jak szybko wyparowuje woda z obu naczyń i czy pojawią się jakieś różnice. Pochwalić się wynikiem na forum.
Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"