Witam
Kupiłem 3 storczyki z przeceny za 5 zł sztuka. Wiedziałem że im coś dolega ale stwierdziłem że je uratuje. Czytałem wiele postów odnośnie chorób i szkodników, ale sam już nie wiem co robić. Wybierając storczyki kierowałem się jakością korzeni i liści. Wybrałem te które maja zielone liście i zdrowe, zielone korzenie, ponadto 2 z 3 maja jeszcze kwiaty. Niestety z dnia na dzień jest coraz gorzej. Dwa storczyki przesadziłem i usunąłem martwe korzenie. Usunąłem też liście te najbardziej zżółknięte, zasypując ranę cynamonem. Choroba tkwi przede wszystkim w liściach a mianowicie zaczynało się od zżółknięcia liścia (bliżej pędu) a następnie rana robiła się brązowa i pomarszczona. Dziś zastosowałem preparat grzybobójczy Amistar 250 SC Zamoczyłem cała doniczkę na 15 minut i spryskałem liście.
Pytanie moje brzmi jaka może być diagnoza Co im dokładnie dolega i czy liście na których są jeszcze zmiany usunąć? Co jeszcze mogę zrobić?
Dołączam zdjęcia uciętych liści i roślin wyglądających przed i po spryskaniu grzybobójczym preparatem.