Dzisiaj zwracam się do Was z prośbą o wypowiedzenie się na temat plam, które posiada mój nowo nabyty storczyk.
Kupiony w LM pare dni temu. Korzenie zdrowe, jednak już wypatrzyłam, prawdopodobnie, skoczogonki (potraktować je np. nomoltem czy wystarczy wstrzymać się z podlewaniem? Jest on w czasie kwitnienia) Od czasu zakupu nie podlewałam go. Pojawił się także gdzieniegdzie mech.
Nie wiem czy ten nalot to skutek przelewania go przez pracowników? /dwa różne sklepy w jednym mieście a różnica pomiędzy kondycją jednych i drugich phalaenopsis była powalająca.../
Jestem początkująca, mój poprzedni storczyk mi padł, jednak nie poddaję się i chcę pogłębiać swoją wiedzę na ich temat. Zamierzam zakupić 'kuwetę' i postawić go na odwróconej podstawce wśród zamoczonego keramzytu, by zwiększyć wilgotność powietrza wokół niego. Poprzednio robiłam to źle - namoczony keramzyt umieściłam na dnie osłonki, która była przyciasna a doniczka nie miała dodatkowych bocznych otworów, co doprowadziło do zgnicia korzeni i jego śmierci (w czasie reanimacji w keramzycie spleśnial..)
Załączam dwie fotki