Storczyk w zeszłym roku opadł. Wyschły mu łodygi, więc je przycięłam. Jedną 2 razy- bo po obcięciu dalej zasychała i teraz jest przycięta przy samym dole, a druga jeszcze się jakoś trzyma, obcięta za 3 oczkiem. Co zrobić żeby storczykowi wyrosły nowe pędy? Czy on jeszcze zakwitnie?
Przepiękny przykład zabicia korzeni, prawie u nasady rośliny. Podejrzewam, że w podłożu na pewno nie ma żywego korzenia Czym ty podlewasz tą roślinę? To że przycięłaś pęd wcale nie oznacza, że roślinę to zmusi do kwitnienia. Przy jej kondycji myślał bym tylko o nowych korzeniach. Proponuję jeszcze raz przeczytać dział, w którym jest napisane jak uprawiać phalaenopsisa. Coś widać na jednym ze zdjęć, że coś się kluje pomiędzy lisicami, ale ich jakość jest tak kiepska, że nawet nie mam zamiaru się dalej wysilać nad zgadywaniem, co tam się właściwie dzieje.
Reanimacja: 0. Wszystkie zgniłe korzenie bezwzględnie usunąć. 1. Roślina włożona do wilgotnego, niezbitego mchu nowozelandzkiego. Ważne, żeby stale utrzymywać wilgotny mech. 2. Roślina wsadzona do kermzytu. Cała doniczka w płytkiej misce z wodą, żeby kermazyt podciągała wodę. 3. Czekać. Podczas czekania czytać o uprawie storczyków.