Cattleya oczywiście wreszcie namyśliła się
Pięknie i dość intensywnie pachnie, ale tylko w godzinach południowych.
Według mnie jest prosta w uprawie
Wydaje się być dość tolerancyjna jeśli chodzi o ilość światła, u mnie rosła na wschodnim parapecie, najpierw w domu, potem na dworze. Łatwo się zaaklimatyzowała i mimo fatalnych korzeni dość szybko doszła do siebie.
U mnie roślina miała tylko jeden kwiat, zwyczajowo jest ich więcej, ale myślę, że z uwagi na niemal zjedzone przez ślimaki korzenie
No i powinna przejść dwa okresy spoczynku, ale pomyślałam sobie, że reanimacja korzeni, to jak przymusowy okres spoczynku, więc odpoczywała tylko zimą.
Roślina w sezonie wegetacyjnym odbudowała korzenie i wypuściła 3 psb.