Regulamin umieszczania zdjęć na forum
W tym dziale forum mogą zostać umieszczone wyłącznie fotografie storczyków dobrej jakości oraz właściwie określone. Znaczy to, że musi być podana nie tylko nazwa rodzaju ale i gatunku, a w przypadku hybryd - nazwa odmiany. Przy czym nie mogą to być nazwy jakichś podobnych storczyków, których zdjęcia znaleziono np. gdzieś w internecie. Inaczej mówiąc, nazwa nie może nastręczać żadnych wątpliwości. Najlepiej jeżeli storczyk posiadał etykietę z pełna nazwą w chwili zakupu.
Nieskromnie napiszę, że zakupiony w roku ubiegłym, utrzymany przy życiu przez okres jesienno-zimowy właśnie zakwitł, wytwarzając 2 pąki kwiatowe (jeden jeszcze śpi). Dla mnie to duże zaskoczenie, ponieważ wytworzenie pąków kwiatowych przebiegło w ekspresowym tempie. Nie tworzy łodygi kwiatowej. Kwiat jest większy (średnica) od długości listków. Bardzo delikatnie pachnie. Aktualnie zraszam codziennie, tworzy mnóstwo płaskich korzeni. Jak widać jest zamontowany na podkładce. Chyba tylko w ten sposób może egzystować.
Trochę info na stronie:http://www.orchidspecies.com/phalwilsoni.htm
Nic specjalnego z nim nie robiłem. Zaletą jego jest to, że jest bardzo odporny na krótkotrwałe podsuszenie, co w warunkach podkładkowych nie jest zbyt trudne do osiagnięcia - a może tego wymaga w okresie jesienno-zimowym. Ponadto ten maluch jest dość silnym życiowo egzemplarzem, ma mnóstwo korzeni. Aktuallnie codziennie jest zraszany, nie należy wystawiać go na bezpośrednie działanie słońca, choć kilka dni z większą ilością światła najprawdopodobniej zainicjowało kwitnienie.
Krzysztof Gozdek pisze:Nic specjalnego z nim nie robiłem.
Krzysztofie piękna roślinka, sama subtelność, też bym tak chciała nic nie robić i mieć gaik tych kwitnących maluszków Już sobie je wyobrażam "pełznące" po kawałku gałęzi...
Może niezbyt precyzyjnie napisałem o tym "nic nie robieniu", oczywiście wymaga pełnego nadzoru, opieki storczykowej i kilka promili miłości storczykowej . Pisząc w ten sposób miałem na myśli, że nie stworzyłem jemu jakiś specjalnych warunków uprawowych. Może miałem szczęście na taki chętny do kwitnienia egzemplarz. Inni piszą, że jest trudno go doprowadzić do kwitnienia. Faktem jest to że dobrze znosi 2-3 dniową "suszę", czyli brak zraszania, o czym np. nie mogę powiedzieć o Phal. parishii Dziękuję za miłe słowa
Dodam jeszcze, że ten phalaenopsis zakwita po jesienno-zimowym odpoczynku, a dopiero po kwitnieniu zaczyna wypuszczać nowe liście i korzenie, co właśnie teraz się to dzieje.