Dostałam ją w prezencie od miłośniczki storczyków z Warszawy - Joanny Piekarskiej,ale niestety nie wiem po jakich przodkach jest ta moja hybryda,ponieważ są różne krzyżówki,a mam jeszcze jedną,nieco inną, również Deperle. Obecnie ma rozwinięte 2 kwiaty i rosnie jej pączek. Jest to storczyk łatwy w uprawie,świetnie rośnie na parapecie wraz z innymi kwiatami.Lubi wysoką wilgotność,jak to Paphiopedilum. Pozdrawiam. Elżbieta
Ach dzięki,wszak to sama Pani Kreator mi gratuluje .A wiesz,ja po prostu kocham Paphiopedilum.To moje pierwsze miłości wśród storczyków.Pan Jerzy Dziedzic też je uwielbia,że nie wspomnę o pani Danusi Pańczyk i Bożence Kostkiewicz,z którą kontynuujemy znajomość chyba głównie ze względu na sabotki. Bo one są takie inne,takie jak żadne inne prawie.Jeden minus - nie pachną. Kiedyś,kiedyś kupiłam od pani Grażyny Ochotnickiej Paphiopedilum King Arthur Aleksander.Była to niewielka rozetka,która zakwitła mi po roku może...Szczęście moje nie miało granic.Pierwszy kwitnący sabotek w moim domu.Nie mogłam się napatrzeć i chyba mi zostało.A on jest,żyje ,rozrasta się i robi mi przemiłe niespodzianki jak np. kwitnienie na 3 kwiaty.Teraz wypuszcza strasznie długie liście,a jak kwitnie to pisałam jakby święto było w domu.To jakby moja kultowa roślina. Deperle jest piękny,ale chyba kwitnie krócej mimo 3 kwiatków na pędzie.Też mu nic nie brakuje jeżeli chodzi o urodę. Mnie w ogóle "kręcą" wszystkie sabotki,mam ich może 12? Wciąż za mało.A jakie piękne są te z długimi petalami! Ostatnio sprawiłam sobie Angel Hair. Polecam te storczyki,są cudowne,mogą z powodzeniem rosnąć na parapecie.No i nie wiem,dlaczego jeszcze ich nie masz.
Polecam te storczyki,są cudowne,mogą z powodzeniem rosnąć na parapecie.No i nie wiem,dlaczego jeszcze ich nie masz.
Nie mam Deperle, jeszcze , inne a i owszem, darzę je ogromną sympatią, nawet mają własną nazwę, ale nie nadaje się do upublicznienia. Kiedyś byłam z 5 letnią chrześniczką na zakupach w Obi. Były tam akurat Paphipedila i całe to storczykowe bogactwo dostępne w marketach. Były wyjątkowo ciekawie wyeksponowane. Ania mnie ciągnęła żeby pójść pozaglądać na kwiatuszki. No to wracałyśmy kilka razy. Nie odrywała oczu od Paphipedilum. Wreszcie wymyśliłam fortel, że idziemy, a na kwiatuszki pozaglądamy w sklepiku koło domku(osiedlowa kwiaciarnia). A ona, że nie chce tamtych oglądać, bo tamte kwiatki krzyczą. Krzyczą? ot, ponosi dziecko fantazja...Pomyślałam. Okazuje się ,że nie...Jak się dokładniej popatrzy na rysunek kwiatu Phalaenopsis można zobaczyć, że"krzyczą". Dlatego wolę paphiopedila od tamtych "krzykaczy".
Paphiopedilum się uśmiechają,a ja uwielbiam te ich uśmiechy.Nawet dziecko zauważyło coś w storczykach,no,no.Ale dzieci są spostrzegawcze.Ich wyobraźnia pracuje na innych obrotach.
Pozwole się dopisać do tego wątku, bo nie chcę zakładać nowego z powodu prostego pytania. Czy nowa rozeta może zacząc wyratać jeszcze przed zakwitnięciem rosliony? Na moim Paphiopendilum zaczęła wyratać nowa rozeta a nic na razie nie zapowiada pąka kwiatowego, zastanawiam się czy to może oznaczać, że wcale nie zakwitnie.
Troszkę off topic, bo tu są przecież prezentacje, a nie gadu-gadu, ale odpowiem-to nie znaczy, że nie zakwitnie. Paphiopedilum czasem wytwarzają kilka/kilkanaście rozet jednocześnie. Mam Paphiopedilum leeanum, które kwitło jesienią, po czym zaczęła wyrastać nowa rozeta, a zaraz po niej kolejna. Ta pierwsza jest już niemal dojrzała (zdolna do kwitnienia), a tej drugiej jeszcze sporo brakuje. Z reguły każda rozeta Paphiopedilum, która osiągnęła nie tylko dojrzałość, ale w ogóle odpowiedni rozmiar, zakwita (naturalnie po spełnieniu odpowiednich warunków, np. po przejściu okresu spoczynku).
Pozdrawiam, Michał
P.S. Pani Elu, przepiękne kwitnienie!
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Faktycznie nie na miejscu ten mój post, ale nie ma sensu zakładać nowego topika. W każdym bądź razie dziękuję za odpowiedź, mam nadzieję, że rozeta jest już dojrzała i wkrótce zobaczę pąk kwiatowy. Zazdroszczę tak wyjątkowej, białej hybrydy Sabotka. Życzę dalszych owocnych kwitnień.
Dzięki Michał ,ale Ryszarda był ładniejszy ,u mnie trzeci pączek dopiero się rozwija. A z tymi rozetami w większości przypadków tak jest.Michał napisał wszystko.Ja też już dawno zaobserwowałam,że gdy sabotek wypuszcza nową rozetę to myśli o kwitnieniu.U prezentowanego storczyka może to tak wyglądać na zdjęciu,jednak rozeta z której wyrasta pęd kwiatowy nie ma obok młodej rozety,a młoda wyrosła z tej od przodu,co oznacza,że ma zamiar wydać kwiat i z tej drugiej.To my tak myślimy zwalając wszystko na logikę,a co zrobi roślina to czas pokaże. Pozdrawiam.
Teoria teorią a roślina zrobi jak chce. Mam proźbę jakby ktoś z Was miał w nadmiarze rozet tej hybrydy to ja się od razu piszę jako potencjalny nabywca. te białe kwiaty no i wspaniałe marmurkowe liście...dostałam fioła
Jeden minus - nie pachną. Ależ pachną, niektóre. Posiadam pierwszorzędową hybrydę Paph. hangianum x delenati aktualnie kwitnącą i pachnącą szczególnie mocno w południe . Cudna jest Pozdrawiam Beata
Beato, w podwieszonym wątku pt. 'Fotografia i problemy z nią związane' znajdziesz sporo podpowiedzi jakich błędów nie robić przy fotografowaniu storczyków.
Bardzo dziękuję moderatorowi za pomoc Zdjęcia nie są najlepsze bo zrobione aparatem w telefonie komórkowym. Dziękuję za wskazówki Wracając do rośliny; to pierwszorzędowa hybryda Paph, delenati x hangianum ( Paph. In Charm Handel) Rzeczywiście cudna jest, nie mogę się napatrzeć no i ślicznie pachnie. Uwielbiam Paphiopedila a szczególnie Parvisepalum( choć dla Brachypetalum też mam wiele sympatii ) Niektóre hybrydy są takie śliczne Pozdrawiam i dziękuję Beata
Ciekawa krzyżówka... jakoś nie za bardzo pociągają mnie kształty P.hangianum,delenatii też nie darzyłam specjalną sympatią .Myślałam nawet co to za szał na delenatii,albo,że to taka moda .Wszyscymoi znajomi kupowali delenatii Teraz mam 2 delenatii -zupełnie przypadkowo. A w tej hybrydzie najistotniejszym dla mnie jest zapach,bo Paphiopedilum dla mnie należy do najjjjjjj,ale brak mu zapachu,no chyba,że nie znam gatunków ,które pachną.
Witam A ja z kolei za nimi przepadam Ze znanych mi pachnących to Paph. vietnamense, hybryda Paph. delenati x vietnamense ( Paph. Ho Chi Minh - śliczna ) Paph. hangianum i wspomniana hybryda. Paph. malipoense też pachnie , zapach lekko sosnowy. Mam wrażenie, że podrodzaj Parvisepalum po prostu pachnie Paph. leucochilum podobno też , ale czytałam, że nie jest to zbyt przyjemny zapach; nie jestem też w stanie potwierdzić czy zaprzeczyć bo moja roślina jeszcze nie zakwitła Pozdrawiam Beata
Witam Piękna hybryda-ale jak się ma takich rodziców, nie może być inaczej. Mnie również bardzo podobają się Paph.z podrodzaju Parvisepalum, Paph.Ho Chi Minh zajmuje pierwsze miejsce na mojej liście upragnionych Teraz jeszcze dopisałam hangianum. Pozdrawiam serdecznie.Grażyna.
Pani Grażyno polecam, polecam; naprawdę są śliczne i pięknie pachną. Paph. vietnamense też godne uwagi. Moje jeszcze nie kwitnące, a czekam niecierpliwie Pozdrawiam Beata
Beato, poproszę o jeszcze jedną próbę zdjęć bo kwiat jest śliczny - kolorystyka i delikatność barw urzeka. Tylko skadruj tak byś nie obcięła płatków i nie rób zdjęć pod światło. Dobrze by było umieścić je w dz Gat.botaniczne. Może też parę słów o jej uprawie.