logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Phalaenopsis bellina.

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: Marta Data » 06-06-2012, 18:53

Kupiłam tę roślinę w V.2010. w Orchidgarden. Od tamtego czasu uczyłam się jej. Sądzę że jest całkiem żywotna i odporna na zbyt niskie temperatury i wilgotność. Wtedy stoi i przeczekuje. Wreszczie znalazłam jej odpowiednie miejsce w moim domu. Zaraz odwdzięczyła się pąkiem kwiatowym. Problem polega na tym że w dobrych warunkach rozrastają się szybko i akwarium wkrótce będzie zbyt małe. Rośnie w nim P. bellina, P. fasciata, Cattleya aclandiae z agaru i cattleya hybryda. Najbardziej rozpycha się P. fasciata. Gdy wreszcie rozkwitnie będzie na co popatrzeć! Wiem że za parę lat będę musiała się pozbyć tych, które będą się żle czuły w moim suchym mieszkaniu.
W związku z tym mam pytanie: jaką hybrydę o silnie pachnących kwiatach kupić sobie do uprawy parapetowej. Napewno macie doświadczenia w tym zakresie. Wybór hybryd jest olbrzymi ale chcę taką, której kwiaty naprawdę silnie pachną, nie symbolicznie. Teraz parę zdjęć. Marta
Załączniki
SAM_1535-002.JPG
To jej stałe miejsce. W głębi jest cattleya hybr kupiona bez korzeni. Pięknie pachniały jej kwiaty w sklepie.
SAM_1540.JPG
Rosnący pąk kwiatowy.
Fotografia użytkownika
Marta
Kreator
 
Posty: 2221
Z nami od: 13-01-2011, 21:10
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: KarolW Data » 06-06-2012, 20:32

Nie jest to może odpowiedź stricte na zadane pytanie ale...
przeczytałem kiedyś opinię hodowcy, który w swojej kolekcji posiadał kilkadziesiąt phalaenopsis violacea i bellina (różne formy). Nie było to polskie forum więc nie będę próbował na siłę szukać. Spróbuję przywołać jego wnioski z pamięci.
-Sadził zawsze w gruboziarnistym podłożu.
-Na górze umieszczał ok 2 - 4 cm luźnego sphagnum (zaznaczał, że jest to kluczowe).
-Pozostawiał niewielką część górnej powierzchni podłoża bez sphagnum aby zapewnić swobodny dopływ powietrza
-Podlewał gdy tylko mech przesechł przez przelewanie a nie zanurzanie tak aby zmoczyć głównie mech ale jednocześnie robił to często ponieważ mech dosyć szybko przesycha. Argumentował to nietolerancją tych roślin na przesuszanie znacznie bardziej zaznaczoną niż u innych phalaenopsis. W podłożu jest w efekcie stale wilgotno, nigdy mokro, ale jeżeli było ono gruboziarniste to gnicia nie obserwował.

Wiem, że jest parę osób tutaj na forum, które mech w taki właśnie sposób stosują. Na zdjęciu prezentowanej rośliny w doniczce widać tylko gruboziarniste podłoże - myślę, że nie ułatwia to uprawy tego gatunku poza akwarium.

Ja uprawiam w opisany powyżej sposób phal. bellina od bardzo małej sadzonki (właściwie 2) w warunkach "parapetowych". Podlewać trzeba znacznie częściej niż przy zanurzaniu, ponieważ podłoże szybciutko przesycha (wychodzi co 3 - 5 dni w zależności od pogody). Podlewam "tryskawką" - butelką zakończoną rurką o średnicy 1,5 mm. Podlewam na 2 razy - najpierw celem zawilgocenia mchu jeżeli zdarzyło się, że całkiem przesechł. Następnie drugi raz, po kilku minutach, tak żeby mech był kompletnie mokry. Sadzonki w ciągu roku dorobiły się po 4 nowe liście każda. Korzenie rosły również zimą - liście w zimie stanęły ale od początku kwietnia ruszyły. Krótko mówiąc polecam spróbować, po co tak od razu skazywać roślinkę na śmierć ;) .

Dodam tylko, że podlewam tą metodą i trzymam w podłożu również rośliny które teoretycznie powinno się raczej montować na podkładce lub wieszać luzem. Pozwala mi to wyjeżdżać bezstresowo na na 3 -4 dni, w zimie nawet na tydzień choć to już są ekstremalne eksperymenty. Stosuję takie podlewanie również jako metodę reanimacji (w różnej kondycji bryły korzeniowej zdarzało mi się kupować rośliny wysyłkowo) i bezpośrednio po przesadzeniu zamiast zanurzania/zalewania - przez jakiś czas.
pozdrawiam, Karol
Fotografia użytkownika
KarolW
Kreator
 
Posty: 317
Z nami od: 11-05-2012, 21:25
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: Krzysztof Gozdek Data » 07-06-2012, 07:40

Potwierdzam to wszystko co napisał Karol. Zarówno Phal. bellina jak i violacea to "supertropikalne" storczyki, czyli cały czas wilgotno i gorąco. Wg mnie nie wymagają zwiększonej dawki światła aby zaindukować kwitnienie. A właśnie najgorzej reagują na przesychanie podłoża, nawet niższa wilgotność nie wpływa tak źle jak suche podłoże.
Dlaczego je warto mieć - stosunkowo łatwo doprowadzić je do kwitnienia i kwiaty pięknie pachną :)
Pozdrawiam, Krzysztof
Fotografia użytkownika
Krzysztof Gozdek
Kreator
 
Posty: 1370
Z nami od: 26-11-2010, 10:05
Lokalizacja: woj. mazowieckie
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: Renia T Data » 07-06-2012, 09:03

Argumentował to nietolerancją tych roślin na przesuszanie znacznie bardziej zaznaczoną niż u innych phalaenopsis. W podłożu jest w efekcie stale wilgotno, nigdy mokro, ale jeżeli było ono gruboziarniste to gnicia nie obserwował.


Dokładnie tak jak pisze Karol.
Mam tę roślinę od niemal dwu lat.Pierwszy problem przędziorki, choć trudno mnie zniechęcić, to było już tak daleko,że powiedziałam,że jeśli kolejny, dużo więcej niż trzeci oprysk nie pomoże, to pozostaje tylko kompost.

Druga sprawa potrzeba ciepła i wilgoci.

Kupiłam go jako roślinę dorosłą , stanowisko na parapecie wschodnim, temp. zastana jak się udało :roll:, wilgotność ok. 35-40%, Roślina była posadzona w świeżym podłożu, więc je zostawiłam, tylko, że było to raczej drobne podłoże. Roślina po podlewaniu pachniała nieciekawie, aby nie niszczyć korzeni, które wyglądały na zdrowe postanowiłam dostosować podlewanie do podłoża, i w ten sposób pozbawiłam się 2 kwitnień. Pędy kwiatowe zasychały nim się zdążyły wykształcić.
Wreszcie uznałam, że czas to zakończyć, albo , albo.
Przesadziłam roślinę do podłoża extra(orchid sklepik), a na to 2 cm warstwa sphagnum.
Trafiła na cieplejszy parapet(25-32*w godz. południowych), podlewanie jak pisze Karol tak by mech był zawsze wilgotny i co?
Po 2 tygodniach widoczne wyraźne przyspieszenie wzrostu starych korzeni, pojawiło się również kilka nowych, a po miesiącu 2 pędy kwiatowe uparcie prące w górę, choć wiem, że Phal. bellina z tym miewa kłopot ;)

Mamy jeszcze jedną bolączkę, choć może to jego uroda ;) , wydaje mi się, że ma zbyt blade liście. Nie znajduję jednak żadnych pasażerów ani śladów żerowania, to może nie ma czym się martwić. :mrgreen:
Obecnie podlewam Biohumusem do każdego podlewania.
Wcześniej podlewany nawozami z przewagą azotu.
Pozdrawiam, Renia
Fotografia użytkownika
Renia T
Kreator
 
Posty: 908
Z nami od: 13-01-2011, 14:53
Lokalizacja: Opolskie
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: Marta Data » 07-06-2012, 11:16

Dziękuję za wskazówki w które wstrzeliłam się dopiero teraz, co widać po pąku, ale piszcie jeszcze, piszcie o hybrydach także. Wysnułam taki wniosek że nie będę musiała pozbywać się tych roślin przy ciepełku i częstszym podlewaniu, nawet w uprawie parapetowej. Marta
Fotografia użytkownika
Marta
Kreator
 
Posty: 2221
Z nami od: 13-01-2011, 21:10
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: agnes Data » 13-06-2012, 20:22

Dopiero teraz natknełam się na ten wątek. I całe szczęście, bo ja również skazałam swoją bellinę na straty. Od roku 0,5 cm pędzik kwiatowy ani nie drgnie a od kilku dni widzę, że czubek zasycha. Równocześnie po przeciwnej stronie po między liścmi zaczęło się coś zielenić. Staram się regularnie podlewać i zawsze dopuszczam do przeschnięcia sphagnum . Z tego co napisaliście wynika, że w tym twki błąd. Sphagnum ma być zawsze mokre.
Pozdrawiam
www.agnieszka-wysocka.blog.onet.pl
agnes
 
Posty: 286
Z nami od: 10-11-2010, 09:31
Lokalizacja: Wisła
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: Marta Data » 13-06-2012, 21:09

Moja Phalaenopsis bellina już prawie rozkwitła. Wkrótce będą zdjęcia i opis zapachu :) . Marta
Fotografia użytkownika
Marta
Kreator
 
Posty: 2221
Z nami od: 13-01-2011, 21:10
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: moja mieszka na parapecie

Nieprzeczytany post Autor: gggoska Data » 14-06-2012, 07:41

Witam. To mój "pierwszy raz" więc proszę o wyrozumiałość. Mam bellinę od lutego 2011. Mieszka na parapecie kuchennym (okno wschodnie). Posadzona w korze, traktowana jak wszystkie phalaenopsisy- przesuszam podłoże, nawożę regularnie niewielką dawką. Wilgotność oscyluje w okolicy 40%- no chyba , że gotuję rosół lub gulasz ;). Pod parapetem nie ma kaloryfera. Od wiosny okno cały czas (lub prawie cały czas) otwarte co daję pewną różnicę temperatur. W ubiegłym roku po przyniesieniu z wystawy wypuściła pęd kwiatowy (raczej nie poczuwam się by była to moja zasługa) i pięknie kwitła przedłużając go o kolejne kwiaty gdy poprzednie przekwitały. Obecnie (i teraz to moja zasługa) kwitnie na dwóch pędach- jednosześnie rozwinęła 3 kwiaty. Jak widać można tę roślinę uprawiać na parapecie nie zapewniając jej jakiś szczególnych zabiegów. Nie twierdzę oczywiście, że jest to norma ale postanowiłam się udzielić by "oswoić" trochę tego storczyka.
Załączniki
DSCN2566.JPG
DSCN2566.JPG (69.84 KiB) Przeglądane 3507 razy
gggoska
 
Posty: 336
Z nami od: 14-06-2012, 06:33
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: katpio Data » 14-06-2012, 08:51

Ten kwiat przypomina bardziej Phalaenopsis Penang girl niż Phalaenopsis bellina :shock:
Fotografia użytkownika
katpio
 
Posty: 127
Z nami od: 04-02-2012, 19:36
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: gggoska Data » 14-06-2012, 11:02

katpio pisze:Ten kwiat przypomina bardziej Phalaenopsis Penang girl niż Phalaenopsis bellina :shock:

Kupiłam go w znanym nam sklepie internetowym jako bellinę. Jeśli sprzedano mi hybrydę- a po przeanalizowaniu zdjęć stwierdzam,że może być tak jak piszesz- to zostałam oszukana. Może to również wyjaśniać łatwość jego uprawy- całe życie człowiek się uczy :|
gggoska
 
Posty: 336
Z nami od: 14-06-2012, 06:33
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: katpio Data » 14-06-2012, 11:13

Czy Bellina czy Penang Girl nie zmienia to faktu, że bardzo ładna i chętnie kwitnie :) Może fiszki się pomieszały już u producenta, a może to faktycznie jest bellina, kto to wie. Nie pokusiłabym się o stwierdzenie, że zostałaś celowo oszukana. Roślinka bardzo ładna i należy się nią cieszyć :)
Fotografia użytkownika
katpio
 
Posty: 127
Z nami od: 04-02-2012, 19:36
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: agnes Data » 15-06-2012, 09:24

Marta czekamy na zdjęcie twojej belliny!!! z pięknie pachnących proponuję Ph. Liodoro. Jego zapach to dla mnie kwiatowe perfumy i do tego bardzo intensywne. Zakwitł mi teraz na przedłużonym pędzie. Zamieszczę zdjęcie w kontynuacji "Kolekcja agnes". Do tego dumanie nad liśćmi podobne jak w bellinie równie mdło ubarwione do tego z jakimiś dziwnymi żółtawymi plamami. Uwielbiam Ph.Liodoro!!!

katpio, oznaczona hybryda czy storczyk botaniczny zmienia radykalnie postać rzeczy. Ja z moja belliną "męczę" się już rok, jestem na skraju rezygnacji. Oznaczone hybrydy, ph.equestris kwitną jak oszalałe , a bellina nie, teraz ( mam nadzieje), wiem dlaczego.

Przyznam też że Penang Girl coraz bardziej mnie się podoba :D
Pozdrawiam
www.agnieszka-wysocka.blog.onet.pl
agnes
 
Posty: 286
Z nami od: 10-11-2010, 09:31
Lokalizacja: Wisła
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: Marta Data » 15-06-2012, 22:04

Twoja Bella Bellina :lol: zakwitnie. Nie rezygnuj. Dzięki za podpowiedź. Kupię więc P. Liodoro. Marta
Fotografia użytkownika
Marta
Kreator
 
Posty: 2221
Z nami od: 13-01-2011, 21:10
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: Gość Data » 17-06-2012, 17:49

Liodoro wcale tak ładnie nie pachnie, a do tego ma zapach duszący.
Gość
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: grażynasz Data » 19-06-2012, 08:21

Witam
Miałam ten sam problem z belliną, o którym napisała agnes.Kupiłam ją trzy lata temu jako małą niezdolną do kwitnienia roślinkę.
W zeszłym roku wyrósł jej pęd kwiatowy, który przez cały rok nie przyrastał.Już myślałam,że nic z tego nie będzie :(
Na wiosnę jednak zaczął powoli rosnąć, teraz ma już pięknego pączka,który lada moment się otworzy.Zauważyłam również,że wyrasta jej następny pęd.
Moja bellina stoi w akwarium z innymi maluszkami.Warunki ma całkiem przyzwoite.Wilgotność-60-70%, w jesieni i zimie jest doświetlana.
Uważam,że violacea Sumatra, którą mam też od trzech lat i kwitła już w zeszłym roku,jest mniej wymagająca i bez problemu znosi warunki parapetowe.
W tym roku też kwitnie i niedługo będę mogła porównać zapachy tych pięknych kwiatów.
Pozdrawiam.Grażyna.
Załączniki
DSCN9677.JPG
violacea Sumatra
DSCN9677.JPG (41.26 KiB) Przeglądane 3232 razy
Fotografia użytkownika
grażynasz
 
Posty: 99
Z nami od: 05-06-2011, 17:47
Lokalizacja: Małopolska
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Phalaenopsis bellina.

Nieprzeczytany post Autor: agnes Data » 19-06-2012, 11:57

Pamiętam, że kiedyś pisałyśmy w innym wątku o problemie z P.belliną. Nie wiem czy jest jeszcze co ratować, bo czubek pędziku jest zasusdzony, ale nie tracę nadziei bo przecież nasze hobby ciągle czymś zaskakuje :) . trzymam ją w sphagnum, zazwyczaj podlewalam ,jak tylko mech wyschnie, na spodzie doniczki dałam styropian. Więc teraz zrobię tak, postawię ją na podstgawce w której zawsze będzie trochę wody i będę pilnowała by mech do końca nie przesychgał. Zobaczymy co z tego będzie, w końcy powoli mija rok odkąt bellina mnie tak ćwiczy.
Pozdrawiam
www.agnieszka-wysocka.blog.onet.pl
agnes
 
Posty: 286
Z nami od: 10-11-2010, 09:31
Lokalizacja: Wisła
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET