Dendrobium - gatunki i hybrydy - Dyskusje

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Dendrobium lawesii

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Tytuł: Dendrobium lawesii

Nieprzeczytany post Autor: Ryszard410 Data » 11-05-2011, 16:54

Typowe zachowanie :mrgreen: hobbysty - kupiłem,mało wiedziałem.Już troszkę więcej wiem ale może ktoś coś o tej roślinie wie więcej z własnego doświadczenia lub też z wiarygodnych źródeł.Wiem,że miejscem występowania tego storczyka jest Nowa Gwinea a kwitnie - http://www.hejstorczyki.pl/prezentacje_ ... ska_07.htm - 9 sekcja.
Roślina rośnie w sphagnum.Widoczny żwirek tylko je przykrywa.

Dendrobium lawesii.JPG
Dendrobium lawesii.JPG (177.84 KiB) Przeglądane 2489 razy
Den.lawesii.JPG
Rośnie nowa psb.Dojrzałe pseudobulwy maja zabarwienie buraczkowe.
Den.lawesii.JPG (173.27 KiB) Przeglądane 2489 razy
Fotografia użytkownika
Ryszard410
 
Posty: 1547
Z nami od: 25-10-2010, 08:56
Lokalizacja: Łódź
Na górę       Na dół

Tytuł: Re: Dendrobium lawesii

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 12-05-2011, 13:13

Czy to nie jest przypadkiem okaz zakupiony w OrchidGarden? Wydaje mi się, że widziałem ten go na wystawie w Krakowie 8-) Mam bzika na punkcie dendrobium, ale tego gatunku nie posiadam. Arkusz uprawy jest chyba na znanej wszystkim stronie. Osobiście mogę tylko doradzić natychmiastową zmianę podłoża-kombinacja mech+żwirek kompletnie się u mnie nie sprawdziła.

Pozdrawiam-Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

Tytuł: Re: Dendrobium lawesii

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 12-05-2011, 16:18

Szybkie tłumaczenie z jakiejś angielskiej strony: Uprawiać w temperaturach od chłodnych do umiarkowanych. W sezonie wegetacyjnym utrzymywać wilgotne podłoże i regularnie nawozić. Zimą zredukować podlewanie do czasu pojawienia się nowych pędów. Uprawiać w dobrze przepuszczalnej mieszaninie torfowca i kory o średniej granulacji. Może rosnąć na podkładce.

Natomiast jakaś miłośniczka z Australii pisze, że jej (imponujące zresztą) okazy są utrzymywane w wilgoci przez cały rok i rosną w samym torfowcu z warstwą styropianu na dnie jako drenaź. Podkreśla, że najlepsze efekty uzyskuje się, stosując naprawdę małe doniczki.

Pozdrawiam-Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

Tytuł: Re: Dendrobium lawesii

Nieprzeczytany post Autor: Barbara J. Data » 12-05-2011, 21:04

Miałam je niegdyś ale niestety zalałam, gdyż jak się okazało, korzenie wciśnięte były w bryłę mchu, a wszystko posadzone w drobne podłoże.
Przędziorki też je polubiły.
Na pewno trzeba uważać, aby nie zalać. ;)
Ale kwiaty ma piękne!
Widzę pąki na Twoim, Ryszardzie, więc niedługo doczekasz kwitnienia. :)
Fotografia użytkownika
Barbara J.
 
Posty: 165
Z nami od: 11-05-2011, 16:32
Lokalizacja: Małopolska/Libiąż
Na górę       Na dół

Tytuł: Re: Dendrobium lawesii

Nieprzeczytany post Autor: Ryszard410 Data » 23-06-2012, 11:49

Dendrobium, o którym pisałem wyżej, zostało przesadzone w podłoże z OSk i po trzech m-cach ( styczeń br) rozpoczęło wegetację, pojawiły się nowe przyrosty. Wiedząc, że ten storczyk wymaga większej wilgotności, z którą w okresie grzewczym jest kłopot (45-60%) zacząłem go spryskiwać wodą po przegotowaniu. Nie wiem czy to miało wpływ, ale na nowych liściach pojawiły się zmiany chorobowe, 2 obrazek . Jednak nie mam przekonania co do negatywnego wpływu spryskiwania bo takie objawy ( w mniejszym nasileniu ) obserwowałem także, krótko bo nabyciu tego storczyka.

Delaw.jpg

Roślina wykazuje dużą żywotność bo pomimo zamierania liści inicjuje nowe przyrosty.
Stosowałem opryski - Bravo 500 SC jeden raz i Biosept Active dwa razy. Brak efektu. :(
Gotów jestem przekazać ją nieodpłatnie w dobre ręce specjalisty od chorób roślin abym choć na zdjęciach mógł cieszyć oko jej zdrowym wzrostem i kwitnieniem. Może jest taka klinika. :?:
Fotografia użytkownika
Ryszard410
 
Posty: 1547
Z nami od: 25-10-2010, 08:56
Lokalizacja: Łódź
Na górę       Na dół

Tytuł: Re: Dendrobium lawesii

Nieprzeczytany post Autor: Barbara J. Data » 26-06-2012, 17:08

Szkoda, że i Tobie nie udało się ujarzmić tego dendrobium, Ryszardzie.
Można się zastanawiać, czy to roślina taka trudna w uprawie, czy egzemplarz już był chory....?
Z mojego doświadczenia bowiem wynika, że nie zawsze my ponosimy winę za to, że roślina nie przetrwała.
Fotografia użytkownika
Barbara J.
 
Posty: 165
Z nami od: 11-05-2011, 16:32
Lokalizacja: Małopolska/Libiąż
Na górę       Na dół

Tytuł: Re: Dendrobium lawesii

Nieprzeczytany post Autor: Agnieszka i Marek Data » 26-06-2012, 18:18

Ryszardzie - spróbuj opryskać Florisem.
Agnieszka i Marek
 
Posty: 84
Z nami od: 29-11-2011, 11:17
Na górę       Na dół

Tytuł: Re: Dendrobium lawesii

Nieprzeczytany post Autor: Marta Data » 27-06-2012, 11:15

Moje Dendrobium aphyllum i D. anosmum dobrze rosną na klatce schodowej lub kuchni przy stale uchylonym oknie. Mają wtedy naturalną, polską wilgotność powietrza. Może i D. lawesii przyzwyczai się do trochę zbyt niskiej temperatury? Marta
Fotografia użytkownika
Marta
Kreator
 
Posty: 2221
Z nami od: 13-01-2011, 21:10
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Na górę       Na dół

Tytuł: Re: Dendrobium lawesii

Nieprzeczytany post Autor: Ryszard410 Data » 02-07-2012, 19:45

Wierzcie mi, że nie wytrzymałem i postanowiłem dobrać się mu do korzeni i nie tylko.
Poniższy obrazek pokazuje co było i co teraz jest -

Den.lawesi12.jpg

Na zdjęciach od góry po lewej widać jakiś grzybek. Występował tylko na łupinach po orzechach pistacjowych (były wygotowane), Następne to korzenie - większość martwa, zapewne w wyniku zbytniej wilgotności.
I ostatnie - korzenie po zabiegu i kąpieli w previcurze. Wyciąłem też zasuszone psb.
Roślinę posadziłem w grubej korze z niewielką domieszką sphagnum.Stoi w skrzynce z mokrym żwirem.
Teraz czekam co będzie, ale mam złe przeczucia. :(
Fotografia użytkownika
Ryszard410
 
Posty: 1547
Z nami od: 25-10-2010, 08:56
Lokalizacja: Łódź
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Dyskusje



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET