Przedstawiam wam na zdjęciach mój chory storczyk, a raczej jego chore korzenie, liście są ładne, okazałe, wypuszcza ładny, długo oczekiwany pęd kwiatowy, z boku wyrastają 2 odrębne pędy liści, a korzonki usychają, są wiotkie zaschnięte, wysuszone. Proszę o szybką radę, gdyż zależy mi na jego utrzymaniu. Co mam robić? Może zdąży się uratować. Pozdrawiam
Laylo, prześledziłem historię Twego storczyka a ściślej hubrydy Phalaenopsis i jestem zadziwiony i czegoś nie rozumiem. W wątku, link poniżej biłaś na alarm z powodu kłopotów z liśćmi tej rośliny uzyskałaś poradę od Anny, qrt viewtopic.php?f=3&t=1080&p=7277#p7278 I gdy podziękowałaś za pomoc ( link poniżej ), byłem przekonany, że Ty jesteś a Phal. co najmniej viewtopic.php?f=3&t=1114&p=7427#p7427 Okazuje się, że nic z tego kłopotów ciąg dalszy postępuje. Moja uwaga nie oznacza byś nie pisała o swoich problemach w uprawie, ale wydaje mi się, że już winnaś zapoznać się z warunkami uprawy tego rodzaju storczyka. Podpowiem, gdy otworzysz stronę GG- Storczykowe Gadu-Gadu zobaczysz zdanie - Zanim zadasz pytanie sprawdź tutaj, czy znajdziesz odpowiedź, proszę kliknij na nie. Otworzy się przed Tobą wiele informacji, które wyjaśnią Ci wiele problemów.