dostałam parę dni temu storczyka, jak się wydawało zdrowego. Dziś pojawiły się na nim takie oto dziwne zaokrąglone, jakby szkliste plamy na liściach. Nie wiem, co z tym zrobić. Podlałam go wczoraj po raz pierwszy, nie wiem, kiedy był podlewany w kwiaciarni. Proszę o pomoc i wskazówki co z tym zrobić. To mój pierwszy kwiat tego typu, wiem że są one wyjątkowe w hodowli.
Zdjęcie jest nieostre, trudno jest postawić pewną diagnozę, ale najprawdopodobniej jest to zakażenie bakteryjne lub jakimś grzybem niedoskonałym. Czy tkanka w miejcu porażenia jest szklista, miękka i czy np. brzydko pachnie? Można się posłużyć w trakcie tych oględziń jakimś patyczkiem np. wykałaczką. Napewno trzeba odciąć chore miejsce z dyżym nadmiarem zdrowej tkaniki (przynajmniej 3 cm) albo nawet cały liść. Przy tej czynności proszę nie dotykać gołymi rękami liścia, zwłaszcza proszę unikać wszelkiego rodzaju kontaktu z wysiękami, w nich mogą znajdować się bakterie lub pływki, które bardzo łatwo rozsiać po roślinie. Najlepiej owinąć chorą część liścia folią spożywczą i przez tę folię trzymając dokonać całej operacji. Następnie kupić w aptece spirytus salicylowy. Zrobić roztwór w proporcji 1 ml ( posłużyć się strzykawką) na 1litr wody (nie przekraczać tej dawki !!!). Tym roztworem proszę przetrzeć górną część liści za pomocą tamponu z waty lub płatkiem kosmetycznym. Najlepiej każdy liść osobnym tamponem (nie maczać tego tamponu ponownie w roztworze) w kierunku od nasady do końca liścia. Rany zabezpieczyć zmielonym cynamonem. Odciętą część liścia jak również wszystkie waty, wykałaczki i inne rzeczy, które miały kontakt wyrzucić a nalepiej spalić, jeśli jest taka możliwość. Ok 50 ml tego roztworu wlać do doniczki ale pod warunkiem, że korzenie nie są przesuszone. Ponadto trzeba kupić w sklepie ogrodniczym preparat Previcur Energy i podlać roślinę wg zaleceń na ulotce. Czekać i obserwować roślinę codziennie,jeśli pojawią się nowe ogniska choroby operację amputacji powtórzyć niezwłocznie ale już nie przecierać ani nie podlewać chemikaliami rośliny, podlewanie powtórzyć dopiero po 7 dniach. Rośliny nie należy też zraszać!
Moja dbałość o rośliny nigdy nie wykroczyła poza podlewanie ich, po prostu nie było takiej potrzeby. Ten storczyk jest prezentem, w dodatku moim pierwszym storczykiem i od razu jakieś choróbsko Jest piękny, nie chciałabym, aby się zmarnował.
Tak, tkanka w tym miejscu jest szklista, bardziej miękka niż zdrowa część liścia, nic z niej natomiast nie wycieka po sprawdzeniu patyczkiem. Zapach też jest dziwny, ale raczej nie można go określić jako smród.
Zrobione wg Pani instrukcji. Serdecznie dziękuję za radę. Teraz będę obserwować, czy nie dzieje się nic z pozostałymi liśćmi. Jeszcze tylko ten nawóz muszę kupić.
I kolejne zmartwienie z moim kwiatkiem: otóż zauważyłam,że z tych krótszych gałązek z kwiatkami najpierw opadły kwiaty i pąki, a następnie zaczęły one usychać. Ponadto storczykowi więdną liście- stają się takie pomarszczone i wiotkie. Podlewam go 1x w tygodniu, do przelania doniczki, stoi na wschodnim oknie w kuchni, ma słońce do godz ok 14. Ponadto zauważyłam, że jedna gałązka jest jakby bardziej urodziwa, nie opadają z niej kwiaty, natomiast na tej drugiej zostało ich niewiele
Storczyk po prostu przekwita i moim zdaniem jest przesuszony. Zamiast przelewania raz w tygodniu może lepiej zamoczyć doniczkę na kilkanaście minut w jakimś ciut większym pojemniku. Grunt, że choroba opanowana.
I znów problem z moim storczykiem - martwią mnie te żółknące pędy. Storczyk przekwitł w kwietniu, nadal nie zaczął ponownie kwitnąć. W międzyczasie wypuścił 2 nowe liście, ale zaczyna się z nim coś dziać, ponieważ żółknie
Podlewam go 1x w tygodniu, wstawiam do wody odstanej, w tej kąpieli spędza kilka godzin. W mieszkaniu stoi w jasnym miejscu, ale nie na oknie.
Na jednym z liści zauważyłam również plamę - zdjęcie 3.
Z liściem Ci nie pomogę, radzę zaznajomić się z biblioteką i z działem uprawa na stronie głównej storczyki.pl (są tam opisy u zdjęcia różnych choróbsk i robali). CO do pędu kwiatowego to normalne. Jak kwiaty przekwitną pęd usycha. Jak uschnie trzeba obciąć i tyle. Niedługo powinien pojawić się następny z nowymi kwiatami