logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Co to za choroba?

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 16-03-2012, 18:51

Proszę o pomoc. Słyszałam, że na tym forum są bardzo dobrzy znawcy problemów ze storczykami. Nabyłam ostatnio phalaenopsisa, u którego na liściach w niedługim czasie zaczęły pojawiać się zmiany. O ile niektóre można było uznać za uszkodzenia spowodowane traktowaniem w czasie podróży od producenta do sklepu, o tyle tego chyba nie. Takie zmiany pojawiły się już na 3 liściach. Przy zakupie 07.03.2012 były prawie niewidoczne i tylko na jednym liściu. Nie wiem, co to by mogło być i czy powinnam go wyrzucić? Kwiaty i pączki ma ładne, bez zmian chorobowych.
Załączniki
P3169068.jpg
P3169068.jpg (29.22 KiB) Przeglądane 4414 razy
P3169069.jpg
P3169069.jpg (29.84 KiB) Przeglądane 4414 razy
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 19-03-2012, 13:54

Widzę, że nikomu nic się nie nasuwa.... Ciężko dopasować te objawy do czegokolwiek. Może to niewłaściwa pielęgnacja? Zmiany niestety się pogłębiają. Na razie trzymam jeszcze nieszczęśnika, bo ma ładne kwiaty i szkoda mi go.
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Jan Ciepłucha Data » 19-03-2012, 17:42

dzika pisze:Widzę, że nikomu nic się nie nasuwa....

Nic się nie nasuwa, bo trudno zgadnąć. Infekcje można wykluczyć. Może to jakieś przemrożenie, a może też zbyt gwałtowna i radykalna zmiana warunków uprawy.
Pozdrawiam
Jan Ciepłucha

Nasze kolekcje, Borówka Amerykańska, Gospodarstwo Szkółkarskie
Fotografia użytkownika
Jan Ciepłucha
Administrator
 
Posty: 918
Z nami od: 01-07-2006, 06:00
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
  • Strona WWW
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Krzysztof Gozdek Data » 19-03-2012, 18:30

Też tak uważam jak Jan, że te wszystkie prezentowane kłopoty z phalaenopsisami mogą być spowodowane przechłodzeniem, a w następstwie tego osłabieniem storczyka i podatnością na wszelkiego rodzaju choróbska. Niestety, kupowanie storczyków w okresie zimowym to spore ryzyko.
Pozdrawiam, Krzysztof
Fotografia użytkownika
Krzysztof Gozdek
Kreator
 
Posty: 1370
Z nami od: 26-11-2010, 10:05
Lokalizacja: woj. mazowieckie
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Agnieszka i Marek Data » 20-03-2012, 14:48

doczytałem ostatnio u Stevena A. Frowine'a w Moth Orchids, że " phalaenopsisy powinny mieć zimą w nocy temperaturę minimalną ok. 16-18st.C. Tolerują przez krótki okres czasu nocne spadki temperatury do 13st.C ale utrzymywanie ich przez dłużej niż kilka dni nie jest dobrym pomysłem. Utrzymujące się przez dłuższy czas temperatury w okolicy 10st.C lub gwałtowny spadek temperatury powodują bowiem powstawanie na liściach żołtych wodnistych plam."
Agnieszka i Marek
 
Posty: 84
Z nami od: 29-11-2011, 11:17
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Elazet Data » 20-03-2012, 20:57

To mi wygląda na przemarznięcie.
A co do falenopsisów.Latem trzymam je na zewnątrz.Stoją do jesieni.Nie raz przeżyły bez szwanku nocne spadki temperatury nawet do 4 stopni :shock: Szok,prawda? A jednak prawda.Ale nic się nie działo.
Znacznie gorzej miały się w lipcu,gdy pogoda była deszczowa i temp.w dzień wynosiła 11stopni ,a nocą spadała do 8 .W takim przypadku już trzeba było zanieść do domu.
Trzynaście stopni to nic takiego.
Pozdrawiam
Elżbieta Ziąbkowska
Fotografia użytkownika
Elazet
 
Posty: 524
Z nami od: 04-02-2011, 17:44
Lokalizacja: Pasieki/Tomaszów Lub.
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 23-03-2012, 20:43

Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Bardzo mi miło :D
Zmiany się pogłębiły i dotknięte nimi liście zaczęły schnąć. Storczykowi został jeden zupełnie zdrowy liść i jeden w kondycji średniej. Został nabyty w Dniu Kobiet i pewnie tak jak piszecie - przemarzł w czasie podróży do LM. Teraz potrzebuje opieki i dużo serca :) Kwiaty i pączki przetrwały.
Jeszcze raz dziękuję. Bardzo mnie to uspokoiło.
Pozdrawiam serdecznie :)
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 09-07-2012, 21:33

Witam ponownie :)
Ponownie z problemem. Mam bardzo małe doświadczenie z rozpoznawaniem chorób i bardzo proszę o pomoc.
Rok temu kupiłam brassię, która miała kilka ciemnych plamek. Brassia wypuściła nowe bulwy i liście, które były bardzo długo zdrowe, więc uznałam, ze roślina przed sprzedaniem została wyleczona. Niestety tak się nie stało :( Kilka dni temu odkryłam, że również na nowych liściach są plamy. Co to może być i co mogę z tym zrobić? Brassia zaczyna wypuszczać pęd kwiatowy i nie chcę jej wyrzucać. Żadna inna roślina się nie zaraziła. Plamy wyglądają tak:
Załączniki
P7070949.jpg
P7070949.jpg (21.89 KiB) Przeglądane 3916 razy
P7070951.jpg
P7070951.jpg (28.3 KiB) Przeglądane 3916 razy
P7070954.jpg
P7070954.jpg (25.58 KiB) Przeglądane 3916 razy
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Gość Data » 09-07-2012, 22:19

Witam.
Można zastosować dwa sposoby leczenia.

1) Kupić w aptece roztwór propolisu i tym roztworem przy pomocy patyczka z kawałeczkiem waty zasmarować te wszystkie plamki na górze liści i na spodniej stronie. Jeżeli proces chorobowy nie będzie się posuwał, można przypuszczać, że choroba , myślę grzybowa, została zatrzymana.
2} Inny sposób to:
Proszę zastosować: .[ Previcur 607 SL 0,15,+ Topsin M 500 SC 0,1]
Rozcieńczyć je wg zaleceń producenta, sporządzając ich mieszaninę i podlać takim roztworem roślinę. Powinno wystarczyć 50 ml na doniczkę. Powtórzyć zabieg po 7 dniach.
Powinno to zadziałać na trzy rodzaje grzybów najczęściej atakujących storczyki. [Nie wiemy który grzyb się uaktywnił.]
Gość
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 10-07-2012, 17:34

Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Topsin mam. Mam też Amistar, czy mogę zastąpić nim Previcur, czy raczej nie?
Czy będzie jakoś widać na obecnych plamach, że środki zadziałały,czy dopiero brak nowych plam będzie o tym świadczył?
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Gość Data » 11-07-2012, 10:35

Nie sądzę aby jakikolwiek fungicyd coś zaradził bo po mojemu to ty masz kłopot z roztoczami. Spóbuj opryskać Decisem (magus jest przereklamowany) - przy okazji działa też na wełnowce i wszelkie inne robactwo. Pzdr.
Gość
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 11-07-2012, 17:59

Dziękuję :) Jadę jutro kupić Decis, bo wczoraj wymoczyłam już brassie w tym, co było w domu.
Pozdrawiam :)
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 13-07-2012, 16:46

Witam ponownie.
Tym razem zastanawiam się, czy to co opiszę to objaw choroby, czy jakichś braków odczuwanych przez storczyka. Mój phalaenopsis Philadelphia ku mojej ogromenj radości wypuścił pęd, ale kwiatowym niestety nazwać go nie można... Same oczka, pączków brak. Oczek jest już 14, większość blisko siebie. Nie zapowiada się, żeby miały być z nich jeszcze pączki i na boczne odgałęzienia też nie wygladają. W tamtym roku storczyk kwitł normalnie.
Liście i korzenie ma zdrowe, światła sporo, regulanie jest nawożony. Warunki ma takie same jak inne phalaenopsisy, które obficie kwitną, a Philadelphia nie.
Czy ktoś z Forumowiczów spotkał się z czymś takim? Co z tym fantem zrobić? Obciąć pęd, czy zostawić i czekać? I przede wszystkim jaka może być przyczyna braku kwiatów?
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Renia T Data » 14-07-2012, 08:12

Witaj
Cierpliwość to bardzo pożądana cecha u osób chcących uprawiać storczyki :P
Wiem, że niektórym ta "przypadłość" się nie przytrafia, ale warto ją szlifować. ;)
Skoro jest pęd z 14 oczkami, i jeśli rzeczywiście roślina jest zdrowa, nawodniona i nakarmiona, to prędzej czy później zakwitnie. Tu się nie da jak z tv, pilotem myk i jest, :lol: Cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.
Pozdrawiam, Renia
Fotografia użytkownika
Renia T
Kreator
 
Posty: 908
Z nami od: 13-01-2011, 14:53
Lokalizacja: Opolskie
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 16-07-2012, 19:08

Dziękuję Reniu za odpowiedź, ale sytuacja wcale dobrze nie wygląda. Ten stan rzeczy trwa już prawie 2 m-ce i sterczy taki pusty badyl. U moich pozostałych 30 phalaenopsisów nigdy nie zdarzyło się, żeby nie pojawiały się zalążki pączków wraz z pojawianiem się kolejnych oczek w górnej części pędu. U Philadelphi oczek przybywa, ale nic z nich nie wyrasta. Pomyślałam, że może brak jej jakiegoś składnika w odżywce. Poczekam jeszcze trochę, ale nie jestem dobrej myśli. Jak uda mi się zrobić dobre zdjęcie, to wkleję.
Pozdrawiam :)
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 26-07-2012, 18:03

Oto zapowiadany pęd philadelphi, a raczej jego górna część. Zdjęcie zrobione jakiś czas temu, do dzisiaj jeszcze się przedłużył i oczek przybyło. Myślicie, że z tych oczek jeszcze coś będzie? Jakoś nie bardzo w to wierzę.
Załączniki
P7161069.jpg
P7161069.jpg (17.87 KiB) Przeglądane 3527 razy
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Elzabieta Data » 28-07-2012, 13:36

dzika pisze:Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Bardzo mi miło :D
Zmiany się pogłębiły i dotknięte nimi liście zaczęły schnąć. Storczykowi został jeden zupełnie zdrowy liść i jeden w kondycji średniej. Został nabyty w Dniu Kobiet i pewnie tak jak piszecie - przemarzł w czasie podróży do LM. Teraz potrzebuje opieki i dużo serca :) Kwiaty i pączki przetrwały.
Jeszcze raz dziękuję. Bardzo mnie to uspokoiło.
Pozdrawiam serdecznie :)

Witam!! Stracilam 15 storczykow z powodu tego samego, lisc po lisciu obcinalam.Napewno nie jest to spowodowane zimnem, w tej chwili mam znow 3 szt ktorym chyba juz nic nie pomoze.Szkoda ze nikt nie wie jaki jest tego powod !
Elzabieta
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Dzika Data » 30-07-2012, 09:45

Elizabieta u mnie temu storczykowi sie trochę poprawiło. Wyrósł mu nowy zdrowy liść, a stare musiałam poprzycinac. Wstaw zdjęcia swoich storczykow, to moze coś poradzimy.
Dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Mery Data » 30-07-2012, 20:04

dzika pisze:. Myślicie, że z tych oczek jeszcze coś będzie?

Problem jest bardzo ciekawy.
Kwitnienie stymulowane jest przez kombinację trzech czynników:
- nisko azotowy nawóz (bogaty w fosfor i potas)lub sam nawóz fosforowy
- krótszy dzień
- chłodne noce ca. 15 C
Może złego nawozu używasz.
Mam też pytanie : czy nie używasz wody w której namnożyły sie glony , lub czy w doniczce nie masz nadmiernej ilości glonów.
Bo : "Zebraną wodę deszczową należy przechowywać koniecznie w ciemnym zbiorniku, dla zapobieżenia wzrostu glonów, które po wyczerpaniu szczególnie fosforu obumierają i silnie zanieczyszczają wodę." (K. Gozdek) z naszego tematu : Woda dla storczyków.
Może brak fosforu jest powodem takiego stanu.
Może podlewasz wodą z oczka w ogrodzie, a tam fosfór jest wyczerpany przez glony, lub jest go mniej, a nawozu nie dodajesz..
Tylko takie przyczyny widzę. Brak fosforu i potasu. Ewentualnie jest to jakaś sprawa genów, ale tego nie wiemy.
Storczyki są jak motyle.......... Mery

j.m.majchrzak@wp.pl
Fotografia użytkownika
Mery
 
Posty: 890
Z nami od: 20-12-2010, 22:06
Lokalizacja: Opolszczyzna
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Dzika Data » 31-07-2012, 09:30

Dziękuje Mery za zainteresowanie tematem.
Używam nawozu agrecol z wit.C. NPK 5:5:5
Glonow w doniczce chyba trochę jest, ale mało. Wczoraj była podlana i cieżko mi stwierdzić, czy to są glony, czy kawałki podłoża. Korzenie w każdym razie są dobrze widoczne przez doniczke. Deszczowka podlewam od niedawna.
Philadelphia zimowala tak jak inne storczyki. Miała zapewniony spadek temp i okres suszy.
Co teraz radzisz? Obciąć pęd i zmienić podłoże?
Jeżeli stwierdze na doniczce glony, to jak sie ich pozbyć z korzeni?
Kiedy ja kupowałam kwitla.
Moze zmiana nawozu. Jeśli tak, to jaki byś mi doradzila.
Bardzo dziękuje za pomoc i pozdrawiam :D
Dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Robert Data » 31-07-2012, 15:51

Niestety nie wypowiem się na temat przyczyn zaistniałej sytuacji. Myślę jednak, że powinna Pani utrzymać pęd i uważnie, dla wiadomości innych storczykofilów, obserwować co się z nim dzieje.
Mam nadzieję, że pochwali się Pani z 'urodzin'.
Pozdrawiam, r.
Trochę moich zdjęć...
Fotografia użytkownika
Robert
 
Posty: 654
Z nami od: 07-01-2011, 20:03
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Mery Data » 31-07-2012, 21:17

Dzika pisze:..
Używam nawozu agrecol z wit.C. NPK 5:5:5
Glonow w doniczce chyba trochę jest, ale mało. ....

Nawozy trzeba zmieniać.
Nawozy z przewagą azotu[N]stosujemy gdy roślina wznawia rośnięcie. Bo azot wspomaga wzrost rośliny, tworzenie nowych przyrostów.
Nawozy z przewagą fosforu [P] i potasu [K]stosujemy gdy roślina zaczyna wypuszczać pęd kwiatowy i przez cały okres kwitnienia. Potas [K] odpowiada za kwitnienie, fosfor [P] za trwałość, obfitość i wybarwienie kwiatów.
Nawozy mogą być różne.

Trzeba zwracać uwagę na cyfrę, która jest przy symbolach. Musi ona być większa. Np. wspomagające kwitnienie mają P i K większe niż N:
Florowit [N3, P5, K7,],
Biossom [N10, P30, K20,]
Pokon [N5, P6, K7,]

Są też nawozy zrównoważone ,o jednakowej cyfrze. Te stosujemy gdy storczyk ma okres "odpoczynku".[Nie kwitnie i nie rośnie.]
Nawozy stosujemy Z UMIAREM.
Na temat nawozów można poczytać w dziale UPRAWA i w Bibliotece

Możliwe, że tu jest przyczyna, bo stosujesz nawóz zrównoważony. Roślina nie przyrasta, jedynie w pęd i nie kwitnie, bo brakuje jej składnika ,a i glony spożywają część tego co dostaje ona.
Doniczkę osłoń czymś, by glony nie miały światła. Nie będą wtedy przyrastały a nawet zginą.
Storczyki są jak motyle.......... Mery

j.m.majchrzak@wp.pl
Fotografia użytkownika
Mery
 
Posty: 890
Z nami od: 20-12-2010, 22:06
Lokalizacja: Opolszczyzna
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 01-08-2012, 09:01

Mery bardzo Ci dziękuje. Bardzo mi pomoglas. Mam kilka storczykow nie kwitnacych i myśle, ze to moze być kwestia nawozu.
Panie Robercie, dam znać co dalej z moja Philadelphia.
Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam :D
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 01-08-2012, 19:15

Dzisiaj zauważyłam, ze Philadelphia wypuszcza drugi pęd. Zmienię nawoz i zobaczymy, co sie będzie działo. Będę relacjonowac :D
Pozdrawiam
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 20-12-2012, 11:25

Witam serdecznie :D
Obiecałam relacjonować co z moją Philadelphią się dzieje, więc informuję, że po kilku miesiącach wreszcie szykuje się do kwitnienia.
Zmieniłam nawóz na Blossom Booster i ruszyła z kopyta, choć nie od razu. Nowy pęd szybko zaczął wypuszczać pączki, a stary dopiero przy 32 oczku coś pokazał. I tak 32, 33 i 34 oczka są z zalążkami pędów, 35 z odrostem, 36 z zalążkiem i od 37 wreszcie pączki.
Dzisiaj wygląda tak:
Załączniki
PC201900.jpg
Cdn...
PC201900.jpg (57 KiB) Przeglądane 3154 razy
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 16-01-2013, 13:05

Dzisiaj mam nowy problem.
Na korzeniach jednego mojego storczyka pojawiły się takie jakby kępki waty. Kępki te są tylko na korzeniach, na podłożu nie pojawiły się. Moim zdaniem to może być jakiś grzyb bytujący na korzeniach. Proszę jednak o opinię znawców i poradę jak się tego czegoś pozbyć? Mam w domu previcur i topsin, tylko czy mogę ich użyć do wymoczenia korzeni?
Załączniki
P1161940.jpg
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 16-01-2013, 16:19

Jest to jakiś grzyb pleśniowy, prawdopodobnie niegroźny, ale lepiej się go pozbyć. Topsin jest fungicydem, więc jak najbardziej się nadaje. Proszę przygotować roztwór preparatu zgodnie z instrukcją i podlać roślinę. Jeżeli jednorazowy zabieg nie poskutkuje, trzeba go powtórzyć lub zastosować inny środek. Warto też zapewnić lepsze przesychanie podłoża/lepszą wentylację, np. robiąc kilka otworów z boku doniczki oraz oczywiście dostosowując częstotliwość podlewania do warunków w mieszkaniu i pory roku.

Pozdrawiam, Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Dzika Data » 16-01-2013, 20:00

Dziękuję Michale za odpowiedź i pomoc.
Ten storczyk to mój ostatni nabytek i kiedy wyschło mu podłoże, zauważyłam te kępki. Zrobię w doniczce więcej otworów i zastosuję topsin, zgodnie z Twoją radą.
Pozdrawiam serdecznie:)
Dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: dzika Data » 31-01-2013, 15:20

Witam ponownie :)
Kończąc temat tajemniczej choroby :lol: mojej Philadelphii zamieszczam jej aktualne zdjęcie. Ma 28 kwiatów, 7 pączków niestety uschło. Liczę na to, że po kwitnieniu nie ususzy pędów, tylko ponownie zakwitnie z uśpionych oczek.
Poniższe zdjęcia dedykuję Mery, której wskazówki okazały się kluczowe w rozwikłaniu tej zagadki.
Załączniki
P1311998.jpg
P1312004.jpg
dzika
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany post Autor: Mery Data » 31-01-2013, 20:01

dzika pisze:....
Poniższe zdjęcia dedykuję Mery, której wskazówki okazały się kluczowe w rozwikłaniu tej zagadki.

Bardzo dziękuję za dedykację. Zdjęcie jest piękne. :)
Cieszę się,że mogłam udzielić wskazówki, że moja wypowiedź pomogła w uzyskaniu tak pięknego kwitnienia.
Najbardziej cieszy mnie to, że pokazałaś efekty tego "leczenia" . Może z informacji jeszcze ktoś skorzysta i będzie się cieszył pięknymi kwiatami.

Dzika, teraz ja mam prośbę do Ciebie . Proszę , napisz na mój adres, bo nie mogę się z Tobą skontaktować.

Pozdrawiam Mery . j.m.majchrzak@wp.pl

Dlaczego ja Ciebie lubię?
Za samo Twoje istnienie,
tak bardzo ja lubię Ciebie!
Storczyki są jak motyle.......... Mery

j.m.majchrzak@wp.pl
Fotografia użytkownika
Mery
 
Posty: 890
Z nami od: 20-12-2010, 22:06
Lokalizacja: Opolszczyzna
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET