Witam serdecznie Dziś odważyłam się napisać pierwszy raz na forum. Od około roku jestem tu prawie codziennym gościem. Wczoraj kupiłam maleńką sadzonkę paphiopedilum niveum i nie za bardzo wiem jak się nią opiekować. Ma dwa małe listki i wypuszcza trzeci. Szukałam informacji ale nie udało mi się nic znaleźć. Wsadziłam ją do szklanego pojemnika i obsypałam kulkami hydrożelowymi. Stoi przy oknie niedaleko grzejnika. Nie chciałabym aby się zmarnowała. Bardzo proszę o poradę. Pozdrawiam Ola
Witam. Zgadzam się z p.Krzysztofem. Podłoże jest zbyt zwięzłe. Moim zdaniem konieczna wymiana na bardziej przepuszczalne bez ziemi. Pozdrawiam. Robert Kubacki
Veda - zgadzam się z poprzednikami, że podłoże jest co najmniej dziwne.Niezależnie czy roślina była w nim posadzona czy też Ty przesadziłaś ją do takiej, to niestety jak najszybciej musisz podłoże wymienić. Najlepsze byłoby z kawałków grubej kory. Jeśli masz w okolicy market LM to w nim bez problemu kupisz gotową mieszankę, w której jest węgiel drzewny, vermiculit, skała wulkaniczna no i oczywiście kora piniowa pod nazwą: podłoże do storczyków epifitycznych "extra" z Orchidsklepiku - to pełna nazwa. Tylko to jest najlepsze i bedzie odpowiednie dla sabotka - żadnych innych "wychwalanych" nie kupuj! ewentualnie zamów właśnie w Orchidsklepiku.
Adminku - przymknij oko na "taką" reklamę dzięki
Korzenie sabotka muszą oddychać, a TO w czym obecnie rośnie, absolutnie mu tego nie gwarantuje. Jeśli nie chcesz zmarnować roślinki to musisz zadziałać Bardzo ważna jest głębokość sadzenia. Tego twojego możesz posadzić 1,5 do 2cm głębiej niż rośnie obecnie. To młoda rozeta więc na pewno wyrośnie w górę, a w przypadku sabotków głębokość sadzenia jest bardzo istotna. Posadzone za płytko przestają "wytwarzać' korzenie i dużo słabiej rosną, robią się takie wiotkie u podstawy. Przedstawiciele tego podrodzaju ( Brachypetalum) występują w całej południowo-wschodniej Azji, od południowych Chin do Malezji. Charakterystyczne dla tej grupy są białawo-żółtawe kwiaty w cętki i nieduża rozeta marmurkowych liści. Paphiopedila z tej grupy są wapnolubnymi litofitami i rosną na omszałych wapiennych skałach.
Temperatury od umiarkowanych do ciepłych, należy unikać temperatur niższych niż 16stopni C. w nocy, idealna w ciągu dnia 22-26 st. Światło rozproszone, jeśli słońce to wczesnoporanne lub póżnopopołudniowe. Podłoże z dodatkiem wapnia (pokruszyć tabletki dolomitu na powierzchni podłoża - zamiennie można podlewać twardą wodą) powinno być wilgotne, ale nie mokre. Nie należy przesuszać rośliny na przysłowiowy wiór. Ma tylko lekko przesychać. Sabotki z tej "rodziny" są wdzięczne i bezproblemowe. Mam z tej grupy dwa i regularnie u mnie kwitną czego i Tobie Veda serdecznie życzę
Veda- jeszcze jedno! chyba muszę Cię zmartwić, ale wzorek na listkach Twojego nowego nabytku nie bardzo mi pasuje na niveum. Ciekawa jestem opini innych forumowiczów...może się mylę? U kogo kupiłaś tego storczyka - jeśli to nie tajemnica? Wrzuć sobie do wyszukiwarki nazwę sabotka i pooglądaj jakie ma liście....
Slicznie dziekuje za odpowiedz i obszerne wskazowki. Pani Bozenko wlasnie takich informacji potrzebowalam. To moj pierwszy sabotek, w dodatku taki malutki. W poniedzialek kupie w LM nowe podloze i go przesadze. Teraz wiem jakie podloze kupic Sadzonke kupilam na allegro i w takim podlozu do mnie przyjechala. Sprzedajacy napisal ze jest to niveum i nawet bylo zdjecie jakie ma miec kwiaty. Jesli maluszek przetrwa to zobaczymy co z niego wyrosnie Jak dlugo trzeba czekac na kwiay u takiej sadzonki? Przepraszam za brak polskich trzcionek, jestem w podrozy i nie mam dostepu do innej klawiatury.
Z tego co poczytałem na temat paphiopedilum niveum to w miarę wymagajacy storczyk
" W ciągu całego roku średnia temperatura dnia wynosi 30-34°C, nocy 22-24°C, a różnica dobowa 7-12°C. " "20000-35000 luksów. Rośliny wymagają umiarkowanie jasnego, przefiltrowanego lub rozproszonego światła i ochrony przez bezpośrednim słońcem. " "Uprawiane rośliny powinny być podlewane bardzo obficie z niewielkim przesychaniem między podlewaniami od wiosny do jesieni. " "Rośliny te są szczególnie wrażliwe na nadmiar soli w podłożu oraz na nadmiar soli w wodzie do podlewania..." "Hodowcy stosują różne luźne, szybko przesychające podłoża, które zatrzymują część wilgoci, ale nie rozmakają." "Przez większość roku wilgotność wynosi prawie 80%, przez okres około 1 miesiąca jesienią wzrasta do 85%, a następnie zimą spada do 65-70%."
" Podane warunki uprawy powinny być utrzymane przez cały rok"
Rozeta aby zakwitnąć musi dojrzeć. A z tym to różnie bywa. Jeśli doskonale trafisz z warunkami uprawy, to najwcześniej w przyszłym roku. Ale może się zdarzyć, że na kwitnienie poczekasz 2,3 - 7 lat, bo i takie uparciuch się zdarzają. Najgorzej jest właśnie z takimi roślinami, o których tylko to wiadomo, że niewiadomo co to w zasadzie jest. Po liściach wnioskuje, że jest to najprawdopodobniej storczyk, nie potrzebujący obniżki temperatury do zakwitnięcia. Jeśli jednak jest inaczej, czeka Cię trochę eksperymentów, czyli jeden rok "na ciepło" i jeśli nie będzie efektu to następny z przechłodzeniem. Deseń liści bardziej mi pasuje na popularne Deperle... czas pokaże co kupiłaś. Jedno jest pewne - storczyki uczą cierpliwości,
Dodam jeszcze, że niejednokrotnie podczas internetowych zakupów przekonasz się, że to co mówi i pokazuje na zdjęciach sprzedający bardzo często rozmija się z prawda
Bożena pisze:Dodam jeszcze, że niejednokrotnie podczas internetowych zakupów przekonasz się, że to co mówi i pokazuje na zdjęciach sprzedający bardzo często rozmija się z prawda
Darboch - jak już tak sobie piszemy nie na temat, to nigdy żadnego storczyka nie kupiłam na allegro, moje internetowe zakupy ograniczyły się do dwóch "pewnych i wychwalanych" źródeł, mianowicie u Manuela i J. Dziedzica. Może miałam pecha... Oto jeden z"namacalnych" przykładów ( a jest tego więcej)- roślina od Manuela - miało to być paphiopedilum delenati... ( fotka do wglądu w dużym powiększeniu, dla pewności )
Dlatego nikt mnie nie przekona.... obecnie kupuję tylko i wyłącznie na wystawach rośliny kwitnące, bo wtedy w 100% wiem co mam Jak znam życie Ty też kiedyś dojdziesz do podobnych wniosków
To paphiopedilum Vanda M. Pearmen, gdy po raz pierwszy zakwitło to byłam rozczarowana, że to nie to, ale obecnie, po czasie, nawet je wolę, bo wdzięczne i bezproblemowe. Właśnie po raz trzeci "zbiera" się do kwitnienia.
Bożena pisze: Adminku - przymknij oko na "taką" reklamę dzięki
Informacji o źródłach zaopatrzenia nigdy za wiele. A namiar na sympatycznego Manuela jest również na stronie głównej, wiec tym bardziej to żadne wykroczenie.