logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Ugotowane storczyki

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Ugotowane storczyki

Nieprzeczytany post Autor: annalexa Data » 23-08-2012, 11:58

Witam serdecznie,
jestem tu nowa i od razu zaczynam od problemu (niestety).
Dopuściłam się rzeczy karalnej, niechcący ugotowałam 2 odstawione po przekwitnięciu storczyki na słońcu. Obcięłam przekwitłe pędy i wystawiłam storczyki, aby pooddychały na balkonie, pogoda była "brzydka", niestety następnego dnia zapomniałam schowac je do domu a pogoda nagle się zmieniła, taki oto sposobem ugotowałam dwa biedne kwiaty :( Jak je teraz ratować? Mają pożółkłe plamy na liściach i są takie "smutne". U jednego storczyka, takiego który pięknie mi kwitł już po raz któryś, na jednym liściu pojawiły się takie malusie białe kropeczki, takie tyci-tyci :(
Pomóżcie mi ocalić moje maleństwa.

Pozdrawiam serdecznie,
annalexa

PS. Starałam się w wyszukiwarce znaleźć post o ratowaniu gotowanych storczyków, ale jedyne co znalazłam, to gotowanie torfu :) Nie chciałam powtarzać tematu, ale nie znalazłam podobnego.
annalexa
 
Posty: 4
Z nami od: 24-07-2012, 15:32
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Ugotowane storczyki

Nieprzeczytany post Autor: werqa Data » 23-08-2012, 12:17

Wklej jakieś zdjęcia, jak te storczyki teraz wygląją po "ugotowaniu". A narazie to dbaj aby nie miały za mokro ani za sucho, i aby nie stały bezpośrednio na słońcu. Może uda się je uratować.:)
werqa
 
Posty: 32
Z nami od: 15-08-2012, 15:34
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Ugotowane storczyki

Nieprzeczytany post Autor: Renia T Data » 23-08-2012, 12:32

annalexa pisze:Witam serdecznie,
jestem tu nowa i od razu zaczynam od problemu (niestety).
Dopuściłam się rzeczy karalnej, niechcący ugotowałam 2 odstawione po przekwitnięciu storczyki na słońcu. Obcięłam przekwitłe pędy i wystawiłam storczyki, aby pooddychały na balkonie, pogoda była "brzydka", niestety następnego dnia zapomniałam schowac je do domu a pogoda nagle się zmieniła, taki oto sposobem ugotowałam dwa biedne kwiaty :( Jak je teraz ratować? Mają pożółkłe plamy na liściach i są takie "smutne". U jednego storczyka, takiego który pięknie mi kwitł już po raz któryś, na jednym liściu pojawiły się takie malusie białe kropeczki, takie tyci-tyci

PS. Starałam się w wyszukiwarce znaleźć post o ratowaniu gotowanych storczyków, ale jedyne co znalazłam, to gotowanie torfu :) Nie chciałam powtarzać tematu, ale nie znalazłam podobnego.


:shock: Nic dziwnego, że nie znalazłaś informacji w wyszukiwarce, storczyków się nie gotuje, :P to rośliny, nie warzywa. Właściwsza jest uprawa :lol:

Liście z pęcherzykami należy obciąć czystym! ostrym narzędziem, z zapasem zdrowej tkanki. Miejsce cięcia posypać sproszkowanym węglem(do kupienia w aptece). Oparzenia można również zostawić, jeśli u mnie przytrafią się oparzenia zawsze je obcinam, bo mogą być miejscem wniknięcia patogenów.
Phalaenopsis nie może stać na stanowisku w pełni nasłonecznionym, należy go cieniować. Roślinę należy solidnie podlać, tylko teraz dla odmiany nie utop jej proszę ;) i zapewnić mikroklimat wokół niej.
Do podlania należy dodać środek p/grzybiczy (dawka zgodnie ze wskazaniami producenta). Tutaj jest ciekawa lektura, poczytaj, poczytaj i jeszcze raz poczytaj, a potem wprowadź w czyn wiedzę tam zawartą.
Pozdrawiam, Renia
Fotografia użytkownika
Renia T
Kreator
 
Posty: 908
Z nami od: 13-01-2011, 14:53
Lokalizacja: Opolskie
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Ugotowane storczyki

Nieprzeczytany post Autor: annalexa Data » 23-08-2012, 14:11

Zdjęcia, dość brutalne :/
@ Renia T - och, widzisz, kłopoty finansowe, nie ma co do garnka włożyć (do wypłaty jeszcze kupa czasu) więc wpadłam na szalony pomysł - Storczyki w sosie własnym.

A tak serio, gotowały się jeden dzień :/ rano pogoda była "niewskazująca" i zapomniałam je zdjąc z balkonu, pojechałam do babci na obiadek i tak zleciało :/
Wiem o cieniowaniu, o nawadnianiu - skąpym, o wilgoci. Teraz przestawiłam je w dość zacienione miejsce koło wielkiego fikusa benjamina, którego codziennie zraszam sporą dawką z "psikaczki", mam nadzieję, że to wytwarza ten dobry mikroklimat dla moich biedactw. ;( Tak ładnie mi kwitły całe lato...


Mam nadzieję, że uda się je uratować
Załączniki
storczyk 1.jpg
To wygląda naprawdę źle :/
storczyk 1.jpg (42.07 KiB) Przeglądane 3162 razy
storczyk 2.jpg
storczyk 2.jpg (36.22 KiB) Przeglądane 3162 razy
storczyk 3.jpg
To jest "pień" z tym liściem na pierwszym zdjęciu
storczyk 3.jpg (25.45 KiB) Przeglądane 3162 razy
storczyk 4.jpg
storczyk 4.jpg (42.17 KiB) Przeglądane 3162 razy
annalexa
 
Posty: 4
Z nami od: 24-07-2012, 15:32
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Ugotowane storczyki

Nieprzeczytany post Autor: Renia T Data » 23-08-2012, 15:42

annalexa pisze:Zdjęcia, dość brutalne :/
@ Renia T - och, widzisz, kłopoty finansowe, nie ma co do garnka włożyć (do wypłaty jeszcze kupa czasu) więc wpadłam na szalony pomysł - Storczyki w sosie własnym.

A tak serio, gotowały się jeden dzień :/ rano pogoda była "niewskazująca" i zapomniałam je zdjąc z balkonu, pojechałam do babci na obiadek i tak zleciało :/
Wiem o cieniowaniu, o nawadnianiu - skąpym, o wilgoci. Teraz przestawiłam je w dość zacienione miejsce koło wielkiego fikusa benjamina, którego codziennie zraszam sporą dawką z "psikaczki", mam nadzieję, że to wytwarza ten dobry mikroklimat dla moich biedactw. ;( Tak ładnie mi kwitły całe lato...


Teraz nie mam najmniejszych wątpliwości, liścia z kropkami bezwzględnie wyciąć , cała reszta jak pisałam wyżej.Nawadnianie nie ma być z zasady skąpe, ma być z wyczuciem, tak aby rośliny nie utopić, ale i nie zasuszyć na amen. ;)


Mam nadzieję, że uda się je uratować
Nooo, to jest rzeczywiście niemal potrawka z Phalaenopsis ;) Oparzenie sięga do trzonu, uważaj by go nie skaleczyć. Jeśli kropki pojawią się na pozostałych liściach, również cięcie. Powodzenia.
Pozdrawiam, Renia
Fotografia użytkownika
Renia T
Kreator
 
Posty: 908
Z nami od: 13-01-2011, 14:53
Lokalizacja: Opolskie
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Ugotowane storczyki

Nieprzeczytany post Autor: annalexa Data » 23-08-2012, 15:51

Dziękuję Reniu za odpowiedz, zakropkowanego liścia już ucięłam, a co z pozostałymi? Zostawić? Mimo tych pożółkłych już schnących na wiórek plam? A te patogeny mogące się wdac? Jak to się objawi? Ehh dużo pytań, wiem :oops: ale to dlatego, że jestem człekiem chcącym ratować wszystko, co żywe... w ten sposób dorobilam się psa i 3 świnek morskich :p - ale to taki off. Ok kupię ten węgiel, mam nadzieję, że to tanie jest. Dziękuję za pomoc
annalexa
 
Posty: 4
Z nami od: 24-07-2012, 15:32
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Ugotowane storczyki

Nieprzeczytany post Autor: Renia T Data » 23-08-2012, 17:16

Jeśli zasychają i nie są "mokre", zapadnięte i nie wydzielają przykrego zapachu możesz zostawić, ale dokładnie obserwuj roślinę, gdyby co, nóż i ... i warto podlać środkiem p/grzybiczym ze trzy razy, a jak wygląda roślina zakażona patogenami i czym leczyć w tym dziale co poprzednio http://www.storczyki.pl/?pokaz=uprawa&dzial=6#43, zdjęcia dość makabryczne ;)

PS.Odizoluj storczyka od reszty towarzystwa.
Pozdrawiam, Renia
Fotografia użytkownika
Renia T
Kreator
 
Posty: 908
Z nami od: 13-01-2011, 14:53
Lokalizacja: Opolskie
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Ugotowane storczyki

Nieprzeczytany post Autor: annalexa Data » 24-08-2012, 11:08

Niestety musiałam ciachnąć kolejne liście :/
annalexa
 
Posty: 4
Z nami od: 24-07-2012, 15:32
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Ugotowane storczyki

Nieprzeczytany post Autor: Kasia_B Data » 24-08-2012, 13:25

Mnie też się udało poparzyć storczyka i też miałam takie białe kropeczki (to chyba odpowiednik pęcherzy u człowieka), ale wszystko się dobrze skończyło -> http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?p=16635#p16635
Kasia_B
 
Posty: 94
Z nami od: 25-05-2012, 13:12
Lokalizacja: Warszawa
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET