logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Mizerny storczyk

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Mizerny storczyk

Nieprzeczytany post Autor: kamiangel Data » 05-09-2012, 10:33

Witam, szukam od kilku dni porad na różnych forach lecz niestety nie znalazłam nic pomocnego.
Otóż nie wiem co jest nie tak z moim storczykiem.. Kupiłam go jakiś rok temu i od tego czasu staram się doprowadzić do kwitnienia. Niestety kiedy puścił w końcu pęd kot przewrócił doniczkę i pęd sie złamał :(
Nie zraziłam się, ale ostatnio po powrocie do domku z dwutygodniowego urlopu okazało się że moja babcia storczyka troche poddtopiła. Myślalam, że doszedł do siebie i po półtoratygodniowym poście zrobiłam mu kąpiel z dodatkiem nawozu. Drugiego dnia pożókł mu liść i cały nie wygląda za wesoło.. CZy to jakiś pasożyt ?

Bardzo prosze o pomoc bardziej doświadczonych...
Załączniki
_IGP0416.JPG
Coś się czarny zrobił, również liście przy podstawie....
_IGP0416.JPG (78.7 KiB) Przeglądane 1719 razy
_IGP0415.JPG
A pod spodem ma pomarańczowe kropeczki. Jak przecieram szmatką to się barwi na pomarańczowo... Pojęcia nie mam cóż to może być. Może wciornastki? Bo liści jakby troche powietrza miały pod skórką...
_IGP0415.JPG (69.21 KiB) Przeglądane 1719 razy
kamiangel
 
Posty: 2
Z nami od: 05-09-2012, 10:10
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Mizerny storczyk

Nieprzeczytany post Autor: titus1 Data » 05-09-2012, 10:44

Nie, roślina gnije, stąd czarna barwa szyjki rozety. Na dodatek przyplątał się jakiś grzyb.
Proszę sprawdzić korzenie, bo prawdopodobnie zgniły. Metody reanimacji phalaenpsisa były opisywane kilka razy w tym tygodniu.
titus1
 
Posty: 893
Z nami od: 13-03-2011, 23:11
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Mizerny storczyk

Nieprzeczytany post Autor: Robert Data » 05-09-2012, 11:48

Na moje oko w tym stanie roślinę należałoby niestety wyrzucić i kupić sobie nową.
Koszt i czas reanimacji, nb. nie gwarantującej sukces, jest nieopłacalny.
Pozdrawiam, r,
Trochę moich zdjęć...
Fotografia użytkownika
Robert
 
Posty: 654
Z nami od: 07-01-2011, 20:03
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Mizerny storczyk

Nieprzeczytany post Autor: titus1 Data » 05-09-2012, 12:16

No i potencjalne źródło zarazy dla innych roślin. Spalić.
titus1
 
Posty: 893
Z nami od: 13-03-2011, 23:11
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Mizerny storczyk

Nieprzeczytany post Autor: kamiangel Data » 05-09-2012, 15:31

Jednak chciałabym storczyka ratować. To mój pierwszy i postanowiłam, że jeśli z nim mi sie nie powiedzie to wiecej nie kupię. Innych roślin nie zarazi bo tylko storczyk jest w pokoju. Dziękuję za diagnozę. Napiszę jak się potoczą dalsze jego losy...
kamiangel
 
Posty: 2
Z nami od: 05-09-2012, 10:10
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Mizerny storczyk

Nieprzeczytany post Autor: cambria12 Data » 05-09-2012, 16:40

Życzę powodzenia, też staram się ratować swoje storczyki gdy któryś chorował :) , dla niektórych jest prościej kupić nowy, ale to nie tylko na tym polega.
pozdrawiam :P
Fotografia użytkownika
cambria12
 
Posty: 10
Z nami od: 10-05-2012, 10:02
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Mizerny storczyk

Nieprzeczytany post Autor: Mery Data » 05-09-2012, 20:33

Piszesz:" A pod spodem ma pomarańczowe kropeczki. Jak przecieram szmatką to się barwi na pomarańczowo... Pojęcia nie mam cóż to może być. Może wciornastki? Bo liści jakby troche powietrza miały pod skórką..."
To są przędziorki . Poczytaj w Bibliotece temat Szkodniki.
Ale ten czarny trzon to też poważna sprawa. Nie wiadomo jaki jest stan korzeni.
Nikt nie da gwarancji wyleczenia, ale próbować można.
Linku do porady nie mogę tu podać, bo poprzedni mój post zawierający link został usunięty. Napiszę Ci na Pw.
Pozdrawiam, Maria.
Storczyki są jak motyle.......... Mery

j.m.majchrzak@wp.pl
Fotografia użytkownika
Mery
 
Posty: 890
Z nami od: 20-12-2010, 22:06
Lokalizacja: Opolszczyzna
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Mizerny storczyk

Nieprzeczytany post Autor: gggoska Data » 06-09-2012, 13:41

Też obstawiam zaawansowaną inwazję przędziorka, bardziej niepokojące jest jednak "to czarne". Wygląda na to, że storczyk ma bardzo mało liści i pęd kwiatowy jeśli dobrze widzę. Na Twoim miejscu obcięłabym go i wstawiła do wazonu żeby dodatkowo nie obciążał schorowanej rośliny. Ja bym usunęła tę czarną część i zobaczyła co jest pod spodem- jeśli zdrowa tkanka (i zostanie po operacji jakiś liść) to są szanse a jeśli czarne jest do spodu to można tylko liczyć na basal keiki
gggoska
 
Posty: 336
Z nami od: 14-06-2012, 06:33
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Mizerny storczyk

Nieprzeczytany post Autor: Bellagne Data » 06-09-2012, 19:05

dla niektórych jest prościej kupić nowy, ale to nie tylko na tym polega.
pozdrawiam :P


Osoby z większym doświadczeniem nie raz pisały na tym forum, że ratowanie zgniłych storczyków jest zbyt trudnym zadaniem dla początkujących w tej dziedzinie. Ze swojej kilkuletniej praktyki widzę brak powodzenia w podobnych przypadkach jak przedstawiony w tym wątku. Falenopsisy hybrydy są tak popularne i niedrogie, że rację mają ci, którzy rezygnują z kosztownego reanimowania na rzecz uczenia się na popełnionych własnych błędach (czasem wynikających z braku odpowiedniej opieki ze strony domowników w czasie wyjazdu).
Fotografia użytkownika
Bellagne
 
Posty: 128
Z nami od: 26-10-2011, 19:07
Lokalizacja: Warszawa
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Mizerny storczyk

Nieprzeczytany post Autor: agnes Data » 07-09-2012, 13:50

"To mój pierwszy i postanowiłam, że jeśli z nim mi sie nie powiedzie to wiecej nie kupię. Innych roślin nie zarazi bo tylko storczyk jest w pokoju. Dziękuję za diagnozę. Napiszę jak się potoczą dalsze jego losy..."

Twoje podejście jest nieracjonalne. Jak chcesz ratować tak chorą rośline bez doświadczenia i potrzebnej wiedzy" jeśli masz inne rośliny w domu, to one mogą się zainfekowac od tego storczyka. Mało tego okoliczności przyrody są już niesprzyjające, idzie jesień i Phalaenopsisy w naturalny sposób będą coraz wolniej rosnąc, nie mówiąc o okresie grzewczym. Szkoda twojego czasu i wysiłku
Pozdrawiam
www.agnieszka-wysocka.blog.onet.pl
agnes
 
Posty: 286
Z nami od: 10-11-2010, 09:31
Lokalizacja: Wisła
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET