jestem osobą bardzo początkującą w uprawie storczyków i przez długi czas sądziłam, że zachowują się jak się zachowują bo tak po prostu ma być. Postanowiłam jednak poszukać pomocy i może coś uda się zmienić
mam 2 storczyki, obydwum pędy poucinałam bo całkowicie uschły (dostałam je ponad rok temu). Obydwa z nich pielęgnuję w ten sam sposób i stoją obok siebie. Jeden z nich na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy wypuścił 8 nowych korzeni a jednak nie kwitnie. Wydaje mi się, że wygląda zdrowo, chociaż ma pożółkły na krawędziach jeden z liści.
Proszę o informacje czy Waszym okiem jest zdrowy lub czy trzeba coś zmienić w jego uprawie. Próbowałam go przesuszyć, by zmusić do kwitnięcia (taką poradę znalazłam na forum) ale on nadal w najlepsze wypuszcza sobie nowe korzonki:) nie kwitł już od roku.
Drugi storczyk, pielęgnowany identycznie i stojący w tym samym miejscu, zupełnie nie wypuszcza ani nowych liści ani korzeni ani nie kwitnie i w dodatku jest oklapnięty. Proszę o pomoc