Wiem, że temat nie jest nowy i już wiele razy wałkowany...Posiadam w swojej kolekcji kilka storczyków, niektóre posiadam od kilku lat a niektóre są nowymi nabytkami. Te kwiaty kupione w marketach, mają piękne kwiaty natomiast system korzenny pozostawia wiele do życzenia, korzenie - słabo rozwinięte, pogniłe...I moje pytanie jest takie, czy warto takie kwiaty zaszczepić bezpośrednio do korzenia, czy raczej podlać rozcieńczonym roztworem? I kiedy to uczynić? Wtedy kiedy kwitnie czy jak przekwitnie czy wtedy gdy zaczyna wypuszczać nowe pędy?