Witajcie. Niepokoi mnie stan mojego storczyka. Zaczęło się od przekwitającego pędu, który zaczął gnić a na łączeniu pojawiła się taka biała mokra narośl Ucięłam do 3 oczka i zasypałam aptecznym węglem. Na szczęście nie widać dalszych zmian na pędzie.
I jakby mi było mało to na liściach pojawiły się czarne plamy Zastanawiają mnie te objawy. Czy są one połączeniem jeden choroby? Czytałam że to może być jakiś grzyb i trzeba liście spryskać preparatem grzybobójczym ale czy taki zabieg można wykonywać jeśli storczyk kwitnie? Co prawda ma 2 kwiatki lecz to i tak sporo
Nie mam doświadczenia w leczeniu storczyków bo dotąd mi nie chorowały I będę wdzięczna za pomoc...
Nie mam doświadczenia w chorobach, więc nie pomoge. Jednak doradziłabym wyciagnąć go z tej osłonki i zmienic wodę bo widać efekty podlewania kranówką. Oczywiście proszę odizolować inne rośliny jesli są w pobliżu... Pozdrawiam
Zdjęcie było robione w trakcie podlewania i dlatego był w tym pojemniku A co do wody na początku faktycznie podlewałam kranówką ale po doczytaniu o uprawie storczyków podlewane są wodą przegotowaną i odstaną.
Proszę się zastanowić czy roślina nie jest narażona na zbyt intensywne światło słoneczne. Często dzieje się tak, że przy zbyt dużym nasłonecznieniu liście i pędy zaczynają przybierać kolor czerwonofioletowy. Nie jest to objaw choroby i leczy się to przez cieniowanie roślin względnie zmianę miejsca uprawy. Pozdrawiam, r.
Przy okazji... aby uzyskać odpowiedź z w miarę trafną oceną sytuacji przydałoby się podać warunki uprawy i zamieścić czytelne zdjęcia.
No tak..... z tym światłem to może być prawda... Przeniosłam go na inne miejsce i jak przekwitnie do końca to go przesadzę bo podłoże już jest nieciekawe
Mój drugi storczyk stoi na parapecie od południa ale go fajnie cieniuje zadaszenie balkonu. I żeby nie było że źle traktuje kwiatki to zamieszczam zdjęcie tego zdrowego
Problemów ciąg dalszy Mam kłopot z rozpoznaniem infekcji, która dopadła mojego phalaenopsisa. Na forum doczytałam że może to być szkodnik miniarki -muchówki Na spodzie liścia pojawiła się tak jakby "tłusta" plama. Ucięłam chorego liścia kilka dni temu, ranę zasypałam. Niestety wczoraj na młodym liściu widać nowe plamy Zastosowałam oprysk Karate Zeon 050.
Długo czytałam o chorobach i sposobach leczenia bo stan mojego podopiecznego nie dawał mi spokoju. I na pewnym forum doczytałam, że to również może być bakterioza czy jakieś podobne grzybowe cholerstwo I teraz nie wiem co dolega storczykowi. Czy kupić inny preparat? a jeśli tak to po ilu dniach od ostatniego oprysku mogę wykonać drugi.
Jak dla mnie to ewidentnie coś go podgryza - co z resztą widać na zdjęciach. Owszem niechcący poparzyłam mu liście, ale tyle nadgryzień nie było co teraz.
Podstawowe informacje: - Korzenie ma zdrowe, - kwitnie, -wypuszcza z nowy górny pęd