Storczyki uprawiam od 5 lat. Pierwszym storczykiem z rodzaju Cattleya była bezroblemowa w uprawie i kwitnieniu hybryda Iwanagary Apple Blossom. Kilka Cattleya przez małe doświadczenie uśmierciłam. Z perspektywy czasu myślę, że te Cattleya nie były w dobrej kondycji od razu po zakupie. Były to również hybrydy jak wspomniana wyżej hybryda Iwanagary, która jest ze mną do dzisiaj. Po tych przykrych przykrych doświadczeniach zaczęłam zwracać większą uwagę na kondycję roślin. Moje storczyki z rodzaju Cattleya:
-Blc. King of Taiwan- kupiona 3 lata temu u Schwertera, ładnie przyrasta, czekam na jej kwitnienie, ma pochewkę w której widać "coś"bardzo małego
-Blc. Pamela Finney "Pink Beauty" - kupiona 2 lata temu u Schwertera, raz w roku wyrasta jej jedna psb, która bardzo powoli dojrzewa, na zeszłorocznym przyroście miała pochewkę, pąki niestety zasuszyła( myślę, że miała latem za mało światła. Zimą przeniosłam ją na południowy parapet, niestety pod parapetem jest grzejnik i chyba miała za ciepło)
- Lc. Rojo- dobrze rośnie i niezawodnie kwitnie,w sumie to miałam 2 sztuki...po zakupie w Salon Orchidei myślałam,że będę mieć Lc. Fire Dance 'Patricia'...niestety Cattleya okazała się być Lc. Rojo...druga roślinka trafiła w inne ręce:)
-Blc. Chia Linn New City- kupiona 2 lata temu w OG...z nią nie mogę się dogadać, super rośnie.. a pochewki znowu nie ma...
-Potinara Free Spirit "Roc"- kupiona w zeszłym roku, dobrze przyrasta, zakwitła pół roku od zakupu pięknym, pachnącym , żółtym kwiatem
-Cattleya x Trianae- kupiłam ją w tym roku w Salon Orchidei, dziwne jest to, że ma 10 psb, z których żadna wcześniej nie kwitła...u mnie wyrosły jej 3 psb, które bardzo powoli rosną i jeszcze nie dojrzały....
- Lc. Dinard Blue "Heaven"- duża sadzonka, kupiona rok temu w OG..rośnie dobrze w akwarium przerobionym na "mini ochidarium"
- Lc. Sierra Skies Leone- kupiona 2 lata temu jako roślinka z agaru, rosła już w normalnym podłożu, niestety nie służył jej wschodni parapet, zaczęła marnieć, po przeniesieniu jej do "mini orchidarium" odżyła,
- Potinara Haw Yuan Gold- kupiona 3 lata temu jesienią u Schwertera, była po podziale, zaczęła marnieć w oczach, reanimowana w sphagnum bardzo powoli odzyskuje formę, rośnie jej teraz nowa psb,
- hybryda wielkokwiatowa podobna do Blc. Alma Kee "Tipmalee- kupiłam ją rok temu na Allegro, korzenie były w niezbyt dobrym stanie, wycięłam suche i zgniłe, pozostałe wymoczyłam w Topsinie i przesadziłam ją do nowego podłoża. Wyrosła jej wiosną nowa bulwa, niestety pochewki nie ma,
- hybryda wielkokwiatowa biała z żółtą warżką, kupiona rok temu wraz z powyższą Cattleya na Allegro, stan jej korzeni również był niezadowalający, wróciła do formy, pochewki brak,
Botaniczne:
-Cattleya Mossiae- kupiona 1,5 roku temu jako NFS w OG, bardzo ładnie rośnie, wcześniej była w ogrzewanym akwarium, obecnie zmieniłam jej stanowisko na chłodniejszy parapet wschodni, czytałam, ze jesienią i zimą preferuje chłodniejsze stanowisko,
-Cattleya Gaskeliana- kupiłam ją rok temu w OG również jako NFS, rośnie dobrze, przyrosty są większe nić poprzednie, ale myślę, że jeszcze nie osiągnęła wieku żeby zakwitnąć.
- Cattleya Percivaliana- duża kilkuletnia sadzonka kupiona rok temu w OG, bardzo dobrze rośnie, stanowisko wilgotne akwarium z ogrzewaniem i wiatraczkiem
- Cattleya Labiata var Rubra- rok temu kupiłam w OG słoik ze malutkimi storczykami w agarze, po przeczytaniu mnóstwa informacji i dzięki dobrym radom Yantee, która prowadzi blog "Gejzerowe uśmiechy" , roślinki urosły, obyło się bez chorób dzięki opryskom , odpowiedniej pielęgnacji i stanowisku( ogrzewane kablem grzewczym akwarium z wentylatorkiem i wysoką wilgotnością przez zalany wodą keramzyt). Postaram się przedstawić ich uprawę w oddzielnym poście. Roślinki rosną już w drobnym podłożu( ekstra drobne z OG) i powędrowały od innych osób
Jak uprawiam swoje Cattleya:
- chłodniejszy parapet wschodni ( wiosna, jesień i zima)
- lato spędzają wszystkie Cattleya w foliowej szklarence, cieniowanej grubą firanką. Stanowisko- słoneczne.
- rosną w zwykłych glinianych doniczkach, na podstawkach z mokrym keramzytem,
- podłoże - sama kora lub mieszanka kory, węgla drzewnego, keramzytu i styropianu (botaniczne Cattleya i Cattleya x Trianae) , mam również od niedawna w sphagnum Blc. Pamela Finney "Pink Beaut", wcześniej była w korze, ale ciągle rosła niestabilnie,
- podlewane przez zanurzenie w wodzie deszczowej z dodatkiem wody kranowej ( latem do 1h) zimą podlewam co 2 tygodnie lub rzadziej 15min lub przez przelanie,
- nawozy stosuje naprzemiennie: od wiosny do lipca są to azotowe nawozy( Peters Professional Grow Mix, Biopon, Agrecol (6-6-6), BIPLANTOL vital NT niedawno kupiłam Florovit), od lipca do jesieni Peters Professional Blossom Booster. Zimą nie nawożę. Nawoże 1/4 lub 1/2 dawki przy każdym podlewaniu, raz w miesiącu przelewam storczyki czystą deszczówką w ilości podwójnej objętości doniczki,
- opryskiwała kilka razy Bioseptem dla wzmocnienia odporności roślin.
Dwuliściowe kwitną bez problemu, natomiast z jednoliściowymi już tak kolorowo nie jest
Blc. King of Taiwan z pochewką kwiatową: