logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Chory Phalaenopsis

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Chory Phalaenopsis

Nieprzeczytany post Autor: Vilya Data » 13-06-2013, 22:52

Cześć :)
Mam problem ze swoim storczykiem (Phalaenopsis). Po dłuższej nieobecności w domu zobaczyłam, że większość liści jest dosyć wiotka, jakby pozbawiona wody. Okazało się, że moja mama znacznie przelała roślinę i zgniła jej większość korzeni. Żeby go odratować wyjęłam go z doniczki, odcięłam zgniłe części, a naruszone miejsca posypałam sproszkowanym węglem drzewnym. Ponieważ nie miałam możliwości kupienia nowej doniczki, starą starannie wymyłam i zdezynfekowałam i wsadziłam falka do nowego podłoża (specjalne dla storczyków - kora, keramzyt i chyba coś jeszcze). Włożyłam doniczkę do wody, żeby złapała trochę wilgoci i odstawiłam na parapet (wschodnie okno). Było to jakieś półtora tygodnia temu. Dzisiaj, kiedy znów wróciłam do domu, okazało się, że jeden liść całkowicie zżółknął, a drugi już jest taki w połowie (żółknie od końca blaszki). Do tego zaczęła usychać łodyga (podczas przesadzania storczyk nie kwitł, została tylko łodyga).Postanowiłam wyjąć go z doniczki. Niestety, to co zobaczyłam nie napełniło mnie optymizmem...

To jakaś pleśń? Da się jeszcze coś zaradzić? I zastanawia mnie, co zrobiłam źle. Nie chcę w przyszłości popełnić podobnego błędu ;)
Załączniki
1.JPG
2.JPG
Vilya
 
Posty: 2
Z nami od: 13-06-2013, 22:50
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Chory Phalaenopsis

Nieprzeczytany post Autor: Marta Data » 14-06-2013, 19:08

Proszę poczytać o przesadzaniu.
1. po przesadzaniu nie podlewa się rośliny przez ~1,5 tygodnia.
2. gdyby podłoże było odkażone to nie byłoby tej pleśni. Ja odkażam nad parą i wtedy podłoże łapie trochę wilgoci i już nie jest takie suche. A drenaż w doniczce jest?
O kwitnieniu należy zapomnieć na ~rok. Pleśń obumrze jeśli storczyk nie będzie zalewany.
Czytać, czytać, czytać. Marta
Fotografia użytkownika
Marta
Kreator
 
Posty: 2221
Z nami od: 13-01-2011, 21:10
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Chory Phalaenopsis

Nieprzeczytany post Autor: Vilya Data » 14-06-2013, 21:40

To jest w sumie mój pierwszy storczyk i zanim zabrałam się za przesadzanie, szukałam w Internecie informacji na ten temat. Nie wiem, czemu nie zwróciłam uwagi na to, że nie można go po tym zabiegu podlać. Na przyszłość muszę nadrobić braki wiedzy.

Na chwilę obecną usunęłam pleśń, spryskałam korzenie roztworem Topsinu i niedługo wsadzę go do nowego podłoża. W osłonce znajduje się drenaż z keramzytu.

@Marta, a w jaki sposób odkażasz to podłoże? Bo nie za bardzo potrafię to sobie wyobrazić ;)
Vilya
 
Posty: 2
Z nami od: 13-06-2013, 22:50
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Chory Phalaenopsis

Nieprzeczytany post Autor: agned Data » 14-06-2013, 21:47

Mogę zasugerować (w przypadku pojawienia się pleśni) wymoczenie całej rośliny w roztworze Topsinu przed ponownym posadzeniem do doniczki. Podłoże -kora musi być koniecznie świeża, a doniczka jeśli używana to zdezynfekowana. Mnie też zdarza się sadzić falenopsisa do używanej doniczki, gdy akurat nie mam możliwości zakupu nowej. Wtedy myję ją dokładnie np. demostosem. Radziłabym w doniczce zrobić dodatkowe boczne otworki.
agned
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Chory Phalaenopsis

Nieprzeczytany post Autor: Marta Data » 15-06-2013, 11:34

Przebrane, bez drobnej frakcji, podłoże wsypuję do szmatki o lużnym splocie. To zawiniątko rozkładam w górnym garnku do gotowania na parze i w dolnym gotuje się woda. Oczywiście wszystko pod przykrywką. Po ok godzinie gotowania odstawiam wszystko na noc aby wyrównać temperaturę. Można też to wykonać na durszlaku położonym na zwykłym, dopasowanym garnku.
Drenaż w osłonce ale nie w doniczce, nie spełnia swego zadania. Można oszukać samego siebie ale nie przyrodę. Doniczka z rośliną to wycinek przyrody. Długo uprawiający storczyki nie stosują osłonek. One utrudniają przepływ powietrza wokół korzeni. Wrażeń estetycznych dostarcza widok zdrowej rośliny, nawet bez kwiatów.
Dodatkowe otwory wypalone w bocznych ściankach doniczki są jak najbardziej wskazane.
Jest takie powiedzenie: lepszy storczyk głodny niż przenawożony.
Pozostałe wszystkie rady są na tym forum.
Marta
Fotografia użytkownika
Marta
Kreator
 
Posty: 2221
Z nami od: 13-01-2011, 21:10
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET