logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Deszczówka

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Poison71 Data » 12-07-2013, 18:46

Może ktoś ze znających się na rzeczy mi doradzi-naczytałam się o deszczówce,że dobra lub nie (zanieczyszczenia, jak grzyby,bakterie itp).W nocy nałapałam na balkonie ponad litr deszczówki .Mieszkam w małym miasteczku,przemysłu brak.Odczekałam pół godziny od początku dość silnego deszczu i podstawiłam garnek. Rano przefiltrowałam wstępnie przez jakąś "watę" akwarystyczną i zanosłam w plastikowym kanistrze do pownicy aby miała ciemno i chłodno (tak wyczytałam). I teraz pytanie -czy będzie się ta woda nadawała dla storczyków? Zamierzam ją jeszcze raz dla pewności przefiltrować w dzbankowym filtrze.Czytałam,że niby od deszczówki komuś padły np.vandy.Ja mam "tylko" phalenopsisy z marketu ( i jedną miniaturkę z netu ) oraz oncidium,ale chcę dla nich jak najlepiej.Do tej pory podlewałam kranówką z filtra dzbankowego i wodą demiralizowaną w stosunku 2:1 Jak myślicie,czy mogę śmiało podlać swoją deszczówką kwiaty?Z góry dziękuję za odpowiedź.
Poison71
 
Posty: 28
Z nami od: 06-07-2013, 17:57
Lokalizacja: Białystok
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 12-07-2013, 19:05

Myślę, że te wszystkie zabiegi związane z filtrowaniem są zbędne. Ryzyk-fizyk, proszę podlać i już. Przechowywanie w ciemnym i chłodnym miejscu dotyczy dużych ilości deszczówki, niektórzy gromadzą ją w beczkach. Jeszcze a propos wody, która była używana wcześniej-stosunek kranówki do destylowanej powinien być 1:2, a nie 2:1. Im mniej twardej wody, tym lepiej, więc idealnie byłoby podlewać destylowaną z tylko niewielką domieszką kranówki (ok. 10 %).

Pozdrawiam,

Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Poison71 Data » 12-07-2013, 19:58

Dziękuję za odpowiedź. Te proporcje wody wyczytałam z książki Joachima Erfkampa z tym,że nie wzięłam poprawki na to, że w naszym kraju kranówka może być gorszej jakości :( Np.w Danii można pić wodę prosto z kranu a u mnie w domu raczej nie-przynajmniej ja nie mogę :( Z moimi storczykami to jest tak ,że mam ich kilka z czego większość rok i jakoś się trzymają ale widzę ,że nie są to 100% okazy zdrowia. Niestety aktualna moja sytuacja finansowa nie pozwala mi na zakup nowych roślin,gdyby mi te ,które posiadam "padły". Dlatego nie chcę eksperymentować.No bo niby którą mam poddać eksperymentowi?Każda jest bliska memu sercu. W związku z tym szukam dobrych rozwiązań za dosyć niski koszt .
Poison71
 
Posty: 28
Z nami od: 06-07-2013, 17:57
Lokalizacja: Białystok
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 12-07-2013, 21:02

Kranówki to ja nie mogę pić nigdzie nieprzegotowanej, chyba że chciałbym wywołać sensacje żołądkowe ;)

Rozumiem sytuację. Woda destylowana w marketach jest dość tania, 4 zł za 5 litrów. Taką kupuję i wykorzystuję wielokrotnie, to znaczy nie wylewam po namoczeniu jednej rośliny. A z finansami u mnie rewelacji też nie ma.

Pozdrawiam,

Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Merghen Data » 13-07-2013, 09:42

Ja od kilku lat podlewam deszczówką i nie widzę nic niepokojącego. Fakt, zaliczyłam zgony roślinne ale były one raczej wynikiem złej opieki i nawożenia a nie deszczówki.
Orchidarium
Fotografia użytkownika
Merghen
 
Posty: 235
Z nami od: 03-01-2013, 16:27
Lokalizacja: Małopolska
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Elazet Data » 13-07-2013, 14:22

Gdybym podlewała wodą destylowaną,to pewnie poszłabym z torbami,bo na jednorazowe podlewanie wykorzystuję ok. 5 dziesięciolitrowych wiader wody.
Od początku używam deszczówki,a zimą wody,która spływa z topniejącego śniegu.Ta jest nawet lepsza od deszczówki,a u nas śniegu nie brakuje.
Naturalnie ta deszczówka ma być czysta.Brudną wylewam.Nie mogę narzekać na wodę. 8-)
Pozdrawiam
Elżbieta Ziąbkowska
Fotografia użytkownika
Elazet
 
Posty: 524
Z nami od: 04-02-2011, 17:44
Lokalizacja: Pasieki/Tomaszów Lub.
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: agned Data » 13-07-2013, 21:59

[quote="Elazet"]Gdybym podlewała wodą destylowaną,to pewnie poszłabym z torbami,bo na jednorazowe podlewanie wykorzystuję ok. 5 dziesięciolitrowych wiader wody.
To wydaje się bardzo skomplikowane, czasochłonne dla mnie - przeciętnej osoby mająca oprócz storczyków jeszcze inne zajęcia, a wolne tylko weekendy :shock:

Jeszcze pytanie do Michała: pisałeś, że wodę destylowaną wykorzystujesz wielokrotnie po namoczeniu rośliny. Jak to praktycznie wygląda? Przechowujesz "używaną" wodę w jakichś butelkach, oznaczasz, że to ma być do tej konkretnej rośliny. Przepraszam, ale niezbyt załapałam na czym to polega. Wiadomo, że w jednej misce nie można namaczać kilku roślin, ani też używać przelanej z jednej doniczki potem do innego storczyka.
agned
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Robert Data » 13-07-2013, 23:16

agned pisze:Wiadomo, że w jednej misce nie można namaczać kilku roślin, ani też używać przelanej z jednej doniczki potem do innego storczyka.

Eee tam nie można. Nie powinno się... a to wielka różnica. I widać Michał dobrze sobie z tego zdaje sprawę. ;-) Pozdrawiam, r.
Trochę moich zdjęć...
Fotografia użytkownika
Robert
 
Posty: 654
Z nami od: 07-01-2011, 20:03
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 14-07-2013, 07:22

Słuszna uwaga pana Roberta ;) W dwóch dużych wiadrach mam przygotowaną wodę do podlewania-jedna dla Vand, druga dla reszty storczyków. Namaczam po kilka razem po wielokroć, aż uznam, że woda nie nadaje się już do podlewania, wtedy przygotowuję świeżą. A "zużytą" wykorzystuję dla Stanhopei i Cymbidiów, które nie są ani wrażliwe, ani wybredne.

Pozdrawiam,

Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Renia T Data » 14-07-2013, 08:53

Ja nie praktykuję podlewania w tej samej wodzie, a to dlatego, że mam nieograniczony dostęp do deszczówki, mogłabym pływać ;) , a też do destylowanej.
Myślę, że warto zaznaczyć, co dla Was oczywiste dla niektórych forumowiczów niekoniecznie, że jeśli zdecydujemy się na takie podlewanie musimy być przekonani, że mamy zdrowe :!: rośliny, inaczej...Możemy wysłać całą kolekcję na niebieskie pastwiska, czyt. śmietnik.
Pozdrawiam, Renia
Fotografia użytkownika
Renia T
Kreator
 
Posty: 908
Z nami od: 13-01-2011, 14:53
Lokalizacja: Opolskie
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 14-07-2013, 08:55

Jak najbardziej przychylam się do tego, co pisze Renia. Od 11 lat udaje mi się utrzymać rośliny w zdrowiu, mam nadzieję, że tak będzie przez kolejnych 11 ;)

Pozdrawiam,

Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Robert Data » 14-07-2013, 17:19

Renia T pisze:...jeśli zdecydujemy się na takie podlewanie musimy być przekonani, że mamy zdrowe :!: rośliny

Powiedziałbym, że musimy być tego niemal pewni!
Warto też zwrócić uwagę ma wzrost zasolenia takiej, wielokrotnie używanej wody, co również może doprowadzić do śmierci roślin i niekoniecznie tych bardziej wrażliwych.
Z pozdrowieniami, r.
Trochę moich zdjęć...
Fotografia użytkownika
Robert
 
Posty: 654
Z nami od: 07-01-2011, 20:03
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 14-07-2013, 21:39

I tu jeszcze jedna uwaga: dlatego używam nawozów naturalnych (guano), które nie zasalają podłoża i pozwalają na wielokrotne użycie tej samej wody z powodzeniem.

Pozdrawiam,

Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: gggoska Data » 15-07-2013, 06:43

Ja do niedawna "porządnie" wylewałam po każdej roślinie aczkolwiek podlewając w tych samych naczyniach (nie myję po każdym użyciu) myślę, że nadal nie do końca jest to bezpieczne. Ostatnio zamknął się okoliczny sklep akwarystyczny z którego kupowałam wodę z filtra RO i muszę zacząć oszczędzać. Teraz stosuję wersję pośrednią- najpierw botanik, do tej samej wody hybryda Phalaenopsis a na koniec woda jest wylewana do krotona czy innej draceny. Wodę do vand mam oddzielną i tak jak Michał używam jej wielokrotnie. A jeśli uda mi się zdobyć deszczówkę to też podlewam powyższym systemem.
gggoska
 
Posty: 336
Z nami od: 14-06-2012, 06:33
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Krzysztof Gozdek Data » 15-07-2013, 13:01

Dziesięć lat temu :!: przeprowadziłem badania wody z różnych źródeł i zdaje się że wyniki są zamieszczone na stronie www.storczyki.org.pl Dokładnie podałem sposób postępowania z deszczówką, natomiast twierdzenie, że ona nie nadaje się do podlewania storczyków jest po prostu bzdurą. Oczywiscie ważny jest sposób pozyskania jej, ale moja zbierana jest z dachu domu, pokrytego metalową dachówką i jest wszystko ok. Przwodność na poziomie ok. 30 milisiemnsów.
Ale wystarczył na tym forum jeden wpis, jakiś czas temu, w którym jedna osoba napisała, że straciła storczyki z powodu stosowania deszczówki i od razu powstał mit zanieczyszczonej deszczówki :x
Co do stosowania jednej porcji wody do nawadniania kilku :?: roślin. Zdecydowanie odradzam stosowanie takiej metody w przypadku nowo kupionych roślin :!: i w przypadku phalaenopsisów. Kilka lat temu sam na własnej skórze odczułem tą bolesną lekcję.
W przypadku bardzo cennych okazów, oraz stoczyków wyjątkowo wrażliwych na zasolenie, zalecam stosowanie wody o znanych nam parametrach (przewodność i odczyn).
Nawozy naturalne typu guano lub gnojowica i składniki nawozowe w nich zawarte są przyswjalne jedynie wtedy gdy z formy organicznej np. azot, przejdzie w formę nieorganiczną (temat azotu amidowego), czyli jednak zasolenie wzrasta nawet w tym przypadku.
Dobre jest sprawdzanie konduktometrem przewodności roztworów stosowanych nawozów, ale koszt zakupu konduktometru to jednak ok. 850 pln, czyli dość dużo :!:
Pozdrawiam, Krzysztof
Fotografia użytkownika
Krzysztof Gozdek
Kreator
 
Posty: 1370
Z nami od: 26-11-2010, 10:05
Lokalizacja: woj. mazowieckie
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Marta Data » 15-07-2013, 14:13

i jeszcze coś, dla początkujących - woda do podlewania musi mieć temperatuję pokojową. Może ta feralna deszczówka była zimna :?: Marta
Fotografia użytkownika
Marta
Kreator
 
Posty: 2221
Z nami od: 13-01-2011, 21:10
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Robert Data » 15-07-2013, 17:13

Myślę, że nie ma co gdybać nad deszczówką p.Wandy. Skoro twierdzi, że przez nią straciła sporo roślin, to pewnie ma rację. Najwyraźniej jej deszczówka miała parametry gorsze od ścieku. ;-)
Z własnego doświadczenia (i moich dość licznych znajomych storczykomaniaków)... nie obserwuję negatywnych skutków stosowania wody deszczowej i z czystym sumieniem mogę ją polecić do nawadniania storczyków, nawet tych bardziej wybrednych.
Co do wielokrotnego używania wody do podlewania różnych roślin... również odradzam, z przyczyn wyżej już wymienionych.
Jeśli idzie o nawożenie... przesadzić można z każdym nawozem, a tym samym uśmiercić roślinę.
Panu Krzysztofowi należą się wielkie podziękowania za opracowanie dot. nawożenia storczyków. Każdy, bardziej czy mniej zaawansowany w uprawie, powinien się z nim zapoznać.
I w końcu konduktometr... czy będzie on nam potrzebny tak często, aby wydać tyle pieniędzy? Może lepiej rozejrzeć się za czymś tańszym?
Z pozdrowieniami, r.
Trochę moich zdjęć...
Fotografia użytkownika
Robert
 
Posty: 654
Z nami od: 07-01-2011, 20:03
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Poison71 Data » 17-07-2013, 22:33

Storczyki moczyłam na początku mojej przygody z tymi kwiatami, każdy oddzielnie.Nie było w nich nic niepokojącego więc zaczęłam moczyć w tej samej wodzie.Wszyskie były na tym samym etapie wegetacji.Wiadomo-kupiłam je kwitnące.Moczyłam w tej samej wodzie ze względu na koszt wody demiralizowanej.W moim miasteczku jej nie kupię a wypad do B-stoku autobusem trochę kosztuje,no i ten ciężar.Przeszła pierwsza zima i każdy storczyk jest inny.Jedenemu przedłużają się korzenie,drugi wypuszcza liścia,trzeci pędzik (zatrzymał się na etapie 4 mm) a czwarty to reanimek-2 nowe korzenie i listek.Do tego doszły w tym roku miniaturka i peloric.Nową miniaturkę kupioną na aukcji podlewam oddzielnie a pelorica na końcu-niestety.Na końcu bo nowa,jeszcze nie wiem czy zupełnie zdrowa.A niestety z tego względu,że faktycznie przyjmuje na siebie wszystkie sole z wody :( O tym nie pomyślałam :( Patrząc na powyższe (względem wody) zaczęłam zbierać deszczówkę.Aby było kwiatom dobrze i dla mnie nie drogo :) Szukam najlepszego rozwiązania względem uprawy, zwłaszcza, że jestem lekko rozgoryczona tym,iż moja koleżanka podlewa tylko i wyłącznie zagotowaną kranówką ,nie nawozi,trzyma tak jak ja na zachodnim parapecie i jej kwitną!Co ja piszę-jej już nawet przekwitają! A kupiła kwiaty w tym samym czasie co ja.Załamuje mnie to ,powiem szczerze.Może ktoś mi coś doradzi?Co jest nie tak?
Poison71
 
Posty: 28
Z nami od: 06-07-2013, 17:57
Lokalizacja: Białystok
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Merghen Data » 18-07-2013, 07:06

Wykorzystuję deszczówkę jednorazowo bo podlewam na tacach, na których stoi kilka roślin. Najpierw delikatnie podlewam małym strumieniem od góry a potem dolewam na tacę by każda roślina sama się jeszcze napiła. Teraz jak stoją na balkonie w cieniu są umieszczone w skrzynkach plastikowych. Nie wylewam wody, która przez kilka godzin pozostaje w skrzynce tylko pozwalam roślinom wchłonąć ją i by podłoże dobrze namokło. I tak postępuję za każdym razem jak podłoże już przeschnie a zależy to od temperatury. Phalaenopsisy zaś (fakt - zwykłe sklepowe hybrydy) prowadzę w semihydroponice i świetnie się to sprawdza. Kilka sztuk rośnie w jednym koszyku. Wcześniej przez dość długi czas rosły osobno by stwierdzić czy nie są chore a potem zostały wsadzone do jednego kosza wiklinowego wyłożonego folią. Wielu odradzało ten pomysł ale u mnie się sprawdził.
A tak wygląda obecnie jeden z koszy
DSCF8289.jpg
DSCF8289.jpg (130.37 KiB) Przeglądane 2437 razy

Jeśli chodzi o nawożenie to mało co nawożę - semihydroponika powoduję, że nie jest to aż tak potrzebne więc nie zasolenie jest niewielkie. Jedynie na zimę, późną jesienią, podlewam wszystkie roztworem z czosnku dla wzmocnienie w okresie zimowym, niekiedy stosuję go jeszcze wczesną wiosną a późną wiosną daję trochę przefermentowanego wyciągu z pokrzyw.

Jeśli chodzi o długość kwitnienia to oprócz warunków wpływają na nie geny rodziców. Podejrzewam, że z koleżanką nie kupiłyście tych samych hybryd więc trudno ocenić, która opieka jest właściwsza. Aklimatyzacja roślin w nowym miejscu to inna strona i nasze przewrażliwienie pojawiające się w początkach uprawy to jeszcze dodatkowy czynnik. A storczyk przekwitł bo tak sobie zażyczył jego wewnętrzny mechanizm.
Orchidarium
Fotografia użytkownika
Merghen
 
Posty: 235
Z nami od: 03-01-2013, 16:27
Lokalizacja: Małopolska
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Poison71 Data » 18-07-2013, 21:41

Merghen,ja mam reanimka w keramzycie i wypuszcza listek,choć taki jakiś na czubku rozwarstwiony :( Teraz stoi na tacy z keramzytem i może będzie mu lepiej.Tylko nie bardzo wiem jak podlewać z nawozem.Wstawiłam go do szklanki od piwa i zawsze na dnie zostawiam trochę wody ale ona nie dochodzi do korzeni i korzenie szybko przesychają.Więc je często spryskuję - czystą wodą demiralizowaną. Wydaje mi się,że ta woda nic mu nie daje ,a ta z dna naczynia raczej też nie daje mu składników z nawozu. Ta na dnie jest z wcześniejszego podlania z nawozem plus ta ze spryskiwania bez nawozu. Piszesz,że nie nawozisz.To czym podlewasz w takim razie? Ja podlewam wszystkie storczyki kranówką z filtra brita i demineralizowaną w stosunku 2:1 a spryskuję samą demiralizowaną.
Poison71
 
Posty: 28
Z nami od: 06-07-2013, 17:57
Lokalizacja: Białystok
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Merghen Data » 19-07-2013, 06:23

Tak jak pisałam - deszczówką. I troszkę nawożę ale jest to niewiele w porównaniu z innymi. Jeśli chodzi o reanimka trudno mi coś podpowiedzieć nie widząc zdjęcia. Generalnie phalaenopsisy lubią uprawę hydroponiczną.
Orchidarium
Fotografia użytkownika
Merghen
 
Posty: 235
Z nami od: 03-01-2013, 16:27
Lokalizacja: Małopolska
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Deszczówka

Nieprzeczytany post Autor: Poison71 Data » 21-07-2013, 19:38

Mój reanimek z pewnością lubi keramzyt.To w nim wypuścił korzonki a kiedy go przesadziłam do koszyczka (po serku tofu )i kory -znów mu korzonki zagniwały,choć nie miał mokro :( Teraz znów siedzi w keramzycie i 2 nowe wypuszcza.Z tym,że jak pisałam to raczej semihydro.
Poison71
 
Posty: 28
Z nami od: 06-07-2013, 17:57
Lokalizacja: Białystok
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET