Jestem nowy na forum, mam na imię Maciek.
Moją Gongore mam od lipca. W wakacje ładnie rosła, nawet dosyć szybko, ale od jakiegoś miesiąca zaczęły jej się zawijać liście do środka i bardzo spowolniła swój rozwój.
Trzymam ją na biurku niecały metr od południowego okna, nie jest doświetlana. Wilgotność powietrza pokojowa ( ok. 50%, wieczorami teraz skacze do 70% ), nie zraszam jej ani nie zamgławiam, zresztą na aukcji sprzedawca napisał, żeby jej nie zraszać ( kupiona na allegro, ale sprzedawał orchidion.pl ). Podlewam co tydzień lub nawet trochę rzadziej, dopiero jak podłoże przeschnie. Podłoże to mieszanka drobnej kory, sphagnum, styropianu, perlitu, trochę torfu i takiego czegoś co ma postać szarych, ostrych kamyczków. Czy może to być wina grzyba, który zalągł się w dziurkach na spodzie doniczki?
To mój pierwszy botaniczny gatunek, chciałbym kupić jeszcze kilka gongor, ale jest niestety bardzo mało informacji o poszczególnych gatunkach w Internecie, o fulvie wręcz prawie nic nie znalazłem oprócz miejsca występowania, podłoża i temperatur.
Żadnych szkodników nie zauważyłem na roślinie.