Witam, mam problem z phalenopsisem a mianowicie roślinka umiera co widać po systemie korzeniowym, który chyba najpierw zgnił a potem usechł (a może to jakaś choroba?).W każdym bądź razie roślinka jest jeszcze zielona, ma liście i zastanawiam się skąd czerpie siły do życia?Pozatym już jakiś czas temu wypuściła keiki które ma jeden króciutki korzonek, który mam wrażenie stanął w miejscu i nie rośnie. Dziś wyjęłam rośline z doniczki, skróciłam te suche korzenie, wsadziłam do doniczki z nowym podłożem i podlałam.Jednak nie wiem co mam robić z tym keiki, czy zostawić je na roślinie z nadzieją że korzonek się wydłuży i może wyjdzie kolejny czy odciąć je? Pozatym czy jest jakas szansa na uratowanie rośliny matecznej?