Witam Joanno. W życiu nie ma łatwo, szczególnie storczykowym. Na Twe pytanie nie ma prostej odpowiedzi. Nie wiadomo ile tych psb jest, w jakim są stanie itd. itp. Dobrze by było gdybyś wrzuciła fotkę i przeczytała o uprawie Zygopelatum tutaj.
A tak przy okazji to namawiam do zaglądania do naszej bibliteczki zawierającej opis parapetowych doświadczeń storczykowo zakręconych. Zamieszczenie w niej podobnych opracowań ze wszech stron dobrze widziane - wystarczy zgłoszenie na PW moderatorów.
Czytać rzeczywiście. Jeśli bulwy są zielone, to posadzić w drobniejsze podłoże dla storczyków. Podlewać na spodek i to całkiem niemało ale raz na tydzień. Gdy wyczuje że na dole jest woda, zacznie tworzyć korzenie. Jak nic z tego nie wyjdzie, to wyrzucić zawsze można. Kiedyś takie psb posadziłam w torf bo nie wierzyłam że z tego w ogóle coś będzie, a one WSZYSTKIE się przyjęły. Była klęska urodzaju. I takowej życzę. Marta
A ja zrobiłam tak.Podobnie jak Marta,tylko po podlaniu przykryłam pseudobulwę połówką plastikowej butelki i zostawiłam.Czasem trochę podlewałam.Po 2 latach miałam kwitnące Zygopetalum. Moje opracowanie "Rozmnażanie ze starych pseudobulw " znajduje się w Bibliotece.Można skorzystać.
Elu, a propos zygopetalum. Jeśli roślina jest ostrożnie podlewana, nie ma mowy o żadnym spryskiwaniu liści, a mimo to czernieją jej liście i nowe pędy. Co robię źle? W przypadku zugopetalum to działa naprawdę zniechęcająco, bo to moje kolejna roślina.
Ja spóbuję odpowiedzieć. Te czarne plamy to lekka choroba grzybowa. Nie trzeba nic stosować, tylko nie spryskiwać liści. Dobrze utrzymane zygopetalum samo się wyleczy. Proszę nam napisać za ~pół roku jak się mają te stare psb. Jestem b. ciekawa. Na wiosnę będę przesadzać zygopetalum i może stare same się oddzielą. Marta