Witam. Przedstawiam mój najnowszy nabytek, zakupiony za pośrednictwem salonorchideii u Schwertera. Przyjechał z klującym się pędem w listopadzie, a od połowy grudnia zapewnia świąteczne zapachy w całym mieszkaniu (korzennie, bardzo intensywnie w słoneczne dni). Uprawa na południowym oknie (bo strasznie u mnie ciemno zimą), po przekwitnięciu pójdzie spać w kąciku orchidarium. Wrażenie zrobiła na mnie pseudobulwa - wysoka na 20 cm, średnica ok 4 cm. Czy ja dam radę upaść tak następną ? Rośnie wmontowana w kawałek xaximu, bez żadnych dodatków.
W świetle słonecznym
Cycnodes Wine Delight - kwitł we wrześniu. Psb niewyrośnięta, przewidywałam brak kwitnienia.
Dorodne psb i piękne kwiaty. Coś się dzieje. Będę musiała kupić sobie coś co kwitnie zimą. Teraz mam tylko smętne widoki zasychających liści na śpiochach i smutnych katlei liczących minuty przybywającego dnia, nawet wody mało wypijają. Oby do marca. Marta
Nie chodzi o starą pseudobulwę, bo takiego cucdu to nie będzie, ale o wytworzenie kilku, 3 lub nawet 4 łodyg kwiatowych na tak okazałej, "wypasionej" pseudobulwie , co u Cycnodesów jest możliwe.
Mam pytanie odnośnie tej krzyżówki. Jako że kwitnie zimą już po utracie liści, jak ją traktować do tego czasu? Moja roślina już zrzuciła liście i nie bardzo wiem, czy ją podlewać skoro wiem, że może jeszcze zakwitnąć. Dawać jej trochę wody od czasu do czasu na tyle tylko, żeby pseudobylwy się nie marszczyły? Dodawać przy tym nawozu? Czy na kwitnienie wystarczy sił z substancji zgromadzonych w wypasionej pseudobulwie (faktycznie dużej)? Wydaje mi się, że lekkie podlewanie od czasu do czasu będzie właściwe, ale wolę dopytać, żeby czegoś nie zepsuć
Nawożenie w tym okresie całkowicie wstrzymujemy, a od czasu do czasu zamaczamy podłoże a chwilę. Może być tylko lekko wilgotne, nie powinno być w dłuższym odstępie czasowym całkowicie wyschnięte. Pbs nie wolno zraszać
Zakwitła i u mnie tytułowa roślina. Po moich tegorocznych przejściach z Wine Delight cieszę się, że w ogóle jakiś śpioch zakwitł Zapach podobny do Wine Delight, słodki, ale bardzo przyjemny, kwiaty chyba trochę większe, co wynagradza ich małą ilość (całe 4 sztuki ). Ale to nic, i tak się cieszę, świetnie wyglądają te kwiatuchy przy bezlistnych pseudobulwach
Ladniutkie i w grudniu!! Gdy roślina będzie miała dobrze i będzie coraz starsza, to z każdym rokiem kwiatów będzie coraz więcej i silniej będą pachnieć. Gratulacje. Marta
Dziękuję Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać roślinę w dobrym zdrowiu. W tej chwili jej zapach jest słabo wyczuwalny, bo cały pokój wypełnia zapach otwartych już kwiatów na Blc. Chia Lin Faktycznie miłe takie grudniowe kwitnienia, do tego pachnące